pat761
27.12.05, 14:13
Niechcący zobaczyłam w domowym komputerze, że mąż odwiedził stronę randkową -
nawet wkleił swoje zdjęcie. Oczywiście zażądałam wyjaśnień. Twierdził, że się
wygłupił, po prostu wyskoczyła reklama i się wciągnął. W komputerze nic nie
było schowane - nawet zapamiętany kod dostępu. Przeprosił powiedział, że
zrobił to bez zastanowienia, ble, ble. Ogólnie jest w porządku - raczej nie
ma czasu na bzdury - mamy małe dziecko, poza tym razem wracamy z pracy i b.
rzadko wychodzimy osobno? Jak to potraktować? A przede wszystkim po co to
zrobił - zalogował się na randkach (zaznaczył tam opcję romans) nawet zdjęcie
wkleił ot tak dla żartu?