Dodaj do ulubionych

to mnie dotyczy

02.03.08, 21:22
omg- wiec tyle zwiazków ma podobne problemy?
nie wiem czy jest tu dzisiaj ktoś ale napiszę choćby dla siebie: mężczyzna z
którym jestem od paru lat jakiś rok temu przestał się ze mną kochac.
Rozmawialiśmy o tym twierdzi że zależy mu na mnie a sexu jak nie ma tak nie ma
. To jest straszne
Obserwuj wątek
    • zlosnica100 Re: to mnie dotyczy 02.03.08, 21:50
      Raczej,,,,szydło z worka wyszło....a raczej nie wyszło.
    • kucurek Re: to mnie dotyczy 02.03.08, 22:00
      rany!! a co te kobietki tylko seks i seks. Obok seksu jest jeszcze
      tyle ciekawych rzeczy.
      • zlosnica100 Re: to mnie dotyczy 02.03.08, 22:05
        Taaaa....Doom 5 reaktywacja.
    • gomory Re: to mnie dotyczy 02.03.08, 22:04
      Przestal sie kochac ze wzgledow fizjologicznych? Psychicznych? Jakos to tlumaczy?
      • zlosnica100 Re: to mnie dotyczy 02.03.08, 22:09
        Nijak Gomory, po prostu pewnie klapa na całej linii:)

        Jak sobie posłucham opowieści moich kumpeli to dochodzę do wniosku ze facet
        który może i CHCE 3 razy w tygodniu to skarb!

        Te opowieści naszych babek to fatamorgana psychiczna...:)
        • kucurek Re: to mnie dotyczy 02.03.08, 22:26
          skoro takich skarbów coraz mniej na świecie, więc już wiem skad tyle
          sfrustrowanych babek chadza po nim
        • murakami2 Re: to mnie dotyczy 02.03.08, 23:05
          Zaprawdę taki facet to skarb prawdziwy, złośnico, zwłaszcza po np. 6 latach w
          związku...
          • sagittka Re: to mnie dotyczy 03.03.08, 09:28
            > Zaprawdę taki facet to skarb prawdziwy, złośnico, zwłaszcza po np.
            6 latach w związku...


            A jaki to skarb, że po 16 latach seksu z tą samą kobietką ma ochotę
            raz w tygodniu, a daje radę dwa razy tygodniowo. Cholera, trzeba
            zacząć bardziej doceniać :)
            • your_and wierność albo częstość - działanie oksytocyny 03.03.08, 14:09
              Pamiętacie coś takiego jak czas refrakcji?
              Ci co mogą rzadziej przynajmniej hormonalnie oksytocyną jednocześnie
              dopingowani są do na wierność... Albo często - albo wiernie przy
              przy jednej... Do wyboru :)

              Przy wysokim poziomie testosteronu mężczyźni mają jednocześnie
              bardzo niski poziom (w porównaniu z kobietami) oksytocyny i
              wazopresyny, dwóch peptydowych hormonów, które przez neurobiologów
              od dawna kojarzone są z utrzymaniem tzw. więzi społecznych i
              zaliczane są do grupy tzw. hormonów wierności. Szczególnie
              interesujące jest działanie oksytocyny na pożądanie mężczyzn. Jej
              poziom wpływa na tzw. czas refrakcji, czyli czas, jaki upływa od
              ejakulacji do momentu uzyskania gotowości do następnej (czyli
              kolejnej erekcji). U mężczyzn z niskim poziomem oksytocyny ten czas
              jest o wiele krótszy niż u mężczyzn z wysokim. Krótko mówiąc
              mężczyzna potencjalnie mniej wierny może "drugi raz" po 15 minutach,
              podczas gdy ten bardziej wierny dopiero po 15 godzinach. Ewolucja
              jest także w tym wypadku niesprawiedliwa dla kobiet.
              Jak pożądają mężczyźni



              • marianna72 Re: wierność albo częstość - działanie oksytocyny 03.03.08, 16:58
                Wniosek powinnam sie cieszyc ,ze mam tak wiernego partnera
                • your_and Re: wierność albo częstość - działanie oksytocyny 03.03.08, 17:02
                  W przyrodzie nie ma nic za darmo - zawsze jest coś kosztem czegoś
                  innego...
                  • your_and Re: wierność albo częstość - działanie oksytocyny 04.03.08, 13:36
                    Napisałem coś niestosownego albo niewygodnego że nagle dyskusja i
                    narzekania zamilkły? :)
                    • aandzia43 Re: wierność albo częstość - działanie oksytocyny 04.03.08, 17:29
                      Zapadła cisza, bo po prostu wszystkich zatkało. Za to stała się
                      jasność w temacie;-)

                      Mnie w każdym razie oświeciło.
                    • sagittka Re: wierność albo częstość - działanie oksytocyny 05.03.08, 09:38
                      > Napisałem coś niestosownego albo niewygodnego że nagle dyskusja i
                      > narzekania zamilkły? :)

                      potrzebny jest czas na przekalkulowanie, czy lepiej mieć więcej, czy
                      mniej ale z wiernym,

                      gorzej jak on jest wierny tylko sobie, więc żona nie ma z tego nic,
                      nawet od czasu do czasu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka