trzydziestoletnia
29.04.07, 09:04
Czy ktos z was probowal tego sposobu na ratowanie zwiazku? Czy probowaliscie rozmawiac o takim rozwiazaniu? Czy wydaje wam sie, ze (w waszym wypadku) to mialoby sens? A moze probowaliscie, napiszcie jak to wygladalo, co osiagneliscie, czy zakonczyliscie terapie planowo czy zrezygnowaliscie? Pytam, bo jestesmy po kilku sesjach i b.zaluje, ze nie zajelismy sie zwiazkiem na powaznie duzo wczesniej.