zelm71
06.12.07, 17:57
Wiem że większość na forum ma problemy małżeńskie ale postanowiłem
napisać jaj ja i moja żona okazujemy sobie miłość. Może to komuś
pomoże.
Zacznę od wstępu.
Ja urodziłem się 1971 roku a żona 1970. Poznaliśmy się na Sylwestra
w 1986 roku. I właściwie od tego czasu jesteśmy razem. W 1990 roku
urodził się nam syn. Ona zajeła się dzieckiem ja wyjechałem na
studia. W 1995 roku wzieliśmy ślub. W 1999 roku urodził się drugi
syn. Cały czas jesteśmy razem i kochamy sie. Teraz ona studiuje i
pracuje a ja pracuję i zajmuję się domem (sprzątam, gotuję etc.)
Ale do brzegu.
Cały czas strasznie się kochamy. Codziennie wieczorem wspólna kąpiel
w wannie przy świeczkach, masarz stóp, karku etc. Praktycznie
codziennie sex, zajefajny sex. Nawet gdy jesteśmy w pracy wysyłamy
sobie na GG jakieś emotki (całuski, kwiatuszki, sprośne emotki).
Czasem jak mam wolne i jestem w domu wzywam ją z pracy aby się
urwała na godzinkę (ona ściemnaia pracodawcę że coś się stało) -
szybki numerek. W nocy ona szybciej zasypia ciągle ją głaskam
szczególnie po twarzy oraz uwielmiamy trzymać się za rączki. Śpimy
na golaska na łyżeczkę a moja ręka zawsze na cycoszku.
Ciągle gadamy o sexie a najbardziej lubimy opowiadać sobie sprośne
kawały. A na baletach takie cuda robimy że na początku wszyscy się
czerwienią ale potem inni się wyluzowują i jest gitara.
Oczywiście to nie sielanka, czasem są tzw. "Niemcy w domu"
lub "ciche dni" (ale trwa to może 2 h)
Napiszcie coś o waszych związkach ale pozytywnie.