Dodaj do ulubionych

niewiem co robic

28.09.07, 14:43
witam wszystkie forumowiczki.
Mam problem, jestem mezatka, jestesmy ze saoba od prawie 6 lat, na
poczatku nasze współżycie bylo ok, byłam młoda i moje potrzeby
ograniczały sie do szybkiego numerku.Z czasem jednak wszystko
zaczelo sie zmieniac i nie zaspokaja mnie 5- czy 10 minutowy
stosunek z moim mezem raz lub 2 na dwa tygodnie, najczesciej bez gry
wstepnej i zadnych czułości, próbowałam pare razy z nim rozmawiac na
ten temat mimo iz jest to trudne, za kazdym razem zmienia szybko
temat, nie stara sie poznac moich oczekiwan ani potrzeb, jak równiez
ja nie znam w pełni jego poniewaz nie rozmawiamy o tym, powoli dla
mnie staje sie to meczace poniewaz ja bym bardzo chciala to
zmienic , by nasze relacje stały sie bardziej barwne, seks nie
sprowadzal sie do szybkiego numerka, lecz do milosnej zabawy.
Frustruje mnie to ze on za kazdym razem ma z tego przyjemnosc a ja
nie poniewaz nie potrafie w tak krótkim czasie miec orgazmu.
Próbowalam stworzyc romantyczna atmosfere, seksowny ubiór, ale na
nic. najczesciej jak juz sie do czegos sprowadza to odwraca sie do
mnie tylkiem i idzie spac, a jesli do czegos dochodzi to niewiadomo
jak musze sie wysilac by doszło. Niewiem co mam robic....chce bardzo
to zmienic ale nie wiem jak? Brak mi pomysłów.na innych forach
czytalam ze ktos mowil o zdradzie, to nie wchodz w rachube, bardzo
go kocham, i nie wyobrazam sobie innego partnera, pragne jedynie
odrobine wiecej bliskosci lecz nie wiem ja k to zrobic.
Obserwuj wątek
    • a.b1 Re: niewiem co robic 28.09.07, 15:14
      do znudzenia podkreślam rozmowe...ale czasami są tcy do których nie
      dociera, wtedy trzeba wziąść sprawe w swoje malutkie kobiece rączki.
      Bez skrępowania POKAŻ co Cie kręci, ponoć panowie to wzrokowcy.
      Szkoda czasu na pizdryki pt świece, kolacyjki, bielizna jeśli facet
      nie czuje tego klimatu.
      • dosiadpl Re: niewiem co robic 01.10.07, 09:26
        Dziewczyno miałam podobny problem, doradzam Ci, wez sprawy w swoje
        rece, musisz sama pokazac na co pozwalasz i masz ochote. Najpierw
        porusz temat w rozmowie ze nei wyobrazasz sobie zeby to tak
        wygladalo, potem musisz toz zastosowac. Ty dyktuj co ma byc w łóżku,
        inaczej twoj facet przyzwyczajony do pewnego schematu nic raczej nie
        zmieni. Ja wrecz mowilam, ze nie bede sie z nim kochac po poł
        minutowym pocalunku i co ma zwrobic zebysmy pzreszli dalej. Lub np
        sama inicjowalam zabawe np od oralu i wymuszalam tzw pozycje 69...
        Było ciezko na poczatku, a teksty mojego meza ze inne laski to
        lubiły szybki seks komentowalam ze inni kolesie dotykali mnie i
        piesicili przez pol godizny zanim...
        Teraz kochamy sie codziennie, fakt ze 80% to moja inicjatywa ale nie
        zwracam juz na to uwagi. No i nie ma juz nawet podchodów do syzbkich
        numerków... no moze raz na 30 razy kiedy ja mam na to ochote. Prawda
        jets taka ze jesli nei zadbasz o siebie i nie wyegzekfujesz to nic
        nie wskórasz.. Trzeba brac sprawy w swoje rece zwlaszcza w
        przypadku kobiet ok 30... ktore wlasnie maja najwieksze potrzeby.
        Raz sie zyje i szkoda by bylo nie przezyc milych chwil uniesienia.
        Powodzenia
    • niusia_24 Re: niewiem co robic 01.10.07, 15:50
      dzieki za wszystkie odpowiedzi.
      • straszny_nudziarz To się dowiedz dokładnie. 05.10.07, 03:23
        Dwie książki autorstwa prof. Desmonda Morrisa
        "Naga małpa" i "Zachowania Intymne"

        Tam się dowiesz WSZYSTKIEGO, co chcesz wiedzieć.
        • yoric Re: To się dowiedz dokładnie. 08.10.07, 19:22
          Dzięki za przypomnienie o Morrisie.

          JEDEN SZCZEGÓLIK - książka jest z 1967 roku; od tego czasu mieliśmy kilka albo
          kilkanaście rewolucji w paleoantropologii, jedną - ale wielką - w teorii
          ewolucji, sporo odkryć w etologii... itd.
          Nie mówię, że książka jest zła (dopiero zaczynam przeglądać), ale osobiście
          poleciłbym coś w podobnych klimatach, ale świeższego.

          Pozdrawiam
    • memento1970 Re: niewiem co robic 09.10.07, 00:45
      Czasami facet musi dostać pałą w łeb żeby zrozumieć, że dla kobiety te wszystkie
      "pierdoły" są tak ważne, myślę, że mogę tak napisać ponieważ właśnie straciłem
      żonę między innymi z powodów, które opisujesz, jednak wcześniej nie umiałem
      tego dostrzec i zgadzam się z innymi, że musisz brać sprawy w swoje ręce bo
      inaczej któregoś dnia stwierdzisz, że masz tego dosyć, a nic nie jest tego
      warte. Moja żona ze mną rozmawiała, tylko, że ja nie potrafiłem zrozumieć jak to
      jest dla niej ważne i lekceważyłem jej słowa. Niestety ona nie "wzięła spraw w
      swoje ręce" tylko znalazła sobie "wyjście awaryjne" i co z tego, że ja kocham
      jak nie ma już szans na naprawę tego związku więc nie pozwól sobie na czekanie
      tylko działaj.
      • zelm71 Re: niewiem co robic 09.10.07, 13:57
        A może jeśli nie kolacja i bielizna to coś innego. Może to go nie
        kręci. Może zaproponuj zdjęcia podczas zabawy, może ku sobie
        wibratorek i razem zabawa.itp. Musisz sprawdzić co go kręci. Ale też
        nie przesadzaj, nie narzucaj się nachalnie sam niech się wykazuje.
        Wejdź mu na ambicję.
        • glosatorr Parę propozycji mi wpadło do łba... 09.10.07, 14:26
          Jak facet oporny, nie kuma czaczy, to musisz niestety działać
          prewencyjnie.

          Oto kilka pomysłów jakie mi wpadły ad hoc.

          1. Zapchajdziura

          Po prostu wsadź sobie do pipki np. kulki japońskie. On już się
          wpycha ze swoim drągiem i patrzy, że jest drugi! Zdziwienie?
          "A co tam masz?" - a Ty mu na to - "Widzisz Zenek, tak sobie
          pomyslałam, że jak Ty nie potrafisz mnie doprowadzić do orgazmu, i
          mnie nie słuchasz, to połóż się niżej i posłuchaj co tam we mnie się
          dzieje. Jak dalej nie skumasz, to ja Ci to potem wytłumaczę, ale
          teraz ja chcę mieć pierwsza orgazm".
          On dalej będzie coś plótł w stylu "UUU...eeee...oooo" i drapał sie
          po głowie, a Ty się wij dziewczyno i zabawiaj się sobą na jego
          oczach. A jak już przyjdzie orgazm - to mu powiedz: "O! Zenek, o to
          właśnie chodzi - bym ja też miałato co Ty, a teraz zobacz jak to
          jest" - przykryj się kołdrą i odwróć się do niego plecami! Może
          wreszcie skuma jak mu ptasek opadnie?

          2. Odejdź od płota!

          To też jest metoda. Kiedy facet ma ochotę, odwracasz się plecami i
          milczysz. Jak on pomimo to od tylca się dobiera, to Ty mu pach po
          ptasku. Jak on zapyta się: "Zdzicha, za co!?" Wtedy powiedz mi to co
          piszesz tutaj i na końcu obwieść: "Albo nauczysz się gry wstępnej
          chamie durny, albo od dzisiaj masz na seks szlaban, bo ja sobie bez
          Ciebie dam radę" i zostaw takie niedomówienie: bo on będzie myślał,
          czy mówisz o masturbacji czy o lepszym kochanku. Dzięki temu w końcu
          powie magiczne słowa: "Zdziśka, co ja robię nie tak?" - i wtedy mu
          wygarnij. Korepetycje będą pewnie nieuniknione, ale
          niestety "widziały gały co brały?"

          3. Na prezent

          Kiedy Twój dzielny jurny Zdzichu ma już tak napchane magazyny
          miliardami plemników, że ma zmazy nocne (musisz wytrzymać bez seksu
          do tego, ca' about jakiś czas) i on Ci powie, że już nie może
          wytrzymać - kup mu sztuczną pochwę. Daj mu ją i powiedz: Zdzisiek,
          ja Ci tam w instrukcji zrobiłam dedykację".
          A w dedykacji napisz to co tutaj napisałaś i na końcu
          dodaj: "Zdzisiek, jak się nie nauczysz kobietę doprowadzać do
          orgazmu, nie nauczysz się pettingu, neckingu, palcóweczek,
          wszystkich punktów A, B, C D i E w kobiecie i nie odróżniasz warg
          większych od łechtaczki - to powiem wszystkim Twoim kumplom,
          wszystkim koleżankom, że jesteś neptek w sprawach seksu i wciąż
          mylisz dziurkę od klucza z moją pipką. Będziesz miał wstyd na całą
          wieś i żadna Cię nie zechce. Amen"

          4. Technika carazza.
          Kładziesz tego swojego palanta na plecy. Postaw mu namiot, usiądź na
          nim i jak już poczujesz, że on się zbliża do wytrysku, to chwyć go
          mocno palcami za jądra! tak byś miała je w dłoni, zaś palcami
          uniemożliwiła wytrysk sciskając trzon prącia. Odczekaj chwilę sycąc
          się zdziwieniem Zdziśka odmalowującym się na twarzy - Ty miej w tym
          momencie spojrzenie, które ma wyrażać to: "Teraz Ci pokaże co
          kobieta może zrobić z facetem" i jak poczujesz, że pulsowanie w
          Tobie się zaczyna kończyć - to zacznij go ujeżdżać i jak znowu
          poczujesz, że mu zaczyna pulsować - to chwyt za korzeń i ściśnięcie.
          I tak jak już zaczniesz czuć, że zbliża się orgazm - to po prostu
          puść mu jajka i wyciągnij z niego wszystkie soki - jeśli masz serce,
          albo zrob sobie dobrz i jego zostaw bez wytrysku.
          On się w drugiej opcji może zapytać jak ten idiota: Coś Ty zrobiła!
          Wtedy mu odpowiesz - Zrobiłam dokładnie to, co Ty mi robisz za
          każdym razem - teraz Ty się branzluj a ja idę spać, bo swoje mam!
          O!


          Droga Autorko wątku i inne drogie Panie: facet to prosta istota.
          Ilekroć nie odbieracie od faceta tego co Wam się należy a pozwalacie
          odebrać nagrodę jemu nic z tego nie mając - to przepraszam za słowa,
          ale to przede wszystkim albo wasza niewiedza albo brak konsekwencji
          albo ślepota.
          Jeśli to trzecie - to zadajcie sobie pytanie, za kogo żeście wyszly!
          i gdzie miałyście oczy.
          Jeśli/lub/i to drugie - to po prostu na to nie pozwalajcie mówiąc
          jasno - albo najpierw Ty mnie a potem ja Tobie robię Ci dobrze albo
          ja sobie robię dobrze, bo za wibrator dla Ciebie robić nie będę. I
          tego pilnować aż facet zrzoumie.
          Jeśli/lub/i to pierwsze - to - proszę sie dokształcić - książek
          materiałów w sieci jest od groma.

          Jeśli więc zachodzi wyłacznie Wasza ślepota w wyborze partnera -
          zawsze można zamienić na inny model, ale jeśli nie zrozumiecie,
          czemu Wam z tym nie wyszło, to zakladajcie, że przy Waszych
          kryteriach wyborów, następny wcale nie będzie lepszy. Niestety wbrew
          obiegowym opiniom, spora grupa facetów potrafi wyłącznie sobie
          zrobić dobrze, zaś PR jaki uprawiają świadczyć może o czymś zupełnie
          odmiennym. Nie wierzcie facetom na słowo - w tej materii trzeba
          faceta sprawdzić, czy słowa potwierdzają się czynami.
          Życze udanych eksperymentów

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka