avide
07.12.07, 15:08
"Świat potrzebuje mężczyzn, którzy odzyskują swoje serca – pisze John Eldredge
w mojej ulubionej książce o mężczyznach „Dzikie serce, tęsknoty męskiej
duszy”. „Skąd bierze się tyle samotnych kobiet, tyle dzieci wychowujących się
bez ojców, tak niewielu prawdziwych mężczyzn? – pyta. – Świat zapełniony jest
karykaturami męskości. Jak to się dzieje, że mężczyźni, zaglądając do swoich
serc, nie odkrywają niczego mężnego, niebezpiecznego, a znajdują głównie
gniew, żądzę i strach? Większość mężczyzn prowadzi życie w cichej rozpaczy. Są
albo bierni, albo gwałtowni. Realne życie przeciętnego mężczyzny wydaje się
odległe o cały kosmos od pragnień jego serca. Nie stacza żadnej bitwy, chyba
że mamy na myśli uliczne korki, narady, kłótnie czy rachunki. Tęskni za
Piękną, ale bez swojego dzikiego i namiętnego serca nie potrafi jej znaleźć,
walczyć o nią ani jej zatrzymać. Choć czuje do kobiety silny pociąg, nie wie,
jak o nią walczyć, ani że w ogóle ma o nią walczyć. Nie ryzykujemy, nie
walczymy i nie ratujemy Ewy. Naprawdę jesteśmy jak drewniane kołki”."
Reszta artykułu tutaj:
partnerstwo.onet.pl/1454660,3500,1,artykul.html
Artykuł ten zainspirował mnie do przemyśleń na temat moich kolegów.
Piszę o nich gdyż wobec siebie mogę nie być obiektywny.
Otóż... wg mnie i mojej żony na ok ... hymm 20 znajomych, stwierdziliśmy, że
mianem faceta, "samca napędzanego testosteronem" w naszych wspólnych oczach
zasługuje może 3-4.
Tylko tych kilku potrafi się zachować jak na facetów przystało. Reszta ...
reszta to takie maminsynki, chłopczyki zdominowane albo przez własnych
rodziców, matki, albo przez swoje dziewczyny, żony, albo w ogóle tacy co
sprawiają wrażenie, że życie im przeszkadza i najlepiej jakby nikt nie kazał
im podejmować jakiejś decyzji w życiu bo się jeszcze spocą od myślenia.
Czyż zatem pytanie "Gdzie się podziali mężczyźni" nie jest bezzasadne ????.
Mam pytanie do wszystkich, zarówno kobiet jak i mężczyzn. Zastanówcie się
chwilę na otaczającymi was facetami. Jakie są wasze spostrzeżenia ?? Czy
faktycznie męskość jako taka podupada ? Czy wg was większości facetom bliżej
do dużego dziecka, myślącej jedynie o zabawie, rozrywce, obawiającego się
podjęcia ważnej decyzji, o zmianie pracy, miejsca zamieszkania, decyzji o
posiadaniu dziecka itd. niż do samodzielnej jednostki na której można polegać
w każdej sytuacji.
???????????????????????????????
Ja osobiście znam 3 może 4 takich facetów. Takich z najbliższego otoczenia o
których mogę powiedzieć coś więcej niż to jak mają na imię oraz ile mają lat.
Trochę mało wg mnie ... nie uważacie ??
Avide