Dodaj do ulubionych

Dziś zdradziłam męża i...

    • mamdzidzie po dwóch razach.. 09.07.08, 23:51
      "kochanek" dzwoni dosć często, ale ..
      okazało się, że on ma żonę...
      i wtedy mam w głowie jedno: łajdak! i straszne obrzydzenie do niego poczułam,
      zresztą kilka jego zachowań też bardzo mi się ni spodobało...

      wiem wiem co teraz myslicie, ja też jestem mężatką. ale ślubu kościelnego nie
      mam, no i... nie robiłam tego dla seksu.

      w każdymm razie nie spotkam się z nim więcej, bo:
      -przyjemnośc mała (w zasadzie się zmusiłam po to żeby się psychicznie lepiej
      poczuć, że to ja zdradziłam męza po tym jak on mnie zdradził itd)
      -ma żonę
      - po poczułam, że znów zmuszam się do seksu, jak nie z mężem to z kochankiem. a
      ja naprawdę chciałabym się z kimś dziko kochać (mam chcicę:))), ale z kimś, komu
      bym ufała, a na razie nie ma w moim życiu takiego faceta.

      no cóż.
      -satysfakcje mam, że mąż rogaty
      -ale kochanka muszę sobie znaleźć innego

      tylko strasznie boję się, że "przyciągam" damskich bokserów, alkoholików i
      psychopatów. normalni faceci nie podchodzą do ładnych kobiet, bo myslą, że są
      pierd.. (sorry za słowa), i podchodzą tylko tacy goście, którzy myślą o sobie
      "jestem gosc" (wiecie o co mi chodzi?)

      no nic, żałuję, że przespałam się z tym dupkiem. namolnym dupkiem. zaczął się
      wkurzać i robić mi fochy, że nie odbieram od niego telefonu.

      gdzie znaleźć jakigoś miłego, normalnego, fajnego i przystojnego faceta koło 30
      bez żony, dzieci, bez toksycznej mamusi i żeby nie był gejem???
      • mamdzidzie Re: po dwóch razach.. 09.07.08, 23:55
        aha, dobre jest to, że bym może dzięki tej zdradzie (i jeszcze innym rzeczom)
        powoli zrywam się ze smyczy męża. zaczynam robic wreszcie to co chce, zaczęłam
        mysleć o swojej przyszłości, mam plan jak się od niego uniezależnić i jak
        odejść. nie wiem jeszcze kiedy mi się to uda, ale stawiam nieśmiało małe kroczki..

        ps.może na siłowni znajdę jakiegoś uroczego kochanka? :)
        • maker6 Re: po dwóch razach.. 14.07.08, 20:38
          <"kochanek" dzwoni dosć często, ale ..
          okazało się, że on ma żonę...
          i wtedy mam w głowie jedno: łajdak! i straszne obrzydzenie do niego
          poczułam,
          zresztą