Dodaj do ulubionych

Poranna gehenna

15.01.07, 09:29
Chylę czoła przed kobiecą comiesięczna gehenną.
Jak widzę zwijająca się z bólu żonę, gdy faszeruje się najmocniejszymi
pigułami przeciwbólowymi serce mi się kraja.
Ale siedzę sobie tak ostatnio i sobie myślę... Ja w sumie mam nie lepiej.
Codziennie o poranku, jak wstaje i czuje jak mi mało nie eksploduje
najważniejsza część męskiego ciała. Nieustanny (no bez drobnych wyjątków)
niezaspokojony poranny wzwód. Skręca mnie z podniecenia w podbrzuszu, mało jej
nie zgawałcę w tym łóżku, a nawet jak pójdę do łazienki to załatwić się nie ma
jak bo z takim sterczącym drągiem nie chcąc ochlapać wszystkiego dookoła to
nie lada wyczyn, zwłaszcza gdy jest się półprzytomnym. Chociaż przynajmniej
tabletek jakichś łykać nie muszę. Ale lekko nie jest.
Tak więc drogie panie, miejcie trochę zrozumienia dla waszych mężczyzn, gdyż
nie tylko wy cierpicie.
Ot taka refleksja na początek tygodnia....
Pozdrawiam i życzę udanego tygodnia.

Avide
Obserwuj wątek
    • balbina_77 Re: Poranna gehenna 15.01.07, 10:27
      widzisz, tylko że róznica polega na tym, że w twoim "cierpieniu" moze ci pomóc
      kobieta, a nam nic oprocz prochów nie jest w stanie ulzyć...
      • domi_mikolka Re: Poranna gehenna 15.01.07, 10:33
        a czasami nawet prochy za słabe, albo za szybko przestają działać. i na dodatek
        co zrobić z tym złym humorem? seksem z mężem go sobie nie poprawię...
        • raqu46 Re: Poranna gehenna 15.01.07, 10:48
          avide, fiuta do zimnej wody. i po co ta autoreklama?
          • europa63 Re: Poranna gehenna 15.01.07, 10:51
            Avide, coś wspólnego mamy - no ta autoreklama:)
            ostatnio to było o mnie, choć raz jest inaczej...:)

            a te boleści to bez przesady, proszę....
            A jeszcze żeby tak codzienne golenie? Kobity....
            • czakita Re:Avide 15.01.07, 12:17
              A nie przyszlo Tobie do glowki ,ze moze jestes sexcholikiem?Tkwilam w takim
              zwiazku ,ale zawsze stawialam na jakosc ,a nie ilosc.Bez urazy
              • ich7 Re:Avide 15.01.07, 12:19
                czakita napisała:

                > A nie przyszlo Tobie do glowki ,ze moze jestes sexcholikiem?Tkwilam w takim
                > zwiazku ,ale zawsze stawialam na jakosc ,a nie ilosc.Bez urazy

                Zdefiniuj pojecie seksocholik?
                • czakita Re:Ich7 16.01.07, 19:02


                  Jest to uzaleznienie od sexu:D
                  Powaznie ,sa mezczyzni ,ktorzy ,maja taka przypadlosc.A skad to wiem ,moj byly
                  maz i rowniez sa poradnie ,ktore "lecza" to.Szukalam "pomocy",bo nie moge
                  rzucic papierosow.Znajoma lekarz podala mi namiary ,gdzie sa grupy wsparcia[od
                  uzaleznien] i co okazalo sie.Sa ,ale dla alkoholikow i sexcholikow[jak to sie
                  pisze:D?],ale na rzucenie fajek nie ma chetnych


                  • eeela Re:Ich7 17.01.07, 16:45
                    i sexcholikow[jak to sie
                    > pisze:D?]

