Dodaj do ulubionych

Głęboka penetracja - ból po stosunku

17.02.07, 18:12
Mam pytanie przede wszystkim do kobiet, bo zastanawiam sie czy któras z was ma
podobnie do mnie.
Otóż jestem typem kobiety, która potrzebuje w stosunku głębokiej penetracji,
najłatwiej mi dojść w pozycji na jedźca i na siedząco gdzie oprócz głebokiej
penetracji pocierana jest równiez łechtaczka (inne pozycje są przyjemne ale
nie prowadzą do orgazmu).
Ponadto aby do niego dojść potrzebuję dużo czasu minimum pół godziny.
Na szczęscie mój mąż jest wstanie kochac się tak długo.
Problem leży w tym, że pomimo, iż w trakcie seksu jest mi dobrze to po tak
długotrwałym i intensywnym stosunku odczuwam dyskomfort, boli mnie podbrzusze
głównie po prawej stronie, czasami odczuwam pieczenie w okolicy cewki
moczowej, przez krótki czas po stosunku mam wrażenie że ciągle chce mi się
siku, mało tego mam problem z utrzymaniem moczu przez ten czas. Objawy te
powoduje,że pomimo szczerych chęci następne trzy dni mamy z głowy, jeżeli
chodzi o seks, bo jak ja to mowię muszę się "zregenerować".
Trochę mnie to denerwuje, że potrzebuję aż tak silnych bodźców i zazdroszczę
kobietą które łatwo dochodzą a ja muszę się nieźle namęczyć więc czasami
sobie daruje swój orgazm bo zwyczajnie mi się nie chce wręcz walczyc o niego.
Wiem, że powinam się cieszyć, że wogóle go mam ale ...
Czy któraś z was też tak ma???
Obserwuj wątek
    • on3x Re: Głęboka penetracja - ból po stosunku 17.02.07, 21:11
      pomysl co bedzie za 10 lat, kiedy juz nie bedziesz az tak podniecala meza, a
      sama bedzie potrzebowala jeszcze wiekszych bodźcow
      • dziewczynka1979 Re: Głęboka penetracja - ból po stosunku 18.02.07, 17:11
        dzięki za wredne pocieszenie
    • monte_negro Re: Głęboka penetracja - ból po stosunku 17.02.07, 22:27
      rada dla Ciebie:
      pracuj nad mięśniami:tymi w środku,
      ale też ud i całej okolicy
      właśnie w trakcie stosunku
      wymaga to czasu i jako takiej kondycji
      napinając miarowo mięśnie krocza
      uda Ci się osiągnąć orgazm
      nawet w pozycji "po bożemu"
      i to znacznie szybciej.
      nie obiecuję, bo to indywidualna sprawa,
      ale mi się to udało.
      rada w sprawie bólu:
      koniecznie wysikaj się od razu po stosunku
      ból może złagodzić podmywanie się tuż po stosunku
      lactacydem-płynem do higieny intymnej dostępnym w aptekach,
      polecam go gorąco, zapobiega kobiecym przypadłościom i starcza na baaardzo
      długo.
      • niezapominajka333 Re: Głęboka penetracja - ból po stosunku 18.02.07, 08:35
        Położenie ujścia cewki moczowej to bardzo indywidualna sprawa. Jeśli znajduje
        sie bliżej przedsionka pochwy (czasem dosc głęboko) to moze byc podrażniona po
        stosunku, czasem moze sie przyplątac stan zapalny dróg moczowych.
      • dziewczynka1979 Re: Głęboka penetracja - ból po stosunku 18.02.07, 17:15
        dzięki za rady
        zawsze robie siusiu po stosunku
        z kondycją u mnie jest całkiem ok
        od dziecka amatorsko uprawiam gimnastyke, jestem dosyc rozciągnięta potrafię
        zrobić szpagat i moze przez to jestem tam też "rozciągnięta"?? choć mąz na to
        nie narzeka
        • monte_negro Re: Głęboka penetracja - ból po stosunku 20.02.07, 02:13
          skoro masz już kondycję,
          a z tego co piszesz, masz ją na pewno,
          masz też mięśnie...
          z tego co ja zauważam,
          bardzo istotne jest( jak już pisałam):
          1.ich rytmiczne napinanie i rozluźnianie,
          gdy on jest na Tobie i w Tobie( bo chodzi o to,
          żebyś orgazm miała też w innej niż piszesz pozycji),
          2. ważne, żeby ruchy frykcyjne powodowały uciskanie nasady pochwy
          (bo tam zawsze bliżej łechtaczki)
          3. staraj się słyszeć swój miarowy oddech
          4.i bardzo ważne: by jego ruchy były tez miarowe i najlepiej zaczynały się od
          wolniejszych po szybsze już pod koniec, istotne, byś Twoje napinanie mięśni
          zgrała z rytmem wchodzenia członka do pochwy
          5. ostatecznie, pomoże Ci wyobraźnia, możesz zamknąć oczy i wyobrazić sobie
          jego członka wchodzącego w Ciebie lub cokolwiek innego, co dzieje się między
          wami, a co przyprawia Cię o najwyższy stopień podniecenia

        • monte_negro Re: Głęboka penetracja - ból po stosunku 20.02.07, 02:27
          a i jeszcze dodam: u mnie jest tak, że
          wyżej opisana "technika" napinania mięśni
          da się poznać po tym, że wymaga właśnie
          cierpliwości. po kilku minutach, a może sekundach (trudno to wymierzyć, bo
          wtedy czas jakoś przestaje się kalkulować)można poczuć nawet zmęczenie tym
          napięciem. ale trzeba na upartego, zaciskać i zaciskać, zawsze do pewnego
          stopnia zwarcia. tak żeby siły rozłożyć na później i gdy czujesz, że to się
          zbliża trzeba zaciskać trochę mocniej. czasami, gdy zamknę oczy, a gdy rytm
          stosunku staje się już wyczuwalny, gdy tylko wyobrażę sobie jakąś scenę między
          nami, która ma początek niewinny, a w której dochodzi do jakiejś ostrej sceny
          między nami, wtedy orgazm potrafi przyjść natychmiast! ważne, że gdy poczuję
          jego nadejście, bym właśnie wtedy najmocniej obejmowała go mięśniami pochwy. i
          wtedy zawsze się udaje. mogłabym tak do 10, bo zwykle na więcej nie mam już
          siły:)
    • monte_negro Re: Głęboka penetracja - ból po stosunku 20.02.07, 02:31
      ah, i przypomniało mi się jeszcze jedno.
      bo ja tez miewam cholerne problemy z cewką moczową...
      czasami lepiej się nie regenerować:)
      zauważyłam ,że to pieczenie zawsze zachodzi gdy mamy więcej
      niż jednodniowe przerwy, paradoksalnie im wiecej się kochamy, tym ja się
      bardziej uodparniam:)
      • thistle no ostrożnie 20.02.07, 14:16
        takie eksperymenty to TYLKO przy wyjątkowo wysokiej odporności własnej (a jeśli
        ciąglepojawiająsię takie kłopoty, to chyba jednak autorka jej nie ma).
        W początkach zwiazku taki eksperyment skończył się u mnie odmiedniczkowym
        zapaleniem nerek, i szczerze mówiąc, ból 18godzinnego porodu to był przy tym
        naprawdę maleńki pikuś.
        • wiktoriada111 Re: no ostrożnie 19.03.07, 10:57
          Podnosze wątek do góry... problem pieczenia w okolicy cewki moczowej może być
          spowodowany jej budową. Przy krótkiej cewce moczowej b. szybko dochodzi do jej
          zakażenia bakteriami ( co może w konsekwencji prowadzić do zap. pęcherza).
          Powinno się obowiązkowo zrobić siusiu po stosunku ( z resztą większość facetów
          to robi ( odruchowo, fizjologia) , co chroni ich paradoksalnie przed
          zakażeniami cewki moczowej)oprócz tego polecam np. hmmm kompres z jogurtu
          naturalnego... brzmi kulinarnie, ale można z tego zrobić całkiem niezłą wspólną
          zabawę, a jogurt naturalny łagodzi podrażnienia a kwas mlekowy natychmist
          przywraca równowagę i włściwe ph w pochwie :-)
          • tlustaklucha Re: no ostrożnie 22.03.07, 03:24
            Hej, no ja właśnie miałam problem z notorycznymi zapaleniami cewki i pęcherza,
            jak jeszcze często sie kochaliśmy z miom partnerem. to się chyba nazwya choroba
            młodych mężatek potocznie, czy jakoś tak. W kółko się zakażałam, a od zakażeń
            cewki zakażała mi się też pochwa, bo blisko ołożone. W kółko latałam od
            ginekologa do urologa (natabene polecam klinikę urologiczną na Wroniej, tam mi
            wszystko wytłumaczuli, ale i tak nie unieknęłam wlewek do pęcherza). Po
            stosunku sikanie koniecznie i można od razu profilaktycznie tabletkę albo dwie
            furaginu, zapobiegnie trochę zakażeniu. Mam tą cholerną krótką cewkę i
            trudności z orgazmem i wiem, że to może być upierdliwe.
            Myślę, że może obniżenie libido mojego partnera jest jakoś związane z moimi
            problemami, bo wcześniej rzeczywiście ja miałam w kółko te stany zapalne, z
            upławami.. I może on się przez to do mnie zniechęcił..
            • wiktoriada111 Re: no ostrożnie 22.03.07, 09:48
              Ja też słyszałam jakąś śmieszną nazwę tej nieśmiesznej przypadłości :-)
              Męczyłam się z tym jako nastolatka, choć dopiero w wieku 20 lat trafiłam na
              mądrą panią ginekolog, która zamiast faszerować mnie kolejnymi antybiotykami,
              które paradoksalnie zamiast leczyć osłabiłay moją wewnętrzną florę bakteryjną i
              prowadziły do kolejnych infekcji w smiesznych i nieśmiesznych miejscach
              zasugerowała problem cewki. Oooo przypomnialam sobie nazwę "choroba
              weekendowego seksu" ( czy jakos tak) i rzeczywiście wtedy widziałam się z
              partnerem w weekendy, potem tydzień leczenia, weekend, leczenie i tak kuźwa w
              kółko... jak czułam początki bólu pęcherza to mój kochany od razu leciał po
              furagin i piwo :-) SIKać sikać sikać! to szybko pomaga, zanim dojdzie do
              dlaszego infekowania kolejnych czesci układu.udało się w końcu ! Ale od strony
              urologicznej właśnie a nie ginekologicznej :-)
              A słyszałam jeszcze że zamiast jogurtu ( moja poprzednia wypowiedź) działa
              lepiej maslanka bo ma wiecej bakterii kwasu mlekowego... ale można sobie kupić
              lactovaginal za 30zł :-P Zachowanie silnej naturalnej flory bakteryjnej w
              pochwie chroni przed infekcją cewki i w ogóle dzięki niej jesteśmy zawsze
              swieże i pachnace tam gdzie trzeba hihihi
              • sagittka Re: no ostrożnie 20.04.07, 17:37
                > Oooo przypomnialam sobie nazwę "choroba
                > weekendowego seksu" ( czy jakos tak)

                "choroba miodowego miesiąca"
    • weea dziewczyny, która mają problemy z cewką/pęcherzem 20.04.07, 16:53
      www.pecherz.pl
    • gesta Re: tez tak miałam... 20.04.07, 20:55
      masz problem z cewka moczową!! koniecznie zacznij leczenie.to ,ze chce Ci sie
      siku zaraz po stosunku oznacza ,ze buszuja bakterie.staraj sie po seksie zawsze
      wysikać -to ważne, bo je wtedy wypłukujesz.dużo pij.sama miałam takie problemy,
      tyle ,ze u mnie skonczyło sie na sikaniu krwia i jej skrzepami.dobrze dobrze
      jest sie tez podmyc po seksie, ale bez detergentów( nawet te delikatne
      podrażniają).co do bólu po stosunku nic nie moge poradzić...jestem z tych co tez
      dochodza na jeżdźca, w innej pozycji muszę pomęczyc łechtaczkę...jak znajdziesz
      inna fajną pozycję na zwolenniczek głebokiem penetracji.daj znac.
      pozdrawiam.papa:)
      • dziewczynka1979 Re: tez tak miałam... 24.04.07, 18:06
        dam znać jak coś wynajdę:)
        pozdrawiam
        • ewolwenta nadmiar "higieny" jest niehigieniczny 24.04.07, 21:55
          Jeszcze jedna sugestia

          _nie myć się_

          ...za intensywnie i środkami takimi jak mydło a i żele do higieny intymnej
          stosować z umiarem.

          Paradoksalnie moje kłopoty z zakażeniami skończyły się, od kiedy zaczełam
          podmywać się wodą a jedynie od czasu do czasu żelem.
          • wiktoriada111 Re: nadmiar "higieny" jest niehigieniczny 25.04.07, 13:07
            Coś w tym jest! Jak zrezygnowałam z mydła, a przerzuciłam się na żele do
            higiney Ziaja, to nie mam żadnych sensacji typu upławy, czy swędzenie. Mydła
            zwykłego po prostu używać nie mogę wcale, po niektórych mydłach miałam takie
            uczulenie, że załowałam że się podmyłam :-) Pimafucort zawsze u mnie był na
            podorędziu :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka