renatakk
25.10.07, 16:48
co sadzicie o facecie ,ktory bedac na wieczorze kawalerskim w klubie
z rozbierankami placi sobie dodatkowo za prywatna stripteaserke, a
potem ida sobie za zaslonke i ona tam dla niego sie wygina i wypina?
Tak wlasnie postapil moj maz ,ktoremu ufalam w 100%.Dowiedzialam sie
o tym 2 tyg po fakcie -przypadkiem.Coz,bylo tam chyba 20stipteasow
tego wieczoru,a jemu jeszcze bylo malo.Moze przesadzam i
powiecie ,ze kazdy zdrowy facet zrobilby tak samo.Ja naiwna
myslalam,ze moj maz jest ok i wie ,ze jak sie dowiem bede wsciekla i
sprawi mi to ogromna przykrosc.Wkurzylo mnie to na serio i
rozczarowalo.Od tego czasu jakos nam sie w seksie nie uklada przeze
mnie.Moja wyobraznia pracuje i postrzegam go teraz jak takiego dupka
co chcialby zeby przed nim tanczyc itp.Teraz wiem ,ze go to
kreci.Mamy swietnego synka i jakos on cementuje ten nasz zwiazek
najbardziej,dzieki niemu jest jakas komunikacja miedzy nami.Mysle,ze
pomimo tego iz mnie doslownie nie zdradzil,cos sie we mnie zmienilo
i nie moge byc taka jak przed.Czy to normalne?
Mam kilka zwiazkow za soba i myslalam ,ze znalazlam faceta ,ktoremu
w koncu moge totalnie zaufac.On jest dobrym ojcem i mezem,nie moge
narzekac ,ale teraz jakos nie moge patrzec na niego jako tego mojego
wspanialego mezczyzne.Boje sie ,ze nie zmieni mi sie i nasz zwiazek
sie rozpadnie.Byc moze to we mnie tkwi problem ,bo powinnam o tym
zapomniec i przejsc do porzadku dziennego ,ale nie potrafie ,bo dla
mnie zaufanie to najwazniejsza sprawa w zwiazku,a on tego naduzyl .