beatkaguyy
14.01.06, 17:12
podobno zycie seksualne jest bardzo wazne, by zwiazek dobrze funkcjonowal.
mam prawie 30 lat, od 4lat super faceta przy sobie, ktory coraz czesciej
przebakuje cos o slubie.seks z nim jest cudowny tylko ze po prostu ja nigdy
nie mialam orgazmu.
przed nim mialam 8 innych facetow i z zadnym nie przezylam orgazmu.
na poczatku myslalam, ze jestem na to za mloda, ze musze sie dopiero tego
nauczyc, potem ze to jeszcze nie ten, az w koncu sie poddalam, bo w sumie nie
moze byc tak, ze to wszyscy faceci sa do niczego - wina lezy po mojej
stronie, choc nie wiem gdzie. orgazmy mam tylko podczas masturbacji.
fakt faktem, za niedlugo wychodze za maz i zastanawiam sie, czy tym samym nie
skazuje sie na cale zycie na brak orgazmu, bo jednak i on, tak jak i
poprzednicy, nie potrafi mi dac tej radosci (zawsze jestem mocno podniecona,
ale daleko mi do tej fazy "przed") albo jednak to tez nie Ten - choc tylko w
tej, ale jakze przeciez waznej kwestji - bo nie mam 100% satysfakcji z seksu?
a moze jednak to nie ze mna cos nie tak?moze na poczatku zycia
seksualnego bylam zbyt spieta itd. ale od 4 lat ten sam facet, moze TERAZ z
innym by mi sie udalo a sie tego nie dowiem wychodzac za obecnego za maz??
ja nie umiem powiedziec co mnie tak bardzo podnieca ze dochodze sama! po
prostu jak mam ochote to sie pieszcze sama i jakos samo przychodzi, natomiast
z
nim jest calkiem inaczej. on piesci mnie podczas seksu, lechtaczke itd. ale
jego pieszczoty na mnie nie dzialaja, obojetnie czy szybko czy wolno, zawsze
jest mi dobrze, ale daleko mi do tej fali przed O. nawet jak robi to i 30
min.
po prostu nie umiem i tyle.
co o tym myslicie?