maria55
14.08.06, 18:40
Czytam. Czytam…Piszą kobiety… Piszą mężczyźni…
Problem ten sam. Wszyscy szukamy!
Ja chcę - ona/on nie chce. Na początku było cudownie… a teraz i twarde
negocjacje nie pomagają…
Patetyczne, doprawdy!
On chce mieć ‘obsługę’ – ona ‘finansjera’. A może i na odwrót. ;-((
Mówimy często o miłości (Benedykt XVI dobrze ujął sprawę w swej encyklice,
jeśli ktoś chciałby się dowiedzieć: co to) – ale czy istotnie nie chodzi nam
o zabezpieczenie naszych własnych interesów? (tyłów?)
Czy nic, doprawdy, nie da się zrobić w tej sprawie?
Czy wojna płci musi trwać?
Spróbujmy to przeanalizować, i zobaczyć czy jednak nie dałoby się coś z tym
zrobić? (Z tym wiecznym niezadowoleniem?)
Jako ludzie – ten jeden z, istniejących na Ziemi, gatunków wyposażeni
jesteśmy w …. no właśnie – w co?
W te trzy centymetry od żołędzia? Dwie minuty lizania?
To po to jest małżeństwo????
______________________________________
Chce tu ktoś pofilozofować???
O potrzebach ciała przeciw potrzebom duszy?? Da się je rozdzielić???
;-))