juras26
06.11.05, 11:39
Nooo, Jesion....zmarnowałeś mi całą niedzielę....Dlaczego, pytasz? A to już
służę odpowiedzią: Przeczytałem przez przypadek twój post w wątku o tych
ognistych kochankach czy spokojnych facetach, czy jakoś tak, i tak mnie to
wq........że aż musiałem sobie nalać drinka....A miałem dzisiaj trochę spraw
załatwic.....Ale nic to, wybaczam Ci chłopie, są rzeczy ważniejsze w życiu.
Trzeba Ciebie bracie ratować......
Otóż jesteś w związku z tą kobietą tylko dlatego, że ciebie totalnie
zauroczyła. Zakochałeś się beż pamięci, traktujesz ją jak bóstwo, czytasz w
jej myslach, starasz się jej we wszystkim dogodzić, kupujesz wspaniałe
prezenty, opiekujesz się, bla, bla, bla....Ale nie zauważasz jednej prostej i
oczywistej prawdy / a tylko dlatego, bo twoje zauroczenie Tobie na to nie
pozwala.../ - ta kobieta jeszcze w dalszym ciągu kocha twojego
poprzednika....Jak smutne by to dla Ciebie nie było, taka jest prawda....I
ponieważ bardzo prawdopodobne, ze tak jak ona jest kobietą Twojego zycia, tak
ten facet był dla niej facetem jej zycia. I zawsze będzie w waszym
związku „materacem”.
A skąd to wszystko wiem? Ponieważ sam to na własnej skórze kiedyś
przecwiczyłem....Spotkałem kobietę, która mnie totalnie zauroczyła,
zakochałem się bez pamięci. Robiłem te wszystkie głupoty co Ty,
spontanicznośc w każdej minucie związku, ciuchy, prezenty, wyjazdy, no
szał.....sam wiesz i każdy facet wie, co mam na mysli. A spotkałem ją po jej
rozstaniu właśnie z facetem jej życia.....I mógłbym jeszcze różne głupoty
wymyślać, ale wystarczył jego telefon, i widziałem, co się z nią
dzieje.....Kiedyś zadzwonił w nocy, to wyobraź sobie, że zaczęła z nim
rozmawiać, leżąc obok mnie i kładąc mi głowę na klate:))Dopiero jak wziąłem
ten telefon i rzuciłem o ścianę tak, że rozpadł się na milion kawałków, to
dotarło do niej, że przesadziła. Zaczęła płakać, przepraszać, i takie te ich
gierki. A ja stwierdziłem, że to jednak silniejsze od niej, że nie zamierzam
żyć we troje....Ubrałem się, spakowałem swoje rzeczy i wyszedłem. Były
telefony, rozmowy, bla, bla....ale miałem na tyle rozsądku, żeby wiedzieć, że
to nie ma sensu. Potem, chyba po roku widziałem ich w czułym uścisku na
mieście:))
Nie rób chłopie z siebie idioty....ja wiem, że to ciężko i trudno to
przeboleć, ale jesteś chyba inteligentym facetem, wykształconym i ustawionym.
Daj sobie siana, ta kobieta nie jest dla Ciebie, ona tylko wykorzystuje Twoją
miłość do niej, teraz jeszcze łaskawie przyjmuje twoje prezenty i kolacyjki,
ale im głębiej wejdziesz w to szambo, to zacznie ich żądać od Ciebie, bo to
pie........egoistka, założę się, a ty będziesz coraz bardziej ulegał. Wierz
mi, tak będzie....
Piszesz o tej kąpieli....no to przecież dziecko widzi, że ona robi z Tobą co
chce....”nie dotykać jej”.,.rok bez seksu......noooo, pogięło cię przyjacielu
równo. Nie potepiam, nie oceniam, nie smieję się.....tylko obiektywnie
spostrzegam
Jesteś inżynierem, jak piszesz....no to chyba liczyć potrafisz.....weź kartkę
i policz, ile kasy na nia wydałeś, a co otrzymałeś w zamian. Nie jestem
żadnym skąpcem, wręcz przeciwnie, ale jakiś bilans musisz zrobić.....
Radzą ci, żebyś ją wziął na dystans na jakiś czas.....Błąd!!! Żaden dystans,
żaden czas....Zrób chirurgiczne cięcie –KONIEC i BASTA. Odżyjesz człowieku,
znajdziesz fajną panienkę, która będzie potrafiła docenić i ciebie i twoją o
nia troskę. A ta lalka niech dalej marzy o tym poprzednim, niech nawet robi
to do emerytury....nie twój problem. Posłuchaj doświadczonego faceta, który z
niejednego pieca chleb jadł.....PozdrawiamJ)
No to teraz mogę spokojnie wypić drugiego......Niedzielę i tak już szlag
trafił, ale może przynajmniej jednego leszcza uratowałem:)))