jutro_bedzie_futro
26.03.08, 10:06
Zastanawia mnie to zjawisko i jego mechanizm. Sadze, ze jest dosc
powszechne, moje obserwacje to potwierdzaja.
Tylko dlaczego? Czy na takiej samej zasadzie kobiety ciagnie do
drani? Czy nie-zolza jest potulna, przewidywalna, przez co nudna?
Czy, gdy nie wywalczy ciasnych granic postepowania partnera, nie
wywalczy sobie jego szacunku?
Sama zolza nigdy nie bylam, chyba :-) i w sumie nie wyszlo mi to na
dobre ;-( Dlatego chce naprawic ten "niedostatek" mojego charakteru
i rozbestwic sie troche. Zobaczymy jaki to przyniesie efekt :-)))
A jakie sa wasze teorie na ten temat?