Dodaj do ulubionych

Babskie wybory

28.10.05, 15:10
do wyboru do koloru mozna zostać:
1. singielką , drzewiej mówiono starą panną , która nie miała okazji w
stosownej chwili wydać się za mąż i jej szanse na rynku matrymonialnym kurczą
się proporcjonalnie do upływu lat
2. singielką z odzysku, ktora liczy na swą drugą lub n-tą szansę i moze sie
jej nie doczekać
3. zoną swojego męża, która zmaga się z mieliznami i rafamii oraz innymi
urokami małżeńskiego zycia
4. kochanką cudzego męża liczacą na cud jego odejścia od zony
5. żoną swego męza i kochanką cudzego męża, która balansuje na krawędzi i
moze stracić wszystko pozostając na przyłowiowym lodzie.

No i niech mi teraz ktos udowodni, ze ktoraś z tych pozycji jest lepsza od
innej.
Obserwuj wątek
    • anula36 Re: Babskie wybory 28.10.05, 15:40
      nie pozostaje nic tylko przerobic wszystkie te stany i wybrac najkorzystniejsza
      dla siebie;)
      • wisteria Re: Babskie wybory 28.10.05, 17:03
        Kurcze, zycia nie starczy. Bo jak przerobic dlugoletnie malzenstwo,
        dowiedziec sie czy szczesliwe czy nie, rozwiezc sie, sprobowac drugi
        raz, a jeszcze do tego na przyklad dowiedziec sie ze jednak seksualnie
        pociagaja mnie osoby nie tej plci niz do tej pory, sprobowac tego nowego,
        na koniec zapragnac miec dzieci, i zrobic kariere zawodowa. A moze wszystko
        na raz? Szkoda tylko ze inni tez obok naz zyja, i przeszkadzaja nam swoimi
        planami jakby nie bylo.
    • aiszka4 Re: Babskie wybory 30.10.05, 20:44
      Chyba nie wyczerpałaś ról do obsadzenia.
      Można np. zostać singielką z wyboru, niezainteresowaną ani pierwotnym, ani
      wtórnym rynkiem matrymonialnym.
      • bet66 Re: Babskie wybory 31.10.05, 08:39
        mozna zostać singielką z wyboru, ale wtedy jest sie czyjąś kochanką ,
        najczęściej zajętego faceta
        • raqu46 nie takie inne niż męskie 31.10.05, 11:46
          przerobiłem połowę tej listy.
          obecnie jestem po rozwodzie, jest mi smutno, mam kobiete mlodsza od siebie,
          dużo mlodszą. nie mam ochoty pakować się w dzieci, dorabianie. tesknie za
          tamtą, tę kocham, nie kest mi nic lepiej niz było, tylko kasy niej i klopotów
          jakby wiecej. gdybym mógł cofnąć czas. to bym nie zaczynal.
          jest jeszcze wyjście inne:
          chodzić do kościoła pracować i ibyc zadowolonym z tego co sie ma.
          ale ta rada nijak się ma do mnie. :(
          • necia100 Re: nie takie inne niż męskie 31.10.05, 12:19
            A dlaczego sie rozwwiodłeś? Jeśli można spytać? : )
          • 1first_lady Do Raqu46 04.11.05, 15:20
            Aż się boję pisać cokolwiek na tym forum, ale wypatrzyłam Twój dość świeży post,
            a ponieważ przy pewnej okazji zapoznałam się z Twoją historią, chciałabym się
            Ciebie coś zapytać.
            Czy Twoja młodsza kobieta chce mieć dzieci z Tobą? Jeśli tak, to czy nie
            uważasz, że jej się to należy? Wybierając ją powiedziałeś A i wiadomo, że trzeba
            powiedzieć B, czyli dom, dzieci, rodzina z nową partnerką. Jeśli nie chcesz z
            wygody, lenistwa, to żona odejdzie albo będzie nieszczęśliwa. Piszesz, że się
            kochacie. Czy żona wyczuwa Twoje wahania, czy wie np.to co nam tu wypisujesz, że
            wolałbyś stary układ? Co to znaczy, że dawna rodzina "rozwali" nowy układ? To
            przenośnia? Czy Twoja młoda żona również żałuje? Jak ułożyła sobie zycie Twoja
            pierwsza żona? Dzieci? Czy utrzymujecie kontakty?
            Przepraszam za może nadmierną ciekawość, ale jakbyś chciał odpowiedzieć........

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka