bun.seki
14.03.08, 09:51
Witam
Zaobserwowalam u siebie dosc dziwne zachowanie i ciekawa jestem co o
tym sadzicie. Gdy poznalam meza oboje zarabialismy tyle samo, bylimy
na podobnych stanowiskach. Po roku znajomosci zaproponowalam wspolna
kase ale on sie nie zgodzil wiec mielismy oddzielna kase a na
wspolne wydatki skladalismy sie. Po slubie nic sie w tej kwestii nie
zmienilo. Nagle zupelnie niespodziwanie dostalam oferte bardzo
dobrez platnej pracy. W tej chwili zarabiam dwa razy tyle co maz,
mam ciekawsza ale tez bardziej wymagajaca prace. Zauwazam, ze coraz
czesciej denerwuje mnie brak jego zaradnosci zyciowej, marudzenie,
ze tak malo zarabia i brak jakichkolwiek dzialan by poprawic
sytuacje. Irytuje mnie, gdy mowi, ze nie ma pieniedzy by kupic mi
kwiaty lub zaprosic na kawe (przesadza, bo zarabia sporo powyzej
sredniej krajowej). Zaproponowal tez ostatnio wspolna kase i byl
bardzo rozzalony, ze teraz to ja sie nie zgadzam. Zauwazaylam, ze ta
sytuacja rzutuje na moje pozadanie a wlasciwie jego brak. Co moge
zrobic by zarobki nie wplywaly na moj stosunek do niego w sypialni?
Dodam jeszcze, ze maz jet inteligentny, dobrze wyksztalcony itd.
tylko jakos malo zaradny jesli chodzi o pieniadze.