Dodaj do ulubionych

cichy kochanek

13.04.08, 23:50
Spotykam sie od pewnego, niezbyt długiego czasu z pewnym mężczyzną.
Kochaliśmy się dopiero trzy razy, ale jedna rzecz mnie zastanawia.
W trakcie zbliżenia on nie wydaje z siebie żadnych dźwięków, nic do
mnie nie powie, nie mruknie , nie stęknie, ani nic.
W związku z tym czuje się trochę dziwnie,raz że nie wiem np czy moje
pieszczoty sprawiają mu przyjemność, dwa że nie zawsze rozumiem o co
mu chodzi w trakcie, np gdy on chce żebyśmy zmienili pozycję itp.
Na pewno za 20 lat będziemy wiedzieli o sobie wszystko:)
Teraz jednak wolałabym normalną komunikację słowną plus jakieś miłe
słowa w trakcie.
Wiem, że powinnam mu to powiedzieć, tylko nie bardzo wiem jak. Nie
chcę go urazić.
Poza tym czy to przyniesie efekt?
Co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • dunajec1 Re: cichy kochanek 14.04.08, 01:43
      Jak on cicho to robi, to moze Ty byc glosno?
      • przemek.plywak Re: cichy kochanek 14.04.08, 09:50
        Najpierw Ty wyrażaj swoje emocje. Może on z czasem się nauczy.
        Pewnie się trochę wstydzi, albo tak jest skupiony na tym, co robi,
        że nie chce się rozpraszać - pamiętaj, że mężczyzna ma mniejszą
        podzielność uwagi. Gdy zdarzy się taka okazja, np. miła kolacja,
        albo gdy będziecie po seksie leżeli przytuleni, powiedz mu
        delikatnie, że podniecałobyu Cie, gdyby np. mruczał. Na pewno się
        nie obrazi. Powiedz to z humorem, tak żeby było sexy :-)
    • alicja_z Re: cichy kochanek 14.04.08, 09:53
      Nie słuchasz walkmana podczas ;-) ?
      • mimozynka Re: cichy kochanek 14.04.08, 11:45
        Jak tak sie zachowuje to juz mu tak zostanie do śmierci .................uwierz
        faceci sie nie zmieniaja (chyba),pisze bo ja tak mam od 15 lat.
        • kusiciel_dusz Re: cichy kochanek 15.04.08, 08:56
          mimozynka napisała:

          > Jak tak sie zachowuje to juz mu tak zostanie do
          śmierci .................uwierz
          > faceci sie nie zmieniaja (chyba),pisze bo ja tak mam od 15 lat.


          Absolutnie nie prawda. Kiedyś tez nic się nie odzywałem i milczałem
          jak zaklęty a teraz potrafię zamruczeć i powiedzieć żonie, że jest
          cudownie i niech nie przestaje. Można się zmienić, ale partnerka
          musi w tym pomóc. Nie wiem jak jest w Twoim przypadku, ale moje
          milczenie wynikało jedynie ze wstydu. Wiem, że to śmieszne, ale tak
          było, wstydziłem się odezwać podczas seksu do żony. Całe szczęście,
          że mam to już za sobą:)
          • alicja_z Re: cichy kochanek 15.04.08, 09:04
            Dorzucę skromne doświadczenia z mojego podwórka :-). Niestety należę
            do tych głośnych. Jestem czasem kneblowana podczas ;-) a i tak
            sąsiedzi patrzą na mnie dziwnie. Najciekawsze jest to, że po fakcie
            absolutnie nie pamiętam, żebym krzyczała czy była głośna - wiem o
            tym wyłącznie od swojego parnera. Więc zmysły mogą być też
            zawodne....
          • mimozynka Re: cichy kochanek 15.04.08, 14:30
            To świetnie że tak otworzyłeś się przed żoną ,ja naprawdę próbuje go zachęcać
            ale to wygląda wtedy sztucznie i już daje sobie z tym spokój ,bo chce żeby to
            wyszło od niego spontanicznie a tak póki co to nadrabiam za nas dwoje no i
            wyobrażnia działa..........
    • glamourous Re: cichy kochanek 14.04.08, 13:50
      Tez mi sie kiedys taki specimen przytrafil ;-) Nawet nie bylam
      stanie wyczuc czy juz dochodzi, samego orgazmu tez nie sygnalizowal
      zadnym, najcichszym nawet dzwiekiem. To zachowanie odbieralam jako
      bardzo dziwne i troche bylo mi z tym nieswojo. Tlumaczyl mi, ze
      kiedy jeszcze mieszkal z rodzicami nauczyl sie uprawiac seks
      dyskretnie i "po cichu" - i tak mu juz zostalo ;-))

      Tak wiec, kora20, nie zazdroszcze - bo nie ma to jednak jak zdrowo i
      ekspresywnie reagujacy w lozku facet...
    • joasinska1 Re: cichy kochanek 14.04.08, 20:18
      koleżanki maja rację jak taki jest to juz mu tak zostanie ....
      • woman-in-love Re: cichy kochanek 14.04.08, 22:27
        a próby zmian spowodują skutek odwrotny. Polubic albo zmienic.
    • viviene Re: cichy kochanek 14.04.08, 22:42
      kora20 napisała:

      > Spotykam sie od pewnego, niezbyt długiego czasu z pewnym
      mężczyzną.
      > Kochaliśmy się dopiero trzy razy, ale jedna rzecz mnie zastanawia.
      > W trakcie zbliżenia on nie wydaje z siebie żadnych dźwięków, nic
      do
      > mnie nie powie, nie mruknie , nie stęknie, ani nic.
      > W związku z tym czuje się trochę dziwnie,raz że nie wiem np czy
      moje
      > pieszczoty sprawiają mu przyjemność, dwa że nie zawsze rozumiem o
      co
      > mu chodzi w trakcie, np gdy on chce żebyśmy zmienili pozycję itp.
      > Na pewno za 20 lat będziemy wiedzieli o sobie wszystko:)
      > Teraz jednak wolałabym normalną komunikację słowną plus jakieś
      miłe
      > słowa w trakcie.
      > Wiem, że powinnam mu to powiedzieć, tylko nie bardzo wiem jak. Nie
      > chcę go urazić.
      > Poza tym czy to przyniesie efekt?
      > Co o tym myślicie?

      kurcze to chyba jest ten sam,,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka