Dodaj do ulubionych

codziennie tak samo

21.09.06, 09:50
dzień, a zwłaszcza wieczór jeden podobny do drugiego. Dziecko (10 lat) w swoim
pokoju, w łóżku, ona przed telewizorem - jakis serial, zresztą nieważne co, i
tak zaraz zasypia. Koło 12 w nocy budzi się, gasi TV i idzie spać normalnie do
łóżka.
Ktos jeszcze też tak ma, że każdy wieczór jest powieleniem poprzedniego?

pozdr.

40l

Obserwuj wątek
    • sagittka Re: codziennie tak samo 21.09.06, 10:42
      Rytyna dnia codziennego nie jest niczym dziwnym w długim związku, ale napewno
      może byc niebezpieczna.

      Napisałeś, co robi dziecko, "ona", a co robisz ty?
      Inni domownicy nie przejawiaja inicjatywy, ale ty chyba także nie?

      Zastanów się, jak chciałbyś spędzic wieczór?
      Zaproponuj, że zagracie w trójkę w chińczyka, karty, razem obejrzycie film, czy
      wyjdziecie do kina.

      U mnie wieczory są zagospodarowane dość intensywnie. Mamy "zajęcia dodatkowe",
      konwersacja z lektorem języka, sport, mąż ma jesen wieczór w tygodniu na
      wyjście z kumplami na piwo, 2-3 wieczory wypadają nam razem, wtedy gdy dzieci
      zasną mamy czas dla siebie, najczęściej to wspólna kąpiel z fajnym drinkiem,
      film na dvd, pogaduszki przy jazzie, raz na jakiś czas wyjście (gdy zwabimy
      babcię do opieki nad dziećmi).
      • klementyna25 Re: codziennie tak samo 21.09.06, 10:46
        U nas podobnie,tylko że osobą która pierwsza odwraca sie do ściany i zasypia to
        jest właśnie mój mąż:(
        I to mnie najbardziej w Q...wia.
    • dixia Re: codziennie tak samo 21.09.06, 12:23
      Normalka. Każdy tak ma! Nie każdy zaś się przyzna... :o)))
      (no może poza serialami...) ;o)))
    • e.giza Re: codziennie tak samo 24.09.06, 10:45
      Ja tak mam tylko mój mąż tak robi. Powiedziałam mu to- nie trafiło. Jest
      zmęczony stwierdził.
      • sagittarius954 Re: codziennie tak samo 24.09.06, 16:35
        Bo do udanych wieczorów trzeba osobistego zaangażowania. I mimo różnych
        trudności trzeba wykrzesać z siebie chociaż minimum zainteresowania drugim
        partnerem.I jak zacznie sie ćwiczyć takie podejście do sprawy zaraz po ślubie,
        to dwadzieścia kilka lat później nawet jakieś rozczarowanie kilkoma wieczorami
        jest bardziej znośne , szkoda tylko że ja też, tak późno to zrozumiałem.
        • dorothee Re: codziennie tak samo 24.09.06, 21:19
          żeby wykrzesać z siebie minimum zainteresowania partnerem trzeba mieć minimum
          jego zainteresowania. Ja jestem nieustannie odrzucana. Właśnie po kilku
          tygodniach naprawiania pewnej sytuacji (której wcale nie byłam winna, lecz
          wiadomo ktoś musi zrobić pierwszy krok), kiedy myślałam, że już jest w miarę ok,
          nieopatrznie zbliżyłam się, żeby go tylko pocałować. Dostałam takiego kopa, że
          nie mogę się pozbierać. Upokorzenie mnożone przez upokorzenie. Ile można.
    • natalka1978 Re: codziennie tak samo 25.09.06, 16:40
      u mnie jest tak samo, tyle że dziecko mniejsze.
    • miedzianakonefka Re: codziennie tak samo 29.04.07, 11:46
      Ubierz spódniczkę z bananów i zatańcz z pełną erekcją jak ci wtedy nie zrobi
      laski to znajdz sobie kochankę :P

      Alleluja i do przodu...
    • rozw.aga Re: codziennie tak samo 29.04.07, 22:59
      bardzo podobnie - komp do 2-3 nad ranem, prawie co dzień, a potem cały dzień
      miałczenie, jakim się jest zmęczonym... na nieśmiałe pytania lub bardzo śmiałe
      propozycje słyszałam "za 10min kończę". i trwało to parę godzin.
      • mazur39 pomysl ile jeszcze lat przed Toba! 30.04.07, 03:57
        odejsc nie wypada? czy cos innego Ciebie powstrzymuje? chyba nie dzieci, bo
        jezeli Ty nie masz meza, to dzieci tym bardziej ojca.
        • rozw.aga Re: pomysl ile jeszcze lat przed Toba! 01.05.07, 10:12
          > czy cos innego Ciebie powstrzymuje?

          nadzieja, mówią, że ona umiera ostatnia

          > jezeli Ty nie masz meza, to dzieci tym bardziej ojca.

          mają. jest bardzo dobrym ojcem.
      • bugbuddy Re: codziennie tak samo 30.04.07, 16:36
        A wiesz dlaczego siedzę przy kompie do rana? Właśnie dlatego, żebym nie był
        zmuszany do 'odbębniania' tego samego rytuału przy zgaszonym świetle i pod
        kołdrą, od paru lat bez zmian. Pewnie, że namawiałem na zmiany, kupowałem
        bieliznę, szeptałem różne rzeczy do ucha. Ale ileż razy można odbijać się od
        ściany? Po n-tym razie odpuściłem sobie.
        • rozw.aga Re: codziennie tak samo 01.05.07, 10:17
          chciałabym, żeby mnie ktoś poszeptał do ucha
    • anais_nin666 Re: codziennie tak samo 01.05.07, 14:29
      Ktos jeszcze też tak ma, że każdy wieczór jest powieleniem poprzedniego?

      Pewnie. Ja tak mam, ale akurat czas spędzam nie przed tv, a przed pc lub w łóżku
      z ksiązką.
      Jakie masz opcje dla innych zajęć wieczornych? Seks? Po miesiącu rytuału - tv,
      ksiązka, seks mozna byłoby tego typu schemtatem(seksem)też mieć solidny przesyt.
      Proponuje czasem siąść obok zony i z nia pogadać. Seriale przeciez nie lecą non
      stop. Jeśli okażesz jej swoje autentyczne zainteresowanie, może żona okaże
      zainteresowanie Twoim k...m.
      A może zonka nie lubi seksu wieczorem? Ja wieczorem jestem dośc odporna na
      amory. Zmęczenie powoduje, że czuję sie jak brokuł i marzy mi sie tylko wanna +
      ksiązka. A kochać mogę się przez cały dzień, poza wieczorem (rankiem
      szczególnie, no w południe też i popołudniowa porą - czemu nie)...
      • dismutase_and_catalase Re: codziennie tak samo 01.05.07, 18:05
        >Jeśli okażesz jej swoje autentyczne zainteresowanie, może żona okaże
        > zainteresowanie Twoim k...m.
        Otóż to! Wypytaj dokładnie o czym jest ten serial, a później ściągnij swoje spodnie.
    • czerwone.wino76 Re: codziennie tak samo 02.05.07, 15:06
      Po 10 latach bycia razem mam podobnie.Telewizor,komp i tak w kołko.Czuje sie jak lwica w klatce. Ciągnie mnie do świata i ludzi.Na moją propozycję wyjścia gdzies w piątek lub sobote wieczor padały odpowiedzi typu:"daj spokoj, jestem zmęczony, cały tydzień w robocie to teraz chce posiedziec w domu" lub "na balety jestem juz za stary", "ale przecież nie mamy z kim iść".Mamy po 30 lat,10 letnie dziecko i oboje pracujemy ale ja nie udaje do cholery starego czlowieka ktoremu już nic w życiu sie nie chce.
    • loppe Re: codziennie tak samo 02.05.07, 15:52
      wielkie wyzwanie

      jest taka piękna piosenka Pet Shop Boys:

      "'cos we were never being boring..."
      • loppe Re: codziennie tak samo 02.05.07, 15:56
        www.youtube.com/watch?v=G9wOt27rJSo
        polecam!
    • idoli Re: codziennie tak samo 03.05.07, 12:53
      a czy ty przypadkiem tez nie robisz ciagle tego samego?
      moze twoja zona mysli to samo?
    • zosiaczek25 Re: codziennie tak samo 03.05.07, 17:58
      Owszem, ale mam za duzo do roboty, zeby sie tym przejomowac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka