teraz_bedzie_inaczej
19.06.07, 19:05
A ja postanowiłem, że nie będę już bzykał swojej żony.
Nie zasługuje na to. Zawsze miała tego ile chciała. Zawsze byłem czuły,
gotowy na każde jej skinienie. Komplementy, kwiatki bez okazji, masarze,
długa gra wstępna. No starałem się, bo chciałem być dobrym kochankiem, i mi
sprawiało to niemałą przyjemność.
Ale teraz już z tym koniec. Nie dam jej więcej i tyle.
I co wy na to?