12.04.08, 23:51
No,ostatnio,pisałam,że mąż ma ochotę na swing.Ja się nie zgodziłam.W
takim razie wymyśla teraż gadżety z sex shopu,zakupił nakładkę na
członka,wibrator..sam mówi,że teraz przeżywa wściekłość seksu.Ja
jakoś nie,ale chyba muszę się poświęcić...dodam,że mam dwójkę
malutkich dzieci.
Obserwuj wątek
    • songo3000 Re: Gadżety 13.04.08, 10:29
      Znaczy, że nudą wieje u Was w sypialni a mąż próbuje ją jakoś przegonić. Moja rada jest taka: nie poświęcaj się, skup się na sobie i'dwójce małych dzieci'. Za jakiś czas mąż da Ci spokój i nie będzie zaczepiał głupimi pomysłami :)
      • ilragazzo Re: Gadżety 14.04.08, 08:34
        songo3000 napisał:

        > Moja r
        > ada jest taka: nie poświęcaj się, skup się na sobie i'dwójce
        małych dzieci'. Za
        > jakiś czas mąż da Ci spokój i nie będzie zaczepiał głupimi
        pomysłami :)

        Święte słowa. Napewno da spokój, tyle że na zawsze...

        Ciekaw jestem, jaki byłby zarzut wobec męza autorki postu, gdyby to
        ona przeżywała "wściekłość seksu" ;-)
    • aandzia43 Re: Gadżety 13.04.08, 21:40
      No to się poświęcaj, skoro masz wdrukowany taki program i z działania według
      niego czerpiesz życiową satysfakcję. Może ci ktoś kiedyś pomnik postawi za to
      poświętnictwo.
      Czy nakładka na członka i wibrator to jakieś narzędzia mordu?
      Rozumiem niechęć do swingu, to bardzo specyficzne zachowanie seksualne, nie dla
      każdego (raczej dla mniejszości), ale nakładka?
      • alicja_z Re: Gadżety 14.04.08, 08:30
        Dokładnie podpisuje sie pod aandzią. Wydaje mi się, że osadzasz się
        w pozycji "nietyklanej i pełniącej misję matki dzieciom". Masz
        pretensję do swojego faceta, którego jak widać rwą hormony i
        potencja. Zastanów się czy jest dla Ciebie jeszcze ważny czy po
        prostu zaczyna przeszkadać w domu i Twoim życiu...
    • miloja Re: Gadżety 20.04.08, 23:09
      Ech,ale mnie osądzacie..:)Nie mówię,że się nie zgadzam na
      gadżety,poprostu mam jakieś mniejsze zapotrzebowanie.
      No,ale narazie jest fajnie,gadżety w użyciu,mam nadzieję,że nie
      będzie tak źle.Ostatnio razem się staramy urozmaicać sex,ale jak
      długo starczy?Chyba takie urozmaicanie też się nudzi?
      • aandzia43 Re: Gadżety 20.04.08, 23:25
        Zgadzasz się i się poświęcasz (wyraźnie napisałaś o poświęceniu się z powodu
        dwójki dzieci)? Czy zgadzasz się, bo uważasz, że to niezły pomysł? Nie ma to,
        jak poświęcające się na ołtarzu rodziny cierpiętnice. Każde działanie przerobią
        na niesienie krzyża. Nawet wzięcie do ręki wibratora i penisa do buzi.

        Tak, każde urozmaicenie powszednieje po jakimś czasie. To nie tragedia i nie
        powód, by gonić za następnym z jęzorem na brodzie w obawie, że coś nas ominie. W
        tej gonitwie właśnie omija nas radość bycia we dwoje. Jeśli wiesz, o czym mówię.
        Seks to nie wyczyn i nie perfekcyjne wywiązywanie się z obowiązku małżeńskiego.
        Seks to intymność.
        • kodem Gadżety 21.04.08, 09:47
          NIe poswięcaj sie, niech Ci to daje radość z bycia razem, a
          dzieci ... co one mają do tego, że wrzucasz na koniec info o nich.
          NIe Ty pierwsz i nie ostatnia masz potomstwo - ale takie podejście
          do tego wszystkiego skutkuje potem chłodem w sypialni, nudą, zdradą,
          rozwodem. Seks to radość, przyjemność, miłość, nawet kosztem
          niewyspania... to sie da przezyc, a takiej bliskości nic nie zastapi
      • alicja_z Re: Gadżety 21.04.08, 09:44
        miloja napisała:

        > Ostatnio razem się staramy urozmaicać sex,ale jak
        > długo starczy? Chyba takie urozmaicanie też się nudzi?

        Jeśli masz wyobraźnię i partnera z jajami ;-) wystarczy Ci spokojnie
        na całe życie :-).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka