dziewczynka1979
17.02.07, 18:12
Mam pytanie przede wszystkim do kobiet, bo zastanawiam sie czy któras z was ma
podobnie do mnie.
Otóż jestem typem kobiety, która potrzebuje w stosunku głębokiej penetracji,
najłatwiej mi dojść w pozycji na jedźca i na siedząco gdzie oprócz głebokiej
penetracji pocierana jest równiez łechtaczka (inne pozycje są przyjemne ale
nie prowadzą do orgazmu).
Ponadto aby do niego dojść potrzebuję dużo czasu minimum pół godziny.
Na szczęscie mój mąż jest wstanie kochac się tak długo.
Problem leży w tym, że pomimo, iż w trakcie seksu jest mi dobrze to po tak
długotrwałym i intensywnym stosunku odczuwam dyskomfort, boli mnie podbrzusze
głównie po prawej stronie, czasami odczuwam pieczenie w okolicy cewki
moczowej, przez krótki czas po stosunku mam wrażenie że ciągle chce mi się
siku, mało tego mam problem z utrzymaniem moczu przez ten czas. Objawy te
powoduje,że pomimo szczerych chęci następne trzy dni mamy z głowy, jeżeli
chodzi o seks, bo jak ja to mowię muszę się "zregenerować".
Trochę mnie to denerwuje, że potrzebuję aż tak silnych bodźców i zazdroszczę
kobietą które łatwo dochodzą a ja muszę się nieźle namęczyć więc czasami
sobie daruje swój orgazm bo zwyczajnie mi się nie chce wręcz walczyc o niego.
Wiem, że powinam się cieszyć, że wogóle go mam ale ...
Czy któraś z was też tak ma???