brak seksu

25.10.06, 09:34
Witam
Od dłuższego czasu moja żona nie ma wogóle ochoty na seks,zresztą,tak było
przed ślubem a pozniej sądziłem że się to zmieni.Jak idziemy do łózka to
zazwyczaj raz na 3 miesiące...ale i to nie zawsze wychodzi.I powiedzcie
mi,jak facet ma nie myslec o zdradzie???
    • anula36 Re: brak seksu 25.10.06, 09:51
      jak wczesniej myslal ze sie zmieni to teraz postaje myslenie o zdradzie. A nad
      zwiazkiem to popracowac nie laska? Ma orgazm, piscisz ja tak jak lubi?
    • rruda Re: brak seksu 25.10.06, 09:54
      Z kobietami to już tak jest, że przeważnie muszą się nauczyć lubić seks. A to w
      ogromnym stopniu zalezy oczywiście od kochanka...
      • tracer81 Re: brak seksu 30.12.06, 13:47
        >Z kobietami to już tak jest, że przeważnie muszą się nauczyć lubić seks. A to w
        >ogromnym stopniu zalezy oczywiście od kochanka...

        Och tak oczywiście- mężczyzna ma o wszytsko zadbać a kobieta d** nawet nie ruszy.
        Jak ja kocham takie bezwartościowe wypowiedzi.
      • papadam Re: brak seksu 30.12.06, 15:24
        rruda napisała:

        > Z kobietami to już tak jest, że przeważnie muszą się nauczyć lubić seks. A to
        w
        > ogromnym stopniu zalezy oczywiście od kochanka...


        BZDURA!
        Jak można nauczyć się lubić seks? Albo ktoś to lubi albo nie.
        BYłem kiedyś z dziewczyną która miała 18 lat i w sprawach seksu mogłaby być
        wzorem dla mojej obecnej 30-letniej żony, która w łóżku potrafi tylko raz na
        misiąc rozstawić nogi i czekać aż doprowadzę ją do orgazmu. Brzmi to może nie
        najlepiej ale taka jest prawda.
        Natomiast dziewczyna o której wspomniałem bardzo dobrze wiedziała co i jak ma
        robić aby facet był szczęśliwy. Ale przede wszystkim ona nie była egoistką.
        Jeżeli miała np. okres lub poprostu nie miała ochoty na seks, a ja miałem, to
        poprostu doprowadzała mnie do orgazmu ustami lub pieszczotami. Ona poprostu
        mnie kochała i sprawiało jej przyjmność jak widziała mnie szczęśliwego. Ja
        oczywiście starałem się odwzajemniać.
        A moja żona jak ma okres, a ja mam ochotę na seks mówi mi że niestety teraz nie
        możemy i muszę te kilka dni wytrzymać. Jej nawet do głowy nie przyjdzie że
        oprócz waginy ma jeszcze ręce i usta. I to nie dlatego że nie lubi seksu
        oralnego. Poprostu jest egoistką i uważa że skoro ona nie może lub nie chce i
        mi się nie należy.
        • europa63 Re: brak seksu 30.12.06, 15:53
          papadam napisał:

          > Z kobietami to już tak jest, że przeważnie muszą się nauczyć lubić seks.
          > A to w ogromnym stopniu zalezy oczywiście od kochanka...

          > BZDURA!
          > Jak można nauczyć się lubić seks?

          Człowieku, nie masz racji!!!
          Rruda prawdę napisała...
          Ale to, co ty piszesz, świadczy o tobie nie najlepiej.
          No zobacz sam:

          > BYłem kiedyś z dziewczyną która miała 18 lat i w sprawach seksu mogłaby być
          > wzorem dla mojej obecnej 30-letniej żony,

          Ok, skoro było tak dobrze, to po jaką cholerę zamieniłeś na gorszy model?????

          > która w łóżku potrafi tylko raz na misiąc rozstawić nogi i czekać aż
          doprowadzę ją do orgazmu.

          No zobacz, a dlaczego?
          I co, małolata nie była egoistką...to znaczy co? Wszystko dla ciebie???

          W kwestii okresu...
          No, ja też nie chcę seksu podczas, kobiety tak mają i mój mąż po prostu
          poczeka...
          Są przecież inne pieszczoty, równie czułe...Wytrysk to nie wszystko,naprawdę.

          > Poprostu jest egoistką i uważa że skoro ona nie może lub nie chce i
          > mi się nie należy.
          Bo i się nie należy!!! Nikomu nic się nie należy!!!Zapamiętaj to!
          A żeby nie było, ja bardzo lubię robić mężowi ustami, i lubię, jak on to robi.
          Ale żadnemu z nas się nie należy.

          Ale to naprawdę ciekawe...Jak możesz być takim egoistą i dziwić się, że ona
          jakoś nie chce...
          Chyba nie jesteś najlepszy w te klocki...
          • papadam Re: brak seksu 30.12.06, 16:08
            Widzę że babska solidarność jajników bierze górę;)

            Nie powiem ci czy jestem dobry w te klocki czy jestem zły. Nie mnie to oceniać.
            Dlaczego wymieniłem poprzednią dziewczynę na gorszy model? Byliśmy ze sobą
            przez kilka lat, potem rozstaliśmy się bo nam przestało się układać (nie mówię
            o seksie). BYlismy wtedy bardzo młodzi. Pomiędzy tą dziewczyną a moją żoną
            miałem jeszcze 2 poważne związki i kilka przelotnych znajomości.

            Mówiąc o moich problemach łóżkowych z żoną nie twierdzę że coś mi się należy.
            To właśnie moja żona uważa że jak już uprawiamy seks to orgazm jej się należy.

            Ja natomiast mówię o przyjemności dawania a nie tylko brania, czego widzę nie
            jesteś w stanie zrozumieć.

            Może też uważasz za normalne to, iż swoją żonę mam okazję zobaczyć nago tylko
            wtedy gdy zapomni ręcznika i wyskoczy do pokoju z łazienki.
            Natomiast seks uprawiamy zawsze jk jest już ciemno w sypialni przy zgaszonym
            świetle. Dodam tylko że żona ma ładną figurę i nie powinna się wstydzić.
            Tylko do niej nie dociera nawet to iż faceci są wzrokowcami i lubią patrzeć, a
            jak nie na swoją żonę to na kogo?


            • europa63 Re: brak seksu 30.12.06, 17:11
              Oj, ucierpiało męskie ego, nie???!!!

              No nic.

              Nie mam takiej historii związków jak ty. Monogamiczna jestem, tyle lat, a ja z
              jednym...

              > Mówiąc o moich problemach łóżkowych z żoną nie twierdzę że coś mi się należy.

              Ale tak napisałeś! No, ja tak zrozumiałam ztego, co napisałeś...Żona egoistka...

              Może ja jakaś nierozgarnięta...

              > Ja natomiast mówię o przyjemności dawania a nie tylko brania, czego widzę nie
              > jesteś w stanie zrozumieć.

              Nie widzę tego w twoim poście, ani trochę. Raczej masz pretensje, że ty chcesz
              to ona powinna, właśnie, co? aaaaaa, poświęcić się...Tak...A ona taka egoistka
              i nie chce...Wybacz...
              Co do reszty:
              JA lubię kochać się przy świetle.
              JA pokazuję się mężowi nago, choć przybyło kilka kilo - ale jemu też brzuszek...
              To nie ma nic wspólnego z figurą, raczej z akceptacją...ciepłem...

              > Tylko do niej nie dociera nawet to iż faceci są wzrokowcami i lubią patrzeć
              No, jaka ona głupia!!!
              Sam oceń. Nie dociera, ojej...

              Widzisz, jak to jest?
              Kiedyś też byłam inna, też po ciemku, bez pończoszek, stringów itp...
              To, jaka jestem to zasługa męża, bo być cierpliwym nauczycielem, a wykładał z
              uczuciem:)
              I widzisz, czego się doczekał? Seks przynajmniej 2-3 razy w tygodniu,
              fatałaszki, przy świetle... I jeszcze inne rzeczy:)

              I to wszystko W TYM WIEKU!!!
              • tracer81 Re: brak seksu 30.12.06, 17:25
                >Oj, ucierpiało męskie ego, nie???!!!

                Nie, nie ucierpiało. Uczyć kobietę seksu? Ahaha- a sama się nie nauczy, jakaś niedojda? Skoro nie umie, to widocznie smykałki do seksu nie ma a zawsze można się związać z kobietą, która seks umie, seks lubi i ma do niego "dryg"
                • europa63 Re: brak seksu 30.12.06, 17:34
                  tracer81 napisał:

                  > >Oj, ucierpiało męskie ego, nie???!!!

                  To nie było do ciebie, ale widzę że też cię poruszyło...

                  Jak ty mało wiesz o kobietach...
                  My nie mamy orgazmu ot tak... Każda musi się tego nauczyć a to nie jest łatwe...

                  > Niedojda? Skoro nie umie, to widocznie smykałki do seksu nie ma

                  No nie, tego to już nawet komentować nie będę...

                  Nieporozumienie totalne!!!!Wogóle nie wiesz, o czym mówisz!!!
                  I ja sobie daruję.
                  Widzę zero szacunku dla kobiety...Niedojda, niech sama...
                  A ty???!!! Kochasz kobietę i jej nie pomożesz?????!!! Nie pojmuję, naprawdę(:
        • fuzzystone Re: brak seksu/okres 30.12.06, 17:25
          Oczywiscie i tak wyskoczysz z solidarnością jajników, ale...
          taka mala uwaga a propos okresu: wyobraz sobie, ze niektore kobiety majac okres
          czuja sie doskonale, sa wtedy w stanie uprawiac sport, uprawiac seks, nic nie ne
          boli, maja nizbyt obfite krwawienie- slowem, niemal nie wiedza ze maja.Super.
          ALE. Sa tez kobiety, dla ktorych okres (lub przynajmniej pierwsze 2 dni) oznacza
          meczarnie i niemal wycofanie sie z wszelkiej aktywnosci. Ze sie krwawi i boli
          tak, ze DO KURWY NEDZY nie ma sie sily z lozka wstac, a co dopiero kolesiowi
          loda zrobic i jedyna rzecza ktorej sie chce, to zeby sie otoczenie odczepilo. Ze
          marzy sie o polozeniu w ciszy i spokoju SAMEJ i przespaniu tych najgorszych
          godzin. I ze tabletki nie pomagaja, ze za przeproszeniem cieknie non stop i ze
          krepuje nawet spanie z kims w jednym lozku - bo niewazne jak sie zabezpieczysz i
          tak sie poplami. I byc moze twoja zona tak ma - i nie pisz ze wiesz jak sie
          wtedy czuje, bo nigdy okresu nie miales. I jeśli mezczyzna nie jest w stanie
          tego zrozumiec i po prostu usunac sie na te 3 dni, to moze nie dojrzal w ogole
          do wspolnego zycia z kims. Bo niestety u ciebie to mocno przebija ton NALEZY MI
          SIE.
          Nie mowie o sytuacji kiedy kobieta w ogole nigdy nie chce - to co innego.
    • minsi Re: brak seksu 25.10.06, 10:43
      to po diabła sie żeniłeś ?
    • gonia64 Re: brak seksu 25.10.06, 10:45
      Tyle nie myśl tylko porozmawiaj z żoną. Co to takie trudne? Jasne że łatwiej
      znaleść sobie inną, niż rozwiązywać problemy małżeńskie.
    • sagittka Re: brak seksu 25.10.06, 11:40
      > tak było
      > przed ślubem a pozniej sądziłem że się to zmieni

      Skąd w ludziach taki niczym nie poparty optymizm?
      • nesta77 Re: brak seksu 25.10.06, 11:47
        ech wy kobiety...ja nie mam sobie nic do zarzucenia,bo zawsze byłem w łóżku
        niezły,pracowałem nad nią bardzo długo,ale jeśli ktoś nie ma na to ochoty,to
        nie mam zamiaru jej zmuszać,kiedy otwarcie mówi że jej po prostu się nie chcę i
        nie ciągnie jej do tego.
        • tygrysio_misio Re: brak seksu 29.12.06, 16:10
          najwyrazniej nie byles swietny skoro nie polubila...moze za duzo myslales a za
          malo robiles?
          • europa63 Re: brak seksu 30.12.06, 16:43
            O to to...
            Do dzieła:)
    • gomory Re: brak seksu 25.10.06, 11:46
      A przed slubem miales uregulowany pozycie seksualne? Bo jesli nie, i po prostu
      jezdziles na recznym, to zona moze byc bardziej zaskoczona od Ciebie, ze ona to
      sie nie zmienila, ale Ty to bardzo ;).
    • brakiss Re: brak seksu 25.10.06, 13:04
      Wyrazy współczucia - dziele je z Tobą bo mam ten sam problem.
    • avide Re: brak seksu 25.10.06, 14:20
      Trzymaj sie - jest nas więcej :(((((((
      • mreck Re: brak seksu 25.10.06, 14:25
        hihihichot historii.

        ONA jest ponad te świństwa i nie rozumie co ty widzisz w lizaniu cipki.

        na zdrowy rozum ma rację. Niehigieniczne to i zlekka obrzydliwe.
        Twój testosteron nie daje ci żyć i dobrze, bo gdyby było inaczej to by ludzkość
        wyginęła. no normalnie zaden facet by sie nie chciał ciupciac.
    • papadam Re: brak seksu 30.12.06, 16:13
      Skoro jest nas więcej i to zarówno po męskiej stronie jak po kobicej to może
      załóżmy jaki klub anonimowych niedopiszczonych;)
      Będziemy się spotykali np. raz w tygodniu i opowiadali jak sobie z tym
      radzimy:)))
      • gomory Re: brak seksu 30.12.06, 16:48
        > Będziemy się spotykali np. raz w tygodniu i opowiadali jak sobie z tym
        > radzimy:)))

        Zal Ci kasy na telefon zaczynajacy sie od 0700 ;)?
        • europa63 Re: brak seksu 30.12.06, 17:36
          No pewnie...
          Przecież ona jest egoistka, a jemu się należy , a ona nie chce, a on chce...
          O ja pier....
          pozdrawiam:)
          • catherine78 Re: brak seksu 30.12.06, 18:09
            może nie ma ochoty na seks z ze swoim mężem ale przecież jest tylu fajnych
            mężczyzn, z którymi na pewno poszłaby z więlką chęcią do łóżka i nie tylko!!!
            • europa63 Re: brak seksu 30.12.06, 18:13
              Pójdźmy dalej...Może ona takiego już znalazła???
              To po co jej taki egoista???
    • agata0294 Re: brak seksu 03.01.07, 19:03
      Jestes fatalnym kochankiem ,moj drogi .To nie ta kobieta i nie ten kochanek.
Pełna wersja