08.03.06, 15:05
Witam.
Mam już dość,jestem zmęczona i załamana życiem z czlowiekiem za ktorego
wyszłam z wielkiej miłości.Pobraliśmy się 10 lat temu,mamy dwoje dzieci 6 i 4
latka.Od początku małżenstwa nieukladało się super ale wtedy myślałam
jeszcze,że jest to czas na tzw.dotarcie.Niestety okazalo się,że mój wybranek
to czlowiek który ciągle poszukuje nowych wrażeń,potrzeba mu ciągłych
wyzwań,podniesionej adrenaliny.Uwielbia kobiety,wciąz nowe
znajomości,flirty.Głęboko mnie to raniło ale chyba nie do końca chciałam
wierzyć,że tak się dzieje.Przelomem okazała się impreza ostatkowa na której
byliśmy z grupą znajomych.Mój mąż bardzo był zainteresowany inną kobietą z
naszego towarzystwa(niezamężną),tańczył z nią,flirtował.Dodam,że ona była z
tego faktu bardzo zadowolona i bynajmiej nie przeszkadzała jej
czekająca,przygnębiona żona.W momencie kiedy ujrzałam ich całujących się
namiętnie(rzekomo wyszli na papieroska)czułam jakby trafił mnie grom z
jasnego nieba.Dlaczego tak bardzo mnie upokorzył?
Mam dość ciągłych gier,podchodów,poprosiłam o szczerą rozmowę:na czym mu w
życiu zależy,co jest dla niego ważne?Odmówił,widocznie nie zasługuję nawet na
chwilę szczerości.Twierdzi,że jestem głupia,ograniczona,że ciężko cokolwiek
mi wytłumaczyć,że na wszystko zawsze patrzę jednostronnie.Narasta we mnie
chęć rzucenia mu w twarz wszystkich najgorszych rzeczy które myślę o
nim,jednak jak narazie zamykam się w sobie ze swoim bólem.Dziś pierwszy raz
pomyślałam o tym,żeby odejść.Wiem,że sobie poradzę,jestem kobietą
wykształconą,mam dobrą pracę i na pewno dam radę.Tylko czy jeszce będę umiała
zaufać kiedyś mężczyźnie?
Obserwuj wątek
    • taka_laska Re: agonia 08.03.06, 15:11
      nie ufaj mężczyznom, oni są poligamiczni,często wykazują cechy promiskuityczne
      rzadziej bywają monogamiczni.
      • loppe Re: agonia 08.03.06, 15:14
        może i są poligamiczni ale nie wszyscy całuja się w towarzystwie żony
        opisana przez Ciebie sytuacja to jakaś niekulturalna gra do jednej bramki
        • taka_laska Re: agonia 08.03.06, 15:19
          nie całowł się w "towarzystwie zony", tylko wyszli na papierosa.
          A swoją drogą, dlaczego zachowywałaś się, jak grzeczna , kulturalna i z klasą
          zoną , która udaje , ze niczego nie widzi?
          Trzeba było zrobić mężowi i panience publiczną awanturę, narobić im wstydu.
          • odetta35 Re: agonia 08.03.06, 15:27
            taka_laska napisała:

            > nie całowł się w "towarzystwie zony", tylko wyszli na papierosa.
            > A swoją drogą, dlaczego zachowywałaś się, jak grzeczna , kulturalna i z
            klasą
            > zoną , która udaje , ze niczego nie widzi?
            > Trzeba było zrobić mężowi i panience publiczną awanturę, narobić im wstydu.


            Dlaczego?no poprostu sparaliżowało mnie.Oczywiście tąpnęło mną tak bardzo,że
            miałam chęć ich uduśić ale... no właśnie,paraliż.Zabolało tak bardzo,że
            chciałam tylko zostać sama więc wsiadłam w taksówkę i do domu.Niewiem czy to
            dobrze czy źle,tak poprostu czułam
      • anais_nin666 Re: agonia 08.03.06, 15:24
        Kobiety tez sa poligamiczne.
        Sam fakt, że ktoś jest poligamiczny niczego jednak nie usprawiedliwia,
        zwłaszcza tak parszyewgo zachowania jak to opisywane powyżej.
        • charade Re: agonia 08.03.06, 16:05
          Tak, to dobre określenie - facet zachował się parszywie. Jak dla mnie to w
          ogóle jest dziwne, jak ktoś ma ochotę na flirt i zdradę, to raczej nie robi
          tego przy wszystkich. Tak jakby mu brakowało piątej klepki.
          • your_and Re: agonia 08.03.06, 16:21
            charade napisała:
            > Jak dla mnie to w
            > ogóle jest dziwne, jak ktoś ma ochotę na flirt i zdradę, to raczej nie robi
            > tego przy wszystkich.

            Niektórzy mają jeszcze przyjemność w upokarzaniu i zemsty za mniej lub bardziej
            wydumane winy...
            • charade Re: agonia 08.03.06, 16:23
              Czyli brak piątej klepki :)


              Niektórzy mają jeszcze przyjemność w upokarzaniu i zemsty za mniej lub bardziej
              > wydumane winy...
          • wladek47 Re: agonia 08.03.06, 16:23
            Odetko troche ci współczuję ale tak przekornie chciałem zapytać a jak się wam
            układa "w łóżku". Czy w domu masz dla niego trochę zalotności czy tylko wyrzuty
            i pretensje. Bo może to był tylko taki jego prowokacyjny manewr. Żoną na pewno
            jesteś dobrą ale czy jesteś jego dobrą (NAJLEPSZĄ) kochanką.
            • odetta35 Re: agonia 08.03.06, 16:45
              Generalnie w łóżku układało się różnie,raz lepiej,raz gorzej.Gorzej głównie z
              powodu jego ekscesów.W momencie gdy dowiadywałam się przypadkowo o jego
              podbojach o seksie naturalnie nie mogło byc mowy.Były więc przerwy we
              współżyciu.
              Wcześniej czyt. wtedy gdy byłam nieświadoma zupełnie niczego,układało nam się
              ok,kochaliśmy się często,spontanicznie i obydwojgu nam to sprawiało
              przyjemność.Myślę sobie,że nie tu jednak leży sedno problemu,może on tak
              poprostu ma?Wieczny łowca?
              • sonner Re: agonia 09.03.06, 01:18
                Zatrzymal sie na fazie nastolatka. Napewno sie nie zmieni wiec nie wiem na co
                czekasz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka