wettina78
19.04.08, 12:27
coś z emną nie tak. Powiedzcie mi co?
Jestem obiektywnie arakcyjna - a czuję się zupełnie nie atrakcyjną,
dochgodza mi wciąz nowe kompleksy.
Ciągle czepiam się mojego faceta, że za rzadko uprawiamy seks. Ja
rozumiem, że on ma pracę stresującą. Ale dla mnie dwa rfazy w
tygodniu (i to zawsze weekend) to po prostu za mało. I to zawsze z
jego inicjatywy, wtedy, kiedy on akurat chce i ma dla mnie na to
czas. Czuję się przez to bardzo źle, czuję, że mu się nie podobam,
że jestem brzydka, lub za mało chuda (mimo że wszyscy mi mówią, że
mam pewnie anoreksję). Ale wiem, że on bardzo lubi chude
dziewczyny,. Ciągle wydaje mi się , ze uda mam za ogromne!!! on na
to patrzy, aj widze, że mus ię to za bardzo nie podoba. Zawsze lubił
dziewczyny z bardzo wąskimi biodrami i takie szczupaki, co to ud
praktycznie nie mają.
On mi tłumaczy że ma stresującą pracę, niższe libido itp - ale ja
się czuję, że ja go nie kręcę, podczas gdy on cioągle wchodzi na
strony pornograficzne, sam się zadowala często, ogląda za
dziewczynami na ulicy, wchodzi na serwisy randkowe coby sobie
zdjęcia panien pooglądac. To jak ja mam sie do ch.... czuć????????
spotykam się z innymi gachami, bo tylko w taki sposób mogę sobie
podnieść swoją wartośc siebie, bo widzę zachwyt w ich oczach, jak na
mnie patrzą, jak mnie chcą itp.
a w domu - posucha. A dopiero jesteśmy razem niecaly rok.