                    Seksoholizm
                    Seksoholik
              • avide do Czakita 15.01.07, 15:32
                Czakitka, z całym szacunkiem
                Jakość, jakość i jeszcze raz jakość.
                Nie będę Cię przekonywał bo nie o to tu chodzi.
                A czy jestem seksocholikiem ?????? Jeśli wg Ciebie u mężczyzny ochota na sex
                częściej niż 1-2 w tygodniu to choroba (seksocholizmy) to tak jestem
                seksocholikiem . Nic na to nie poradzę że jestem zdrowy i mam normalny popęd.
                Poza tym taki poranny wzwód to rzecz normalna u normalnego zdrowego faceta z
                libido większym lub równym średniemu.
                Pozdrawiam.
                • czakita Re: do Avide 16.01.07, 19:19
                  Nie mialam zamiaru obrazac Ciebie.Tylko jak czytam Twoje wypowiedzi ,to kojarze
                  Ciebie z uzaleznieniem.Sorry,ale przypominasz mi meza.Nic innego nie
                  mowil ,tylko o sexie i oczywiscie ,musialam byc gotowa na kazde zawolanie.Kilka
                  razy w ciagu dnia.Malo tego ,jestem kobieta ,ktora lubi ubierac sie
                  sexsownie ,zmyslowo itp.To jeszcze bardziej napalalo mojego meza.Mialam
                  dosyc.Zmienilam styl ubierania i rowniez to nie pomoglo ,az wreszcie
                  powiedzialam NIE.Wolalabym 2 razy w tygodniu,naprawde itp
                  A wzwod poranny ,ma kazdy mezczyzna,a czesto kobiety myla to z "gotowoscia do
                  sexu".Lubie Ciebie,ale nieraz kobieta jest zmeczona ,nie ma ochoty na sex ,ale
                  niektorzy mezczyznie tego nie rozumieja[mam na mysli eksa itp],a dla Ciebie
                  pozdrowionka
                  • avide Czakitko droga.... 17.01.07, 10:44
                    Widzisz tutaj się różnię od Twojego męża bo ja doskonale rozumiem że kobieta
                    może nie chcieć, że kobieta często potrzebuje być przygotowana przez mężczyznę
                    do seksu, że pragnie być pieszczona, całowana, dotykana, wszędzie i w różny
                    sposób, wreszcie że poza łóżkiem tez trzeba być mężczyzną a nie tylko chodząca
                    sex-machine przynąsząca lub nie pieniądze do domu i mająca w d... całąresztę.
                    Doskonale rozumiem że sex to nie tylko wkładanie i wyciąganie ale również pomoc
                    domowa, zakupy, rozmowa, zrozumienie, a czasem milczenie. To wszystko kawałek po
                    kawałku składa się na sex. Przynajmniej u kobiet...
                    Ale nic na to nie poradzę że moja fizjologia reaguje tak a nie inaczej.
                    I czy to jest seksocholizm ????? Bardzo wątpię...
                    • wolfinka Re: Czakitko droga.... 12.02.07, 21:36
                      Avide, bardzo mi się podoba Twój pogląd ,co się składa na sex w związku. Jak
                      mało który facet piszesz o tym szczerze i wprost. Mogę Ci jedynie współczuć,że
                      żona ma takie a nie inne libido i gratulować zrozumienia sytuacji. A fizjologia
                      fizjologią i tak u facetów bywa.Życzę Ci, by Twoja żona zrozumiała,że czasem
                      naprawdę cierpisz, nie mogąc mieć seksu w ilości jakiej potrzebujesz ,a
                      chociażby ciut więcej.
              • eeela Re:Avide 16.01.07, 21:44
                > A nie przyszlo Tobie do glowki ,ze moze jestes sexcholikiem?Tkwilam w takim
                > zwiazku ,ale zawsze stawialam na jakosc ,a nie ilosc.Bez urazy

                W zjawisku 'porannego dragala' (lubie angielska nazwe - morning wood ;-) ) nie
                ma nic z seksoholizmu, to najzupelniej naturalny stan rzeczy.

                Ja tam, jesli tylko czas pozwala, staram sie ulzyc partnerowi w tych porannych
                cierpieniach ;-)
            • ich7 Re: Poranna gehenna 15.01.07, 12:18
              Panie i Panowie,
              Probelem facetow opisze inaczej , ci ktorzy nie maja seksu ze swoimi kobietami
              maja jeszcze gorzej , bo nie tylko ze musza ta robic reka , to po wieloletnich
              walkach recznych czlowiek juz ma dosyc tego a gdy tego np nie zrobi rano to
              go boli podbrzusze , mnie strasznie boli , chcac nie chca i tak trzeba sie
              onanizowac . I co wy na to kobitki . Oczywiscie nie mowie o spustoszeniu
              psychicznym jakie robi brak seksu .
              Jesli chodzi o golenie to mniejszys problem , maszynka do golenia jest swietnym
              rozwiazaniem , warto sprobowac...
              pzd ich7
              • anulek773 Re: Poranna gehenna 15.01.07, 15:37
                a co mają powiedzieć kobiety, które cierpią na brak seksu i mają bolesne
                miesiączki??
          • avide Re: Poranna gehenna 15.01.07, 15:37
            Też mi autoreklama. Temat już kiedyś poruszany gdzieś.
            Normalny odruch u zdrowego faceta.
            Pewnie sam tak masz skoro na tym forum przebywasz. ;))))
            Zaś co do pomysłu z zimna wodą ..:))) skorzystam :))).
            Pzdr.
            • victta Re: Do anulek 15.01.07, 16:12
              Kobiety powinny byc cieple,pokorne i mile(bo to przeciez prawdziwa kobiecosc) i
              z usmiechem na twarzy zajac sie np kuchnia.
            • raqu46 Re: Poranna gehenna 15.01.07, 16:13
              tylko kurków nie pomyl.
              • europa63 Re: Poranna gehenna 15.01.07, 16:19
                O ranyyyyyyy...Avide....uwaaaażajjjjjjjj......
                • avide Re: Poranna gehenna 15.01.07, 16:50
                  heheh czemu nie.... to do tych kurków :)))
                  trochę ekstremalnych wrażeń o poranku :))))))))))))))))))0
                  • justyna.ada Re: Poranna gehenna 15.01.07, 17:54
                    No ale uważaj jeszcze na tę maszynke do golenia bo mogą byc straty...:-) Gdyby
                    Ci się w półprzytomnym widzie zdało, że jednak najpierw chcesz sie ogolić... ;-P
        • wentylatorka I pewnie faceci uważają, że...... 17.01.07, 13:35
          Że mogą sobie sami ulżyć w ich porannej gehennie, zadowalając sie sami? Bo
          skoro żona/ dziewczyna nie może ( z nieswojej winy) to trzeba jej zrobić
          przykroś i pojechać z tym koksem na ręcznym ??
          • eeela Re: I pewnie faceci uważają, że...... 17.01.07, 16:46
            A co w tym zlego???
    • sssacz Re: Poranna gehenna 17.01.07, 13:05
      Ja bym chciała żeby mąż mnie tak budził...ech...:(
      Mimo, że jestem kobietą mam chyba większe potrzeby niż mój mąż:(:(:(.
      Zdrada nie wchodzi w rachubę.
      Kocham go, jego ciało, jego zapach:).
      Czasem spać w nocy przez to nie mogę, bo mnie rozsadza:p ale co ja mogę zrobic?
      zgwałcić go? Jak pochrapuje smacznie w czasie snu?:p
      Przyznaję się - strasznie niewyżyta jestem:).
      Dodam, że na seks miałam zawsze ochotę, zarówno podczas ciąży jak i również po.
      Po prostu go lubię, odpręża mnie, mam dobry humor i jestem spokojniejsza.
      No to się napisałam:))))))).
      Pozdr, Karolina
      • avide Re: Poranna gehenna 17.01.07, 16:23
        sssacz napisała:
        "> Dodam, że na seks miałam zawsze ochotę, zarówno podczas ciąży jak i również po.
        > Po prostu go lubię, odpręża mnie, mam dobry humor i jestem spokojniejsza."

        Kurcze a ja myślałem że takich kobiet nie ma....
        Fajnie się tak pozytywnie zaskoczyć.
        Pozdrawiam i troszeczkę (dosłownie odrobinkę) mężowi zazdroszczę).:))))))
        • sssacz Re: Poranna gehenna 17.01.07, 20:03
          Są, są, i niestety - czasem także cierpią katusze;-)))))))).
          • avide Re: Poranna gehenna 18.01.07, 07:12
            :))))))))) ech takie zycie
            pzdr.

            PS. Fajny bobas. :)
            • sssacz Re: Poranna gehenna 18.01.07, 09:47
              Dziękuję.
              To moje Wieeeeelkie 9-miesięczne Szczęście:))))))
    • plumcia1 Re: Poranna gehenna 11.02.07, 23:39
      :-))
    • vesper_lynd Re: Poranna gehenna 12.02.07, 00:54
      zaraz, zaraz, że tak się wtrącę.

      W związku poranna erekcja była mi uświadomiona jako "hydraulika", czysta fizjologia i odruch bezwarunkowy, nie mający nic wspólnego z podnieceniem. Wręcz "łapy precz" ;) Hmm?
      • juzniemoze Re: Poranna gehenna 12.02.07, 06:42
        natura wyposazyla mezczyzne w taki "zaworek". Jezeli mezczyzna spi bardzo twardo
        a ma przepelniony pecherz to zaczyna miec erekcje bo inaczej posika sie do
        lozka. W czasie erekcji zdrowy mezczyzna nie moze sikac. Inaczej osikalby swoja
        partnerke w czasie orgazmu. Po prostu sikanie jest zabronione i koniec. Ale moze
        dojsc do sytuacji, ze moze miec marzenia senne o jakiejs kobiecie a ma
        przepelniony pecherz wtedy erekcja jest jakby podwojnie wywolana i po obudzeniu
        chce sie bzykac i chce sie isc do ubikacji. Jest jeszcze inny aspekt calej
        sprawy. U niektorych chlopakow w okresie dojrzewania dochodzi do dlugotrwalych
        erekcji, ktorych niczym nie da sie zlikwidowac. Nie ma wtedy jeszcze mowy o
        wspolzyciu z kobieta bo fizycznie taki chlopiec jest jeszcze dzieckiem ale to
        jest naprawde cos strasznego. Niekontrolowany wzwod przez kilka godzin czesto
        przez caly dzien i wydaje sie , ze wszyscy to widza i specjalnie sie
        przygladaja. W szkole, w sklepie, na podworku. Nosilo sie gazety, teczke z
        ksiazkami, siatki z zakupami - zawsze z przodu aby zakryc podbrzusze. Pamietam,
        ze to bylo zawsze jeden z najbardziej upokarzajacych momentow mojej mlodosci.
        Nie mozna bylo sie do tego przyzwyczaic a czlowiek sie budzil a on sobie stal i
        jak sie czlowiek kladl to on zamiast byc zmeczony stal dalej, powiem wiecej
        zasypial na stojaco. I to nie mialo nic wspolnego z ta, jak to nazwalas "hydraulika"
        • glamourous Re: Poranna gehenna 12.02.07, 12:16
          juzniemoze napisał:

          Nosilo sie gazety, teczke z
          > ksiazkami, siatki z zakupami - zawsze z przodu aby zakryc podbrzusze.


          O rany, do glowy by mi nie przyszlo ze to moze byc az taki problem ;-)

          Za to my, dziewczyny, przerabialysmy wypychanie biustonoszy wata (push'upy
          wtedy jeszzce nie istnialy!) i ciagly strach zeby ta wata gdzies w najmniej
          oczekiwanym momencie (np. na szkolnym korytarzu) z hukiem nie wypadla!
          ;-)


          -----
          Chi va piano, va sano. Chi va sano, va più lontano e più alto...

          • eeela Re: Poranna gehenna 12.02.07, 12:27
            Ja nic takiego nie przezywalam ;-) Ale sa tez takie mlode dziewczatka, co to sie
            garbia, zeby im biustu nie bylo widac.
            • vesper_lynd Re: Poranna gehenna 12.02.07, 20:48
              No to właśnie garbata ja ładne kilka lat temu ;) Okres dojrzewania to najgorsze co może natura fundnąć człowiekowi (no, może poza wiecznie zmęczonym partnerem ;)
        • vesper_lynd Re: Poranna gehenna 12.02.07, 20:52
          Mnie ten wywód rozłożył na łopatki, szczególnie posikanie się do łóżka i osikiwanie partnerki ;) i inne posikiwanie odmienione przez przypadki.

          Ale jak to jak to, nie zawsze człowiek się budzi z przepełnionym pęcherzem i nie co noc ma sen erotyczny, żeby dostać wzwodu.
          • justysialek Re: Poranna gehenna 12.02.07, 21:50
            Nie wiem, czy Jużniemoże ma rację. Pewnie prawda lezy gdzies po środku, bo ja
            znowu słyszałam, że poranny wzwód wywołany jest przez hormony, które wydzielane
            sa w godzinach porannych (sprawka zegara biologicznego). Poza tym mężczyzna
            jest wtedy wypoczęty, więc ma nie tylko większą ochotę ale i możliwości.
            • juzniemoze Re: Poranna gehenna 13.02.07, 01:17
              justysialek napisała:

              > , bo ja
              > znowu słyszałam, że poranny wzwód wywołany jest przez hormony, które wydzielane
              >
              > sa w godzinach porannych (sprawka zegara biologicznego).
              Racja, sa wydzielane przez zdalne sterowanie od telewizora. To jest rozczulajace
              jak wy czasem swietnie wiecie co i jak sie dzieje
              • avide Re: Poranna gehenna 13.02.07, 07:13
                Wybaczcie ale sie nie zgodze, przynajmniej nie do końca.
                Z autopsji wiem że poranny wzwód nie służy zapobiegnięciu "obsikania"
                :)))))))))) partnerki. Przyznam że zauważyłem iż intensywność porannego
                podniecenia jest ściśle związana ze sprawą pełności w pęcherzu. Jednak nie mylmy
                pojęć. Przecież każdy wie, przynajmniej facet że w czasie erekcji spokojnie
                można oddać mocz. Fakt, jest to karkołomne zajęcie ale jedynie wtedy gdy nie
                chcemy swoim moczem uraczyć całej ubikacji :)))). Porany wzwód poza tym,
                przynajmniej u mnie nie powoduje podniecenia, ale takiego w głowie. Jednak
                powoduje stan nieustannej gotowości. O co chodzi ???? Ano o to że wystarczy
                wtedy choćby mrugnięcie okiem partnerki i już jestem nakręcony i w głowie. Jest
                to taki stan "igrania z ogniem" wystarczy iskierka i mam pożar.
                Zdaje się że powyżej autorowi postu chodziło bardziej o stan w którym juz w
                czasie zbliżenia tzn konkretnie penetracji całkowicie blokuje sie samoczynnie
                hydraulika z moczem :)))). Dlatego właśnie podczas stosunku, tudzież onanizacji
                choćbym nie wiem jak pełno miał w pęcherzu w stanie pełnego podniecenia, mój
                organizm "oszukuje" mózg i całkowicie cofa uczucie potrzeby oddania moczu. Tak
                jakby nigdy mi sie nie chciało. U kobiet zdarza się że w wyniku wysokiego
                podniecenia moga popuścić :)) (znam a autopsji :)) ) z facetem sprawa wygląda
                inaczej. Ja przynajmniej nie słyszałem o takim przypadku.
                Swoja drogą zastanawia mnie jednak sprawa tej korelacji oddawania moczu i
                podniecenia. Pewnie co niektórzy się uśmiechną czytając to ale tak faktycznie
                jest. Medykiem nie jestem i poza ogólna anatomią szczegółów nie znam dlatego
                może się i dziwuję.
                Zawsze, ale to zawsze po tym jak osiągnę orgazm po jakimś czasie od kilku do
                kilkunastu minut chce mi się sikać. I to bez względu czy tuz przed już się
                załatwiałem. Wygląda to jakby mój organizm chciał "oczyścić" z resztek nasienia
                "najważniejszą" cześć przewodu moczowego ??? :)))) Śmieszne ??... może ale takie
                mam własne odczucia. :)))
                Pozdrawiam.
                Avide
                • juzniemoze Re: Poranna gehenna 13.02.07, 08:21
                  "Przecież każdy wie, przynajmniej facet że w czasie erekcji spokojnie
                  > można oddać mocz"
                  No to dowiedzialem sie czegos nowego, ja nie jestem w stanie zebym nie wiem jak
                  chcial. Jestem jak zakorkowany. Z kolei mi nie chce sie leciec po orgazmie.
                  To co piszesz, ze znasz z autopsji, ze partnerka w czasie silnego podniecenia
                  popusciala to mogla byc kobieca ejakujacja. Gruczol otaczajacy cewke moczowa u
                  kobiety - odpowiednik prostaty u niektorych kobiet w trakcie podniecenia
                  seksualnego potrafi wyprodukowac 3ml plynu na sekunde. Plyn ten ma podobny sklad
                  do produktu meskiej prostaty i to nie jest mocz. Wiele kobiet ma uczucie parcia
                  na mocz w momencie dochodzenia do orgazmu i dzieje sie tragedia bo sikaja w
                  czasie orgazmu. A to jest wlasnie kobieca ejakujacja. Wiekszosc kobiet, ktore
                  tego doswiadczyly ma duzy problem, jest to dla nich krepujace, zwlaszcza jezeli
                  partner reaguje w niezbyt mily sposob. To jest dosc zlozone zjawisko nastepuje
                  cos w rodzaju sprzezenia. Wiele kobiet dazy do odkrycia u siebie gdzie znajduje
                  sie miejsce odkryte przez niemieckiego ginekologa Grafenberga - znane
                  powszechnie jako punkt G. Punkt G to nic innego jak miejsce w pochwie, gdzie
                  cewka moczowa przebiega najblizej scianki pochwy. W tym takze miejscu znajduje
                  sie gruczol, otaczajacy piersieniem cewke moczowa, ktory jest odpowiednikiem
                  meskiej prostaty. To jest w ogole tak, ze cewka moczowa u kobiety znajduje sie w
                  scianie pochwy a nie jest osobnym/wydzielonym organem w malej miednicy u
                  kobiety. Wszystkie bodzce wewnatrz pochwy od strony spojenia lonowego dzialaja
                  przez scianki pochwy na cewke moczowa u kobiety w tym na gruczol- odpowiednik
                  prostaty czyli na punkt G w gornym sklepieniu pochwy. Kobieta dazac do
                  stymulacji punktu G musi byc przygotowana na to, ze moze pojawic sie u niej cos
                  w rodzaju ejakujacji w trakcie orgazmu i powinna przygotowac na to partnera.
                  Moze to byc wytrysk a moze to byc wyplywanie z cewki moczowej plynu podobnego do
                  rzadkiego sluzu. Dla ludzi, ktorzy nie rozumieja calego zjawiska jest to
                  jednoznaczne, ze kobieta popuscila - wstyd, zazenowanie i same nieprzyjemne
                  odczucia. Kobieta, ktora ma wytrysk odczuwa o wiele bardziej intensywnie orgazm
                  poniewaz do wszystkich wrazen towarzyszacych orgazmowi dochodzi jeszcze uczucie
                  przeciskania sie wydzieliny gruczolu odkrytego przez Grafenberga przez cewke
                  moczowa. Czyli do orgazmu lechtaczkowego, pochwowego dochodzi jeszcze orgazm
                  podobny do orgazmu odczuwanego przez mezczyzne. Kobieta moze odkryc stosunkowo
                  latwo gdzie znajduje sie punkt G, musi obmacywac gorne sklepienie pochwy w
                  czasie siusiania i w tym miejscu gdzie pod palcami poczuje strumien
                  przeplywajacego moczu - w tym miejscu jest punkt G. Jezeli kobieta nie ma
                  ejakujacji moze sie jej nauczyc pieszczac sie, takze okolice ujscia cewki
                  moczowej i nie blokujac sie na sikanie jezeli ma na to ochote.
                  • avide Re: Poranna gehenna 13.02.07, 10:11
                    O rzesz ty w morde ...:)))
                    Nieźle się napisałeś. I jak wyczerpująco, przynajmniej wg mnie.
                    Z tym damskim siuśkaniem przyznam że mogło to być co piszesz. Zdarzyło sie to
                    bardzo dawno temu w czasie gdy żona :))) stawiała pierwsze korki w arkanach Ars
                    Armandi... i po którymś tam razie sama mi powiedziała że w wrażenia troszeczkę
                    popuściła. Dla mnie to nie było ani obrzydliwe ani jakieś nie wiem ... żenujące
                    czy coś. Smakować nie smakowałem, wąchać nie wąchałem, byłem za to cholernie
                    zadowolony z siebie bo moja kobieta powiedziała że zrobiła tak bo jej było
                    baardzo dobrze.

                    Wiesz .. te moje męskie ego zostało wtedy cholernie połechtane :))))) Zawsze
                    staram się dogodzić najpierw kobiecie bo z racji tego że poprzeczka ogólnej
                    satysfakcji seksualnej jest u mnie nisko zawieszona mi dobrze jest ZAWSZE, a
                    zobaczyć taką upojona kobietę, odprężoną właśnie dzięki moim pieszczotom,
                    dotykowi, pocałunkom ... to dla mnie szalenie cudowny widok dla którego warto
                    się troszeczkę więcej pomęczyć. Wtedy dostałem go w pełnej okazałości toteż
                    byłem mi podwójnie dobrze :))).

                    Ale wracając jeszcze na koniec do facetów.
                    Temat "lania" na stojąco, w dodatku z efektem "mornning wood" stary jak świat.
                    Kiedyś, chyba Kawi, czy Gomory świetnie to napisał: Technika na Małysza :)))))
                    ponoć najskuteczniejsza.
                    Pozdarwiam. :)))
                    Avide
      • eeela Re: Poranna gehenna 13.02.07, 11:42
        > W związku poranna erekcja była mi uświadomiona jako "hydraulika", czysta fizjol
        > ogia i odruch bezwarunkowy, nie mający nic wspólnego z podnieceniem. Wręcz "łap
        > y precz" ;) Hmm?

        No bo spiace przeciez rano jest stworzenie. Moje tak ma - zaspane, nieprzytomne,
        w polsnie wykonuje jakies pseudofrykcyjne ruchy. Ja tez zaspana i nieprzytomna,
        ale dla mnie to dobry sposob na skuteczne otrzasniecie sie ze snu, wiec albo
        stworzenie naprowadze, albo sama pod koldre wskocze - jakos nigdy stworzenie nie
        narzekalo ;-)
        • tlustaklucha Re: Poranna gehenna 22.03.07, 03:01
          Nie wiem, czy Jużniemoże jeszcze czyta to forum, ale chciałam zadać mu pytanie.
          Bo może orientuje sie w tej materii lepiej niż ja. chodzi o sikanie w trakcie
          orgazmu i tuż przed. Ja tak mam. I teraz właśnie: czy to są siki, czy nie? Bo
          ja myślałam, że tak. Może dlatego mam problem z orgazmem z moim mężczyzną, bo
          boję się, że mi się to przytrafi. Mam to nie zwasze, ale dość często, kiedy się
          mastrurbuję ręką. To może być nawet dość silny strumień, czuję na ręku. Nie
          pachnie, jak śluż z pochwy, tylko raczej bardziej ja siki. Ale a kolei plam
          prawie nie zostawia.. Jużniemoże, jak pachnie ten płyn ejakulacyjny, która
          kobieta wydziela? To może śmiesznie brzmi, że ja się tak pytam, ale chciałbym
          wiedzieć, naprawdę.

          No a gehenna poranna..
          Mój partner właśnie rano nawet ma ochotę.. Może mieć erekcję rano, nawet
          ostatnio ją miał (bo nie zawsze śpimy razem). Kurczę, a ja nic, bo biorę silne
          leki na noc, które zwiotczają też mięsnie i rano jestem totalnie klapnięta.
          Muszę wypić taką kawę z pięciu łyżeczek i odczekać z godzinę i wtedy już coś
          czuję. Ale jemu właśnie wtedy przechodzi.
          No i właśnie powiedział mi ostatnio, że tylko rano może się ze mna kochać.
          A wie, że leków nie mogę przetsać brać..
          • kropka991 dygresja 22.03.07, 08:21
            Wybaczcie, że tu wstawię dygresję do Kluseczki. Widzę, że najczęściej Twoje
            wpisy są około 2-3 w nocy. Jaki masz rytm snu? Co dla ciebie jest rano? Często
            spanie nieregularne jest odbiciem trudności ogólniejszych. Życzę harmonii
            również w zakresie snu - dla mnie to jest ważne. Może dlatego, że przeszłam
            okres totalnego w tym zakresie "bezhołowia".
            • tlustaklucha Re: dygresja 24.03.07, 03:26
              W ogóle nie mam rytmu snu. Od lat. Mogę oprócz zwykłych leków brać po parę
              tabletek nasennych, ale nie można co noc, bo uzależniają. Biorę, jak muszę rano
              wstać. Mam kłopoty ze snem od paru lat. Boję się łóżka o odwlekam moment, kiedy
              muszę się położyć. To wywołuje we mnie panikę, odechciewa mi się spać. Rano to
              dla mnie 13, 14. Zasypiam gdzieś koło 6. Oczywiście, że to jest odbiciem
              trudności ogólenijszych. Leczę się psychiatrycznie.
              Pozdrawiam.
          • juzniemoze do kluseczki 23.03.07, 23:04
            masz wiadomosc w skrzynce
            pozdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka