Dodaj do ulubionych

Czy znaleźliście?

03.06.08, 19:44
Czytam wypowiedzi "osamotnionych z braku seksu" kobiet.
Czy znaleźliście wypowiedzi drugiej strony, tzn "winowajców" - ich facetów?
Ciekawe dlaczego ich nie ma lub prawie nie ma?
Czy oni są happy? Nie mają żadnych problemów?
A może oni to wytwór-przekłamanie rzeczywistości, tzw. prawda subiektywna ich
kobiet?
Obserwuj wątek
    • zakletawmarmur Re: Czy znaleźliście? 03.06.08, 19:52
      A może się krępują? Jednak utarło się że facet powinien zawsze i
      wszędzie. Szczególnie, że tu na forum pełno panów, którzy nie
      narzekają na potencje:-)
      • prosty_facet Re: Czy znaleźliście? 03.06.08, 19:59
        zakletawmarmur napisała:

        > A może się krępują? Jednak utarło się że facet powinien zawsze i
        > wszędzie. Szczególnie, że tu na forum pełno panów, którzy nie
        > narzekają na potencje:-)

        A może dla nich nie stanowi to problemu ? Może mają kochankę i nie przejmują się
        brakiem seksu żony? Trudno, żeby facet pisał:
        - Jestem ciapciakiem, który nie zaspokaja żony, bo staje mi raz na 3 miesiące
        .... Poradźcie co mam zrobić ;-)
        • kaachna1 Re: Czy znaleźliście? 03.06.08, 20:05
          zgadzam się,oni nie widzą problemu lub nie chcą się do niego przyznawać bo
          utarło się,że to faceci mają zawsze ochotę,pewnie czują,że coś jest nie tak,ale
          nic z tym nie robią
          • prosty_facet Re: Czy znaleźliście? 04.06.08, 06:55
            kaachna1 napisała:

            > zgadzam się,oni nie widzą problemu lub nie chcą się do niego przyznawać bo
            > utarło się,że to faceci mają zawsze ochotę,pewnie czują,że coś jest nie tak,ale
            > nic z tym nie robią


            Ja odnoszę wrażenie, że często jest to swego rodzaju wojenka miedzy partnerami.
            Bywa, że kobieta do ok 30 - 35 roku życia ma mniejsze libido od faceta i wtedy
            odmawia. Po 35 roku życia jej libido rośnie a faceta spada. Sytuacja się odwraca
            i faceci zaczynają sie odgrywać - "to teraz zobacz jak się czułem przez 10 lat ..."
            To głupie, ale tak się może dziać jeżeli związek szwankuje na co dzień, a
            zwłaszcza, gdy kobieta rządzi w tym związku. Wtedy facet nareszcie ma na coś
            wpływ .... Może jej odmówić seksu ...
            • kaachna1 Re: Czy znaleźliście? 04.06.08, 14:53
              Akurat w moim przypadku to się nie sprawdza,może wyda ci się to dziwne ale ja zawsze miałam ochotę na seks,a jesteśmy 10 lat po ślubie,mamy dwoje dzieci,kiedy byłam w ciąży nigdy nie odmawiałam,po porodzie pierwszym czekaliśmy 4 tygodnie,ale w tym czasie zaspokajałam go w inny sposób,a po drugim porodzie kochaliśmy się już po dwóch tygodniach-niemożliwe?tak było!Pewnie dlatego,że nigdy mężowi nie odmawiałam znudziło mu się to,bo miał zawsze wszystko podane na tacy,a myślę,że faceci jednak wolą zdobywać
              • lost_in_confusion Re: Czy znaleźliście? 06.06.08, 22:16
                Rowniez musze obalic teorie prostego. Potrzeby mialam spore jak
                daleko siegam pamiecia. Nie mial nawet znaczenia fakt, ze trudno mi
                bylo osiagnac kiedys orgazm, lubilam seks od zawsze i tyle. Za to
                niewatpliwie rozne inne niuanse sie zmienily z czasem, podejscie do
                ew. ciazy, tzw. wprawa, doswiadczenie itp. No i okazalo sie rowniez,
                ze nie z kazdym mezczyzna, ktory mi sie podoba, jest rewelacyjnie.
    • eeela Re: Czy znaleźliście? 03.06.08, 20:39
      Poza powyższym - dla nich po prostu brak seksu zapewne nie jest problemem, więc
      nie wchodzą na forum.
    • yoric Re: Czy znaleźliście? 04.06.08, 03:02
      Nie podejmuję się rzucać procentami, bo nie prowadziłem żadnych badań :). Mam
      jednak niezachwiane przekonanie, że w *znakomitej większości* opisanych sytuacji
      przyczyna jest następująca: żona już gościa nie kręci. Tj. facet nie czuje do
      niej pożądania.
      • prosty_facet Re: Czy znaleźliście? 04.06.08, 07:00
        yoric napisał:

        > Nie podejmuję się rzucać procentami, bo nie prowadziłem żadnych badań :). Mam
        > jednak niezachwiane przekonanie, że w *znakomitej większości* opisanych sytuacj
        > i
        > przyczyna jest następująca: żona już gościa nie kręci. Tj. facet nie czuje do
        > niej pożądania.


        Myślę, że nie zawsze tak jest - patrz mój post powyżej.
        Poza tym naprawdę niewiele trzeba żeby facet się podniecił. Nie przesadzajmy z
        tym kręceniem. Faceci są tak skonstruowani, że podniecają ich proste bodźce
        wzrokowe, chyba że na brak erekcji wpływ mają zahamowania psychiczne lub
        choroba. Moim zdaniem wystarczą poprawne relacje w związku, żeby facet się
        podniecił widokiem gołej żonki. Problem jest wtedy, gdy on tego podniecenia nie
        chce zrealizować z żoną bo: i tu mogą być setki przyczyn. Znalezienie tej
        przyczyny często nie jest łatwe, bo sam facet może jej sobie nie uświadamiać.
        • yoric Re: Czy znaleźliście? 04.06.08, 14:23
          Nieprawda.

          Z moją eks mógłbym kilka razy dziennie; teraz mam przyjaciółkę, z którą
          czasaaami chodzimy do łóżka, ale zwykle wolę zostać w domu niż się do niej
          wybrać. Świetna kobieta, fajna, ładna, podoba się facetom, ale... jakoś mnie nie
          kręci.
          Na Forum też to wychodzi, kiedy w rzadkich bo rzadkich przypadkach kobiety
          słyszą, że ona go nie kręci (raczej odkrywają, że potrzeby to on, owszem, ma,
          ale woli je realizować z bardziej kręcącym go obiektem - kochanką albo... porno).

          Zresztą wystarczy się dobrze zastanowić. Jeśli kobieta autentycznie kręci, to
          czy facet byłby w stanie odmawiać jej seksu, żeby zrobić na złość? Odmrażać
          sobie uszy na złość mamie? Albo tłumaczyć się zmęczeniem? Moja eks mnie naprawdę
          kręciła i nie istniało dla mnie pojęcie bycia tak zmęczonym, żeby nie mieć
          ochoty na numerek. Natomiast faceci wypowiadających się tu kobiet często
          tłumaczą się przepracowaniem i zmęczeniem. Przez dwa miesiące? Przez dwa
          miesiące są zmęczeni? Pracują w niedziele, czy jak?

          Nazwijmy rzecz po imieniu i nie dorabiajmy ideologii (biorąc poprawkę na
          naprawdę *rzadkie* przypadki, typu antydepresanty, itd.): jeśli ktoś nas kręci,
          to mamy ochotę na seks z nim, jeśli nie - to nie.

          Pozdrawiam
          • anais_nin666 Re: Czy znaleźliście? 07.06.08, 21:20
            yoric napisał: Natomiast faceci wypowiadających się tu kobiet często tłumaczą
            się przepracowaniem i zmęczeniem. Przez dwa miesiące? Przez dwa miesiące są
            zmęczeni? Pracują w niedziele, czy jak?

            Niektórzy pracują i w niedzielę. Jeszcze inni mają na tyle stresującą pracę, że
            zwyczajnie nie stają na wysokości zadania;)

            Poza tym gdyby każdy facet, którego kobieta przestała kręcić przestał się z nią
            kochać, to populacja na naszym globie zmniejszyłaby sie o połowę. Jest
            oczywistym, że po jakims czasie nasza potrzeba partnera drastycznie spada.
            Zwlaszcza, gdy to partner stale chetny;) POtrzeba rosnie, gdy czesto spotykamy
            sie z odmowa. Czy nie tak Yoric? Partnerka stale odmawia to i Ci się wydaje, ze
            moglbys z niej nie schodzic;)
            Mimo wszystko sypiamy z partnerami, ktorych reakcje i potrzeby znamy doskonale,
            sypiamy mimo, ze sąsiad z boku kręci nas o niebo bardziej.
            Twoja teoria przekonuje mnie raczej w drugą stronę. Kobiety częściej zamykają
            się na mężczyznę, gdy ten przesataje kręcić. Potrafia powiedziec nie i basta.
            Zero seksu.
            Mężczyzna nawet znudzony żoną potrafi się z nią kochać, chyba, że ma kochankę i
            mu seks z żoną zwyczajnie zwisa.
            Poza tym częściej na tym forum pisza kobiety nie te, którym męzowie odmawiają
            seksu, a te, które tego seksu chcą zwyczajnie więcej! Cześciej.
            Dlaczego ich partnerzy nie piszą na tym forum?
            A po co? Mają seksu dokładnie tyle ile potrzebują! To partnerki maja problem
            chcąc więcej, nie oni.
        • gomory Re: Czy znaleźliście? 04.06.08, 14:37
          > Faceci są tak skonstruowani, że podniecają ich proste bodźce
          > wzrokowe (...)
          > Problem jest wtedy, gdy on tego podniecenia nie
          > chce zrealizować z żoną bo: i tu mogą być setki przyczyn (...)

          No i wyszlo Ci stwierdzenie sprzeczne.
          Tak czy siak nie zgadzam sie z tym, ze wystarczy facetowi pokazac gola (_^_) zeby obudzic w nim seksualnego zwierzaka.
          Mezczyzni to nie tylko proste cepy olewajace zmyslowosc i wyuzdanie ;).
          • eeela Re: Czy znaleźliście? 04.06.08, 15:14

            > Tak czy siak nie zgadzam sie z tym, ze wystarczy facetowi pokazac gola (_^_) ze
            > by obudzic w nim seksualnego zwierzaka.

            Niemniej chyba przyznasz, że łatwiej pierwszej lepszej kobiecie podniecić
            mężczyznę, niż pierwszemu lepszemu mężczyźnie podniecić kobietę :-)

            I nie wynika to przecież z większego kobiecego rozsądku czy jakkolwiek by to
            nazwać, ale z uwarunkowań biologicznych.
            • gomory Re: Czy znaleźliście? 06.06.08, 22:35
              > Niemniej chyba przyznasz, że łatwiej pierwszej lepszej kobiecie podniecić mężczyznę, niż pierwszemu lepszemu mężczyźnie podniecić kobietę :-)

              Przyznaje, ze tak bywa. Ale nie chcialem porownywac na skali trudnosci wysilku mezczyzn i kobiet. Jest to niejako wpisane w nasza nature. Meska adoracja dowartosciowuje kobiety i bywa wrecz dla nich mila. Ofiarowanie swoich wzgledow przez panie jest dla mezczyzn stosowna nagroda.
              Przy czym ta "latwosc" jest raczej zwiazana z krotkotrwalymi przygodami. Wiem, ze gdybym napisal "szukam chetnej do chwil namietnych" odzew bylby pewnie zaden. Gdyby uczynila to kobieta mialaby zawalona ofertami skrzynke, a piszacy byliby czestokroc napaleni juz przy wstukiwaniu maila ;).
              Ale my tutaj raczej o seksie w dlugotrwalych zwiazkach pisujemy. Wiele kobiet przyzna mi chyba racje, ze utrzymanie wysokiej temperatury w wieloletnich ukladach nie jest juz dla nich tak latwe.
              Co do meskiej prostoty: jak najbardziej jestem mezczyzna. Nie mam silnych fetyszowych fiksacji ktoreby spychaly moje upodobania na margines samczych gustow. Codziennie spotykam mnostwo atrakcyjnych kobiet - mimo to wiem, ze z wiekszoscia pewnie wcale nie ukladaloby sie nam w lozku szczegolnie dobrze. Nie kazde zblizenie zakonczone orgazmem jest dla mnie tak samo gorace. Naprawde nie mialbym problemow z porownywaniem: z ta bylo bosko, a z tamta ledwie poprawnie. Czasy wzrokowej oceny zmyslowosci kobiety skonczyly sie u mnie gdy wyroslem z plakatow na scianie ;).
        • groszek_73 Re: Czy znaleźliście? 04.06.08, 14:51
          prosty facecie, jesteś facetem ? Naprawdę uważasz że jesteś taki
          mało skomplikowany ?
          Każda naga kobieta cię podnieca ? Zapewniam cię, że nie :)
          • kaachna1 Re: Czy znaleźliście? 04.06.08, 14:57
            no to już wiem dlaczego mąż unika seksu,bo jak sam przyznał już go nie kręcę jak
            dawniej,czyli co nie da się z tym już nic zrobić?
            • prosty_facet Re: Czy znaleźliście? 07.06.08, 07:19
              kaachna1 napisała:

              > no to już wiem dlaczego mąż unika seksu,bo jak sam przyznał już go nie kręcę ja
              > k
              > dawniej,czyli co nie da się z tym już nic zrobić?

              No właśnie nad tym wszyscy debatują i rozwiązania nie znaleźliśmy ....
          • prosty_facet Re: Czy znaleźliście? 07.06.08, 07:18
            groszek_73 napisał:

            > prosty facecie, jesteś facetem ? Naprawdę uważasz że jesteś taki
            > mało skomplikowany ?
            > Każda naga kobieta cię podnieca ? Zapewniam cię, że nie :)

            No może nie każda ;-) Ale ekstremów nie bierzmy pod uwagę :-)
    • lonely_one Re: Czy znaleźliście? 06.06.08, 19:56
      Ja wlasnie rozstalam sie z facetem ktory zaniedbywal mnie seksualnie i byl to
      moj narzeczony,zwiazek trwal 4 lata,od 2 w seksie bywalo roznie raz na fali raz
      nie ale tendencja opadajaca.Po pewnym czasie dotarlo do mnie ze nas to juz nic
      nie laczy,tzn ze on chyba ostygl bo ja bylam caly czas napalona ale w koncu i mi
      przeszla mieta do niego i chyba juz bezpowrotnie.Na dzien dzisiejszy,dzis sie
      rozstalam, nie nawidze go ,mam tyle zalu ze tak to zniszczyl ,zabral 4 lata
      zycia mialabym ochote go dzis zabic:/Cierpialam bardzo bo nie rozumialm jak on
      moze byc taki happy a ja bylam nonstop na glodzie.Dzis wydaje mi sie ze moze
      robil to sama nie wiem ale jedno jest pewne napewno nie kocha.Nie mozna kochac i
      nie chciec seksu.Zrozumialm to niedawno wlasnie dzieki temu forum i chcialabym
      miec to za soba i nie chciec juz do niego wracac.Oby tylko nie prosil mnie o
      powrot bo nie wiem czy cos sie we mnie nie obudzi i znow nie wroce.Ale jedno
      jest pewne czuje sie silniejsza ostatnio juz i byc moze to zniose:)
      • songo3000 Re: Czy znaleźliście? 06.06.08, 21:46
        > Nie mozna kochac i nie chciec seksu.
        Nie uogólniaj - pewnie, że można. Ja np. bardzo kocham swoją siostrę ale seksu z nią to już nieszczególnie pożądam :DDD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka