kayo77
03.07.06, 16:58
Wszystko to co tu napisze jest widziane od mojej strony. Nie znam opini żony.
Cała sprawa wygląda tak. Jesteśmy 4 lata po ślubie, mamy prawie roczne
dziecko. Mam wrażenie tylko takie że po tym jak spłodziłem dziecko do niczego
innego w sprawach damsko-meskich nie jestem juz potrzebny. Seks jest raz na
pol roku a nawet rzadziej. Przestałem juz dbac o to by bylo urozmaicenie, bo
nie ma sensu. Przestalem jej kupowac nocna bielizne, bo ona jest tylko "na
raz". Woli spac w powyciaganej koszuli nocnej. Ja juz nie wiem jak mam do tego
podchodzic...