Dodaj do ulubionych

Ciska mną !!!

14.08.06, 18:40
Czytam. Czytam…Piszą kobiety… Piszą mężczyźni…

Problem ten sam. Wszyscy szukamy!

Ja chcę - ona/on nie chce. Na początku było cudownie… a teraz i twarde
negocjacje nie pomagają…

Patetyczne, doprawdy!

On chce mieć ‘obsługę’ – ona ‘finansjera’. A może i na odwrót. ;-((

Mówimy często o miłości (Benedykt XVI dobrze ujął sprawę w swej encyklice,
jeśli ktoś chciałby się dowiedzieć: co to) – ale czy istotnie nie chodzi nam
o zabezpieczenie naszych własnych interesów? (tyłów?)

Czy nic, doprawdy, nie da się zrobić w tej sprawie?

Czy wojna płci musi trwać?

Spróbujmy to przeanalizować, i zobaczyć czy jednak nie dałoby się coś z tym
zrobić? (Z tym wiecznym niezadowoleniem?)

Jako ludzie – ten jeden z, istniejących na Ziemi, gatunków wyposażeni
jesteśmy w …. no właśnie – w co?

W te trzy centymetry od żołędzia? Dwie minuty lizania?

To po to jest małżeństwo????
______________________________________

Chce tu ktoś pofilozofować???

O potrzebach ciała przeciw potrzebom duszy?? Da się je rozdzielić???
;-))
Obserwuj wątek
    • brass_monkey Re: Ciska mną !!! 14.08.06, 18:52
      Mną tez ciska.

      Najbardzej wszechobecna obluda.

    • zlota-puma Re: Ciska mną !!! 14.08.06, 18:55
      "Patetyczne" ? - dlaczego patetyczne, nie rozumiem...

      Poza tym
      • brass_monkey Re: Ciska mną !!! 14.08.06, 19:09
        > moim zdaniem w przeważającej ilości przypadków postów na tym forum ludzie
        szukają wzajemności, zrozumienia, dogadania się.

        Zapominasz ze ludzie sa na tym forum wlasnie dlatego ze nie mogli
        znalesc "wzajemności, zrozumienia, dogadania się" z wlasnymi partnerami.
        Dlaczego? Wlasnie dlatego ze zawsze jest "cos za cos", bo kolega z pracy mnie
        bardziej kreci, bo nic na to nie poradze, bo taka jest moja natura, bo
        mezczyzna nie ma zadnych praw, bo po seksie trzeba isc do spowiedzi.

        I to wlasnie jest patetyczne.
        • zlota-puma Re: Ciska mną !!! 14.08.06, 19:16
          No własnie mówię, że szukają porozumienia :) Chyba to samo mamy na myśli.
          Ale czy to jest patetyczne ? Nie, to jest trudne, to jest, niestety, częste...
          Dlatego tak wiele rozmow o seksie schodzi w końcu na temat porozumienia i
          sposobu prowadzenia rozmowy.

          Obłudą dla mnie jest obruszanie się na fakt, że rozmawia się o konkretnych
          problemach seksualnych
          • anula36 Re: Ciska mną !!! 14.08.06, 19:21
            Mnie to raczej smutno jak czytam ze po kilku latach zwiazku wszystko sprowadza
            sie do bycia rodzicami wspolnych dzieci.
            • misssaigon lekcja kapitalizmu 14.08.06, 20:00
              anula, bo w malzenstwie, jak wszedzie trzeba byc pragmatycznym...
              ujme to tak ..w dniu slubu malzonkowie dostaja pewien kapital - moga go
              zainwestowac na wiele lat i czerpac korzysci po malutku ale dlugo albo go od
              razu przejesc...
              i tak jest tez z miloscia w zwiazku...
              albo bedzie sie nia madrze gospodarowac...wzbogacajac np o przyjazn, lojalnosc
              etc..albo szybko sie wykorzysta i zostanie sie z debetem w postaci
              przychowku...ktory staje sie wtedy li tylko wspolnym zobowiazaniem.
              • anula36 Re: lekcja kapitalizmu 14.08.06, 20:29
                niestety nei kazdy to potrafi. Dlatego mi czasem smutno.Takei ogolne
                rozczarowanie ludzkoscia.
                Ale moze forumowy klub wymiany partnerow cos ozywi:)
                • brass_monkey Re: lekcja kapitalizmu 14.08.06, 21:17
                  misssaigon napisala:

                  >albo szybko sie wykorzysta i zostanie sie z debetem w postaci
                  przychowku...ktory staje sie wtedy li tylko wspolnym zobowiazaniem.

                  Dzieci sa debetem wtedy gdy kobieta przechodzi metamorfoze; najpierw jest zona,
                  kochanka, najlepszym przyjacielem, pozniej zmienia sie w matke, opiekunke,
                  Matke Terese. Zapomina sie wtedy kto jest kim w takim zwiazku, dzieci staja
                  sie wazniejsze niz rodzice.

                  Moim zdaniem jast to forma patologii, podobnie jak alkoholizm i pracoholizm.
                  • misssaigon Re: lekcja kapitalizmu 14.08.06, 22:44
                    brasss - jestesmy tym wszystkim po trosze i tym dobrym i tym zlym...sami
                    wyzwalamy nasze instynkty i pokazujemy swoje rozne twarze...
                    matka nie wyklucza kochanki , opiekunka - zony...

                    co tam bede filozofowac...wracam do meza...

    • merlotka30 A buciki moze za male, co? 14.08.06, 20:52
      Jest gdzies taki park...
      tam sobie mozna stanac i krzyknac:
      - Ludzie opamietajcie sie!
      Razem z cala reszta nawiedzonych uzdrowicieli swiata i znalazcow kamienia
      filozoficznego.
      Tego nie widac, ale wlasnie przykladam wyimaginowanego skreta i gleboko wciagam
      powietrze...
      - to co mowisz, rownowaga, zen...sens istnienia, kurcze, a widzisz jak ten kot
      uklada pasjansa?
    • klaris29 Re: Ciska mną !!! 14.08.06, 20:53
      Jak bym chciała pofilozofować wybrałabym inne forum, jak bym chciała gadać o
      duchowej stronie seksu (!?) to też bym gdzie indziej tego szukała. To forum
      jest o braku seksu w małżeństwie i "ciska mną" jak czytam wypowiedzi, w których
      ktoś przytacza słowa jakiegoś patriarchy, który o seksie akurat wie niewiele.
      Mam dość wszechobecnego klerykalizmu i szlag mnie trafia, jak czytam
      umorealniające gadki. Fe!
      Klara
      • minkal Re: Ciska mną !!! 18.08.06, 14:27
        ale Ty jestesś ograniczona. to trzeba uprawiać seks, zeby doradzać na temat seksu?
        to trzeba mieć wszystkie zęby popsute, zeby być dobrym dentystą? cierpieć na
        wszelkiego rodzaju schorzenia, aby być lekarzem?
        spróbować w zyciu czegoś, zanim się na ten temat wyrobi pogląd?
        idąc dalej tym tropem- niechze na temat seksu doradzają tylko prostytutki, bo to
        one mają największy bagaż doświadczeń. a Benedykt XVI niech gada tylko o
        duchowości, a nie pożyciu małzżeńskim, bo duchowosći i akt płciowy nie mają nic
        wsólnego.
        rozumiesz teraz jakie brednie piszesz?
        • jaonmy Re: Ciska mną !!! 18.08.06, 15:55
          Forum to nie jest poswiecone duchowej stronie milosci ale jej cielesnemu
          aspektowi jakim jest seks
          Klarisa wyraznie zaznaczyla ze gdyby chciala szukac informacji o przezyciach
          niezwiazanych z seksem szukalaby ich gdzie indziej, to dosc oczywiste
          Oczywiscie ze wszystko sie nierozerwalnie laczy jednak mocno nieadekwatne jest
          porownywanie wypowiedzi na temat seksu osob niedoswiadczonych do dentysty ktory
          musialby miec popsute zeby aby nauczyc sie je leczyc
          Mysle ze znacznie lepiej mozna zobrazowac te kwestie na przykladzie osoby
          mowiacej o smaku slodyczy podczes gdy nigdy ich nie probowala, moze ona
          wylacznie teoretyzowac...
          A to moze budzic rozdraznienie u smakoszy wszelkich ciast, cukierkow i
          czekoladek...

          ze niby lepiej wie od nich jak co smakuje

          nie sprowadzajmy problemu rowniez do poziomu prostytutki bo taki seks niewiele
          ma wspolnego z tym seksem o ktorym jest mowa na forum
          • remax2 Re: Ciska mną !!! 18.08.06, 16:19
            > Forum to nie jest poswiecone duchowej stronie milosci ale jej cielesnemu
            > aspektowi jakim jest seks

            Myślisz, że można oddzielić duchową stronę miłości od jej cielesnego aspektu ?
            To forum jest bardzo dobrym dowodem na to, ze nie - większość tu piszacych
            dochodzi prędzej czy później do wniosku, że pękło gdzie indziej, wysiadła
            komunikacja, bliskość, to cały związek nawala a nie seks.

            Jestem przekoany, że spory procent (większość ?) tu piszących może naprawić
            swoj seks po prostu naprawiając wzajemne relacje. A w tym jak najbardziej można
            skoryzstać z autorytetów niekoniecznie z dziedziny seksuologii.
            • jaonmy Re: Ciska mną !!! 18.08.06, 16:29
              przeciez wyraznie napisalam w pierwszej wypowiedzi ze te kwestie nierozerwalnie
              sie ze soba lacza :)
              uwazam ze rozmawiamy tu na temat nie milosci samej w sobie ale o seksie jako
              jej czesci i jednym z aspektow, tym cielesnym wlasnie i wolalabym czerpac rady
              na temat cielesnosci od osoby ktra nie teoretyzuje wylacznie
            • jaonmy Re: Ciska mną !!! 18.08.06, 16:33
              jezeli wiekszosc moglaby naprawic seks poprawiajac wzajemne relacje (bo jak
              rozumiem jest to dla ciebie dopiero skutek innych problemow)to trafila pod zly
              adres.. moze formum "brak komunikacji/bliskosci itp" byloby wlasciwsze
              • remax2 Re: Ciska mną !!! 18.08.06, 17:13
                tak, większość osób tu piszących powinna trafic własnie na nakie forum (ja
                pewnie też ;)

                ale tak to jest, że dostzregamy najpierw skutki, a dopiero potem przyczyny (o
                ile w ogóle je dostrzegamy) - dlatego też najpierw przychodzimy tutaj
                i ...zostajemy, także dlatego, że to unikatowe forum na necie jeśli chodzi o
                jakość wypowiedzi
                • jaonmy Re: Ciska mną !!! 18.08.06, 17:30
                  wazne ze w ogole cos dostrzegamy a obecnosc na tym forum przynajmniej w
                  wiekszosci oznacza ze nam sie jeszcze chce i zalezy :)
                  • maria55 Re: Ciska mną !!! 18.08.06, 17:49
                    <<Tak więc staje się ewidentnym, że eros potrzebuje dyscypliny, oczyszczenia,
                    aby dać człowiekowi nie chwilową przyjemność, ale pewien przedsmak szczytu
                    istnienia, tej szczęśliwości, do której dąży całe nasze istnienie.>>

                    • maria55 Re: Ciska mną !!! 18.08.06, 18:01
                      .. i wiecie co? G... mnie obchodzi kto to powiedział! Ważne że pięknie !!!!!!!
        • klaris29 Re: Ciska mną !!! 18.08.06, 16:47
          Osoby znające mnie wiedzą, na jaką łaskawosć zdobywam się właśnie teraz
          odpowiadając na twój niezbyt lotny post. powstrzyma więc swój narowisty
          temperament by odpowiedzieć w możliwie najmniej ograniczony sposób.
          Pytasz: to trzeba uprawiać seks, zeby doradzać na temat sek
          > su?
          Odpowiadam: nie , nie trzeba seksu uprawiac, żeby radzić w sprawach uczuciowych
          i duchowych ( bo to, że się te sprawy łączą wie kazdy idiota, wydaje się to
          takie oczywiste, że aż niewiarygodne, by ktoś myślał inaczej, ale pewnie sa i
          tacy, i do nich nic nie mam) .

          jak pewnie zauwazyłeś/as, kk wypowiada się raczej na temat godności,
          człowieczeństwa, miłości, włącza seks w system wartości, może być on dla
          człowieka drogą do lepszego jesli będzie uprawiany z poszanowaniem osoby...z
          odpowiedzialnością,,,, to takie banalne i oczywiste, ze rzygać się chce, słyszę
          już to nie od benedykta, nie od jana pawła, ale i od kssiędza,,,i jescze jedno,
          na temat seku jako komuni ciał i dusz niech się kapłani wypowiadają, są od tego
          by strzec porządku moralnego , niech sobie gadają, ale nie wciskajmi kitów, że
          kapłan może radzić na temat seksu bo to nieprawda!!! kapujesz? mojemu księdzu
          na religii nie chciało pzez gardło przejsć słowo śluz!!!, a penis? a
          podniecenie? a orgazm? mówił: akt małżęński, mówił komunia ciał. Benedykt nie
          radzi na temat seksu, benedykt mówi o miłości....
          I jeszcze jedno, moja bliska przyjaciółka wyjechała do anglii z nowym mężem,
          jej mężem jest były ksiądz, kiedyś mi się zwierzył, że dopiero teraz widzi ze
          jako kapłan gówno na te tematy wiedział,...a radził ludziom w
          konfesjonale...skandal. Mi tez tak kiedyś radził na temat seksu jeden jegomosc
          w sutannie. powiedział, że moja miłosc do chłopaka ( jesli będę się kochaćrzed
          slubem) umrze, ze bóg ją zabierze, że mnie ukarze,. że to nie miłosc, że seks
          jest zły, że chłopak mnie rzuci, że i całowac się nie wolno, że dotykać,
          wyszłam taka roztrzęsiona, bo mi radził pleban na temat seksu, postapiłam wbrew
          jemu i zyję, i jesztem szczęsliwą żoną tego samgo gościa od 10 lat ( od 5
          formalnie)...a gdybym zerwała wtedy? Inny pleban powiedział mi kiedyś, żebym
          nie uzywała prezerwatywy, bo to grzech,,, no to pytam co robić, a on,
          rozbierzcie się do naga i cieszcie się swoją obecnością...hehehe, pewnie by mi
          poradził, zebym się wtedy modliła, ale nie słuchałam go powtarzając w
          duchu "idiotd. idiota" Dlatego tak zareagowałam... mam doąść moralizatoerskiego
          tonu i powtarzania w kółko o miłości i godności i odpowiedzialności...ja to
          wszystko wiem, na boga! wiem, !!!a tu na tym formu, chce poczytac o luxnej
          pochwie, o orgazmie, o miłości francuskiej , chcę się wyżalic bo temperament
          mam niezły ale u męża gorzej, bo znoszę to dzielnie i się umartwiam, bo o
          zdradzie nie myślę...i wciąż kocham, mocno i do końca życia, i jak by było
          trzeba amputowałabym sobie tyłek, byleby mój maz był szczęsliwy!, Więc sorry
          ale tak mnie rozdraznił twój post też brak jakiegoś zrozumienia, że musiałam
          to nabazgrać. a może to jakiś zabłakany ktoś z LPR prowadzi tu soją krucjatę. ?
          Z powazaniem
          Klara
          Ale chyba
          • klaris29 Re: Ciska mną !!! 18.08.06, 17:29
            poza powyższym oim postem, przyszło mi do ograniczonej głowy jeszce coś: jak
            by tak odwrócić kota ogonem.... Każdy pleban mi powie, że od czytania pisma
            śiwetego są uczeni w piśmie, którzy się na tym znają, ja owszem opinię na
            tematy religii mogę mieć ale chylę czoła przed tymi , któzy w tm siedzą i znają
            si,ę na rzeczy, nie zapraszają mnie jako osoby, jako kobiety do dyspót
            teologicznych, choć na ten temat przemyslenia mam. Jak myślisz, mogłabym radzić
            komuś , kto ma problemy natury religijnej, będąc osobą niewierzącą ale
            kierującą się w zyciu wartościami pdobnymi do tych chcrześcijańskich? owszem,
            mogłabym, ale milczeć muszę na temat no nie wiem...dogmatów, czy innych tego
            typu spraw... to działa też w odwroną stronę...nie od parady są tacy np,
            seksuolodzy, do nich po radę mogę iść, rozumiesz analogie? I jeszcze raz
            powtarzam, nikt, absolutnie nikt tu zgromadzony nie wątpi jak wazne jest
            uczucie, duch, odpowiedzialnosć, i nikt i naprw\awdę nikt nie watpi, że seksu z
            tymi sprawami oddzioelić się nie da...i nikt absolutnie nikt nie odbiera prawa
            do mówieni i doradzania nikomu....ale mi może to się niepodobać i mam prawo się
            na ten temat w taki sposób wypowiedzieć.
            Klara Oooooooo, jak mną ciska i ciska ...;-))))
    • riften Re: Ciska mną !!! 15.08.06, 02:32
      Nie da się ich rozdzielić. Jest w nas istota ciała i duszy. Składamy się z obu,
      rozdzielenie ich byłoby zaprzeczeniem człowieczeństwa. To jest tak jak z
      fraktalami. Bo w nas jest wszechświat tak jak my jesteśmy jego częścią. We mnie
      są dwie istoty, mogę je godzić lub skłócać. Od tego zależy czy będę silny czy
      nie. Dalej jest moje małżeństwo. Za nim są kolejne podziały, narody. itd. Zawsze
      są jakieś siły przeciwstawne. Ludzie, którzy tu pisują na co dzień doświadczają
      ich działania. Czasem nie rozumieją, ale kiedyś każdy z nich otrzyma swoją
      odpowiedź. Krytykując nas, krytykujesz siebie bo też jesteś człowiekiem i Twoje
      słowa świadczą o Tobie, o nas wszystkich. Z Twoich słów wypływa pycha.
      Chciałabyś być od nas lepsza, tylko że tak nie jest.
      • trixie2 Re: Ciska mną !!! 15.08.06, 10:55
        Napisałaś, czy nie chodzi nam o zaspokojenie naszych własnych interesów?
        A czym jest małżeństwo, jeśli nie wspólnotą zawiązaną w celu zaspokajania
        wzajemnych potrzeb między innymi - miłości, kochania, bycia kochanym,
        akceptacji, wsparcia, rozmowy, bliskości, seksu?

        To zastanawia, fakt, czy nie zapominamy o istocie miłości... która nie wymaga,
        nie zazdrości, nie szuka poklasku, zapomina o sobie itp. Myślę, że czasem warto
        sobie ten punkt widzenia ustawic gdzieś na podorędziu. Byle nie pomylić sprawy
        z rezygnacją, poświętnictwem jakimś... bo to już dobrze nie rokuje...
        Seks jest niedłączną częścią miłości małżeńskiej. Można w imię miłości bez
        niego żyć, kiedy jest niemożliwy (czasowo, a może nawet trwale?...), ale kochać
        żonę/męża bez seksu z definicji? Myślę, że brak seksu niepokoi dlatego, że
        budzi lęk o miłość, akceptację...
        • maria55 Re: Ciska mną !!! 15.08.06, 11:29
          Tak, wzajemnych – tej drugiej osoby, czyli.. ale tak łatwo się nam pogubić.
          Sama też szukam i pragnę nie mieć tych uczuć: zawodu, odrzucenia, zagubienia,
          rozpaczy..

          Zupełnie serio polecam Encyklikę Benedykta jako pracę najtrafniej, ze
          wszystkich jakie w życiu czytałam, ujmującą w słowa istotę miłości pomiędzy
          kobietą i mężczyzną, wraz z sexem.

          I z góry proszę nie posądzać mnie o dewocję i narzucanie wartości religijnych…
          ale poczytać. Ten tekst to prawdziwa uczta! A ja tylko z Wami chcę się nim
          podzielić:
          www.vatican.va/holy_father/benedict_xvi/encyclicals/documents/hf_ben-xvi_enc_20051225_deus-caritas-est_pl.html

          ;-)
          • klaris29 Re: Ciska mną !!! 15.08.06, 18:35
            Fragmenty dotyczące miłości kobiety i mężczyzny to dla mnie takie obsłuchane
            już masło maslane. owszem zgadzam się z tezą, ktora dla mnie - abstrahując od
            myśli chrześcijańskiej- jest taka: umiar, złoty środek, równowaga, odrobina
            zdrowego rozsądku, radości, wybaczenia, zdolność do poświęcenia, zdolnosć do
            pokory...oddanie, ciepło, uczucie, codzienność razem, seks...któy jest
            okazaniem uczucie a nie zaspokojeniem popędu jedynie...wszystko gra. Myślę, że
            każdy z nas właśnie tak chce. Ale ja na przykład nabuzowana ze wszystkich stron
            takimi tekstami, wcześniej w szkole, na religii, na studiach...chciałabym też
            wymienic doświadczenia naprawdę przyziemne takie jak te...czy zrobić to tak czy
            ineczej,...bo to jest mi potrzebne, bo nie ma gdzie i jak dowiedzieć się czegoś
            na ten temat od strony czysto cielesnej...czy to żle? a jak się nie zapomina
            przy tym o tym, że ten ktoś to druga połówka? jak się kocha i chce być dla tego
            kogoś nieustannym daerem? jak sie wyklucza inspiracje religijne i inne tego
            typu? jak się jest po prostu szczęsliwym człwoiekeim tylko trochę głupim i
            nieudolnym...
          • woman-in-love jeśli chodzi o Watykan... 16.08.06, 09:32
            ...to bardzo łatwo pisać wypracowania o Miłości. Niestety, nie są one
            uwierzytelnione, są jak pieniądz bez pokrycia. Nasuwa się proste pytanie: czemu
            więc mości Benedykcie nie zasmakujesz tego szczęścia i nie ożenisz się?
            Pokazałbyś wszystkim, jak osiąga się doskonałość w Miłości. Świat miałby
            idealny przykład. Widocznie coś jest nie tak, skoro wolisz pozostać w bezżennym
            stanie.
    • chcacy Re: Ciska mną !!! 16.08.06, 09:05
      Nie obchodzi mnie co mówi jakiś tam Benedykt. Seks jest bardzo ważny w związku.
      Czesto z powodu nie udanego seksu rozpadają się małżeństwa. Jesteśmy zwierzętami
      i nie ma co tego ukrywać.
      • maria55 Re: Ciska mną !!! 16.08.06, 10:52
        czyli że nie rozumiecie tego tekstu ;-((
        bo i co ma piernik do wiatraka??
        • chcacy Re: Ciska mną !!! 16.08.06, 10:53
          maria55 napisała:

          > czyli że nie rozumiecie tego tekstu ;-((
          > bo i co ma piernik do wiatraka??

          Nie lubie hipokryzji i dlatego nawet nie próbuje czytać tego co wydaje ta
          instytucja.
          • woman-in-love Re: Ciska mną !!! 16.08.06, 14:12
            moze wytlumaczysz mario nam, maluczkim co nie rozumieja w jaki sposob moze
            przekonywac do milosci czlowiek ktory nie ma podstawowej praktycznej wiedz? czy
            ja moge uczyc gry na skrzypcach? Moge o niej pisac, lecz calkiem teoretycznie
            i kazdy uczen podstawowej szkoly muzycznej moze mnie zakwestionowac.
            • niezapominajka333 Re: Ciska mną !!! 16.08.06, 14:56
              Ja bym nie stawiała takich tez, bo idąc tym tokiem rozumowania osoby w
              szczęśliwych związkach powinny byc ekspertami w sprawach małżeńskich.
              Tu kłania się podejście mojej teściowej, która uważała, że ma jedynie słuszną
              receptę na wszystkie problemy z dziecmi, bo sama wychowała troje dzieci.
              • anula36 Re: Ciska mną !!! 16.08.06, 15:06
                jakby nie bylo wychowala tez twojego meza tak ze uznalas go wartego grzechu a
                nawet malzenstwa:)
              • jaonmy Re: Ciska mną !!! 18.08.06, 15:59
                pytanie jak wychowala ;)
                • anula36 Re: Ciska mną !!! 18.08.06, 18:02
                  tak ze uwiodl skutecznie nasza bohaterke;)
                  • maria55 Re: Ciska mną !!! 18.08.06, 18:12
                    .. i że nareszcie usłyszała coś mądrego na tej pustyni zwanej ....!

                    Rozumiem że brak nam wzorców i że mało kto coś wartościowego przekaże, że za
                    wiedzę trzeba teraz płacić ogromne pieniądze - a i tak jest wątpliwa- , ale na
                    miłość, nie negujmy tak wszystkiemu... tak z zasady!!! To głupie tak robić!!!
            • dixia Zgadzam się z Niezapominajką!!! 16.08.06, 14:59
              Idąc tym tropem można powiedzieć, że nie powinno się chodzić do takiego lekarza,
              który nie przeszedł choroby, na którą my cierpimy... Jakis nonsens chyba...
              Nieprawdaż?
              • woman-in-love Re: Zgadzam się z Niezapominajką!!! 16.08.06, 22:06
                nie ma tu analogii mości Dixia, ale nie będę kruszyć kopii. Słuchajcie
                Benedykta jeśli wola, mnie on nie rusza.
                • dixia Re: Zgadzam się z Niezapominajką!!! 16.08.06, 23:16
                  W-i-L, tu nie chodzi o to czy mamy słuchac jego encyklik czy nie... Problem jest
                  w tym, że księża, spowiednicy, kler - nie wziął się znikąd... Nie spadli z
                  księżyca i nie urwali się z choinki! Całe życie pracują wśród ludzi i pochodzą
                  ze społeczeństwa. POtępianie w czambuł tego co mówią z zasady jest równie głupie
                  jak potępianie czegokolwiek - choćby feminizmu czy partii zielonych...
                  • woman-in-love Re: Zgadzam się z Niezapominajką!!! 18.08.06, 17:22
                    dixia, nie potępiam w czambuł, tylko pozwalam sobie zadać pytanie: skoro
                    rodzina, małżeństwo sa takim rajem, tak wysoka wartoscią, to dlaczego
                    wykluczono z tego księży? Czym to sie tłumaczy? Moze nie jest to taka prosta
                    sprawa, może wygodniej wmawiac innym i wymagac wiecej niz od siebie? Z jakim
                    czołem samotny męzczyzna poucza kobiete maltretowana przez męża pijaka? Albo
                    męża zdradzanego przez żonę latawicę?
                    • yvona73pol Re: Zgadzam się z Niezapominajką!!! 19.08.06, 14:55
                      no, p;oczatkowo chodzilo o kase (zeby rodzina ksiezy nie miala spadku, jeno
                      instytucja; patrz tez - kurw grosz - gdzie ksieza mieli odprowadzac podatek od
                      utrzymanek do watykanu); a potem to juz poszlooo, no, bylo, minelo, a celibat
                      pozostal....
                      nie saczy sie ze mnie fakt i nie chce urazic nikogo, to gole fakty, niestety;
                      no sle ludzie sa ludzmi, a co sie wyprawialo w wiekach srednich to by nam sie
                      jeszcze teraz wlos na glowie zjezyl ;)))
                      • misssaigon Re: Zgadzam się z Niezapominajką!!! 19.08.06, 15:44
                        temat jest zbyt powazny i obszerny zeby dalo sie omowic przy pomocy obiegowych
                        i czasami falszywych opinii...taka dyskusja jest z gruntu skazana na smiesznosc
                        popzrez jak by nie bylo dyletatyzm dyskutantow - jesli kogos ten temat
                        szczegolnie zainteresuje to zapewne poszuka materialow zrodlowych i pzrenieise
                        sie z dyskusja w bardziej ku temu odpowiednie miejsce....
                        a ja i tak nie wiem co maria chiala nam udowodnic...i jakos zupelnie mnie nie
                        interesuje sprawa "Benedykt XVI a bezseksie w malzenstwie"
                        • jaonmy Re: Zgadzam się z Niezapominajką!!! 21.08.06, 11:51
                          Bogu co boskie a cesarzowi co cesarskie
                          Amen

                          i lepszych drogowskazow na przyszlosc aby trafic pod wlasciwy adres ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka