Dodaj do ulubionych

NIE WIEM CZY TO JEST NORMALNE...

21.01.06, 19:39
Mam problem, zreszta jak większość na tym forum.
Jestem z narzeczonym ponad 2 lata, kochanie sie daje mi dużo przyjemności
choć nie zawsze.....
Chodzi o to, że narzeczony chce tak często się kochać jak ja często się nie
chcę...
Dla mnie najważniejsze są uczucia, bliskość, przytulanie się, sex tez jest
ważny, ale jak jest taki spontaniczny, a nei że on wymyśli sobie 'kochamy
sie' to ja juz mam byc gotowa, nei umiem tak, potrzebuje najpierw
pieszczot,słowo kochajmy sie nei wystarzcy. Rozmawiałam z nim na ten temat
ale jakoś to nie dociera. Poza tym on czesto chce sie kochac w miejscach,
które dla mnie nie sa bezpieczne, i w sumie wychodzi na to że im on bardziej
czuje sie podniecony miejscem np ubikacja w hipermarkecie, tym ja bardzie
czuje sie mniej bezpieczna i spieta, i wcale mi sie to nie podoba.

Poza tym on mógłby sie kochac nawet 10 razy dziennie, co dla mnei jest chore,
dzień bez sexu jest dla neigo dniem straconym, każda sytuacja gdy jestesmy
sami sprowadza di tego zebysmy sie kochali, chociaz wcale nei mam ochoty na
to, jak sie opieram to zarzuca mi ze go odpycham
nie wiem jak mam z nim rozmawiac, wiem ze lubi taki szybki seks,taki
wyzywajacy, ale ja potzrebuje piesczzot, nie wiem czy ja dobrze robie
opierajac sie
ale on nie uznaje tgeo ze moge byc zmeczona, ze rano jestem spiaca i nie mam
ochoty na podwójny seks, nei rozumie ze czasami przechodze przez stres, bo
uwaza ze skoro jestesmy sami to dlaczego mamy sie nie kochac, i to w
miejscach gdzie jest najwieksze ryzyko ze ktos nas nakryje - a mnie to barzdo
strseuje.
nie iwem, dla mnie seks raz w tygodniu jest wystarczajacy choc nei mówie ze
nei czesciej, ale to ma byc spontaniczne, nei plnoawane bo cały urok traci, a
dla niego raz dziennie to mało, nei wiem moze dlatego ze przede mna nei miał
partnerki i zaspokajał sie sam?? czasamimam wrazenei ze to takei zwierzece
zamiast intymne

jak mam sie zachowywac?? jak zrozumiec jego potrzeby seksualne, które w tym
momencie są dla mnie chore??? jak mamy stworzyc szczeslwie małzenstwo skoro
teraz nei rozumiemy swoich potzreb???
Obserwuj wątek
    • misssaigon Re: NIE WIEM CZY TO JEST NORMALNE... 21.01.06, 20:47
      wszystkie znaki na niebie i ziemii wskazuja, ze nie stworzycie szczesliwego
      małzenstwa - głównie ze wzgledu na niedoposowanie temperamentów, które bedzie
      rodzilo obopolne frustracje, a potem przeniesie sie to na inne sfery wspolnego
      zycia.
      Obym byla złym prororokiem
      • woman-in-love Re: NIE WIEM CZY TO JEST NORMALNE... 21.01.06, 21:27
        popieram misssaigon
        • domowa_kura Re: NIE WIEM CZY TO JEST NORMALNE... 21.01.06, 21:44
          Niestety Twój narzeczony to egoista i myśli tylko o tym, jak zaspokoić swój
          popęd. Zrób mu miesięczny post pod jakimś pretekstem. Zobaczysz, co z niego
          wyjdzie. (O ile nie znajdzie sobie innej narzeczonej...)
          • woman-in-love Re: NIE WIEM CZY TO JEST NORMALNE... 21.01.06, 21:46
            wątpię, czy to się uda, facet traktuje Cie instrumentalnie, odsuń się powoli.
          • mpingo Re: NIE WIEM CZY TO JEST NORMALNE... 21.01.06, 21:49
            Nie wiem na ile ten opis jest wiarygodny ale wychodzi na to że to wielki, samobieżny niepohamowany, drgający k...s i nic więcej. To brutalne słowwa ale sposób w jaki cię traktuje jest także brutalny. Jeśli nie dostanie tego co chce to potraktuje cię jak zużytą chusteczkę do nosa. Obym się mylił. Przetestuj go czy wytrzyma.
        • triss_merigold6 Re: NIE WIEM CZY TO JEST NORMALNE... 21.01.06, 23:02
          Też popieram. Nie będziecie szczęśliwym małżeństwem tylko parą rozczarowanych
          sobą i zawiedzionych ludzi. Aż taka rozbieżność potrzeb wróży jak najbardziej
          fatalnie. I nie łudź się - on nie zmieni swojego podejścia ani temperamentu.
          • kropek35 Re: NIE WIEM CZY TO JEST NORMALNE... 22.01.06, 07:10
            to jest rzeczywiscie chore...
            To nawet nie jest erotoman ale egoista z odchyleniami. I tak naprawde nie kocha
            Cie lecz widzi w tobie jedynie taka lalke do wkładania. Smutne....
            • wypasior Re: NIE WIEM CZY TO JEST NORMALNE... 22.01.06, 16:59
              widać tutaj tendencyjność w podejściu do sprawy w zależności od płci:

              jak kobieta pisze że seksu za mało to facet jest winny, nikt nie pisze że
              ważniejsze są uczucia niż instrumentalne traktowanie partnera jako obiektu
              seksualnego, natomiast kiedy mężczyzna ma za mało seksu to winny jest... też
              mężczyzna ponieważ ważniejsze są uczucia a nie brudny popęd... łatwo zauważyć
              że na tym forum przeważają opinie usprawiedliwiające postępowanie tylko jednej
              strony
              • diamondy Re: NIE WIEM CZY TO JEST NORMALNE... 22.01.06, 19:50
                jestem tu nowa
                i w odróznieniu od autorki postu-mam niezaspokojone potrzeby
                ale wydaje mi sie ,ze ten /jej/związek jest bez szans.
    • loppe Re: NIE WIEM CZY TO JEST NORMALNE... 22.01.06, 22:48
      jeśli odczujesz że jesteś tylko przedmiotem jego żądz
      a nie podmiotem...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka