saila
03.12.06, 13:43
Co robić? Mój przyjaciel ma kłopoty z erekcją, sądzę że nieodwracalne, wiek 50
lat, cukrzyca, nerwica. Z mojej strony jak twierdzi jest wszystko w porządku.
W jego ocenie jestem wspaniałą, ładną kobietą w średnim wieku, stworzoną do seksu.
Na co dzień zgadzamy się, tworzymy udany związek.Co zrobić z seksem? Czasami
udaje nam się seks, tak, że oboje jesteśmy zadowoleni. Mnie jest prawie zawsze
dobrze. tylko, że on przyjął formę zaspakajania moich potrzeb a sam rezygnuje,
twierdząc, że nie może. Co czuje taki mężczyzna. Mówi,że tak musi być i jest
mu dobrze. Nie mogę w to uwierzyć. Sądzę,że ukrywa swoje prawdziwe odczucia,
że jest mu przykro.Namawiam go wielokrotnie, żeby nie rezygnował. Przecież
czasami się udaje. Seks to nie jest jednostronna przyjemność a poza tym nie
chcę, żeby było mu przykro. Czy ktoś wie jak to jest? Co na prawdę czuje w tej
sytuacji mężczyzna? Nie chcę zrezygnować z tego związku przez seks, bo jest na
prawdę wspaniale. Każde z nas ma za sobą niedane małżeństwo - dwadzieścia
kilka lat trwania po to , żeby dzieci dorosły. Poradźcie coś. Może ktoś był w
takiej sytuacji. Wydaje mi się, że ten problem dotyka wielu związków tak jest
napisane w książkach. Tylko nigdzie nie piszą jak z tym sobie radzić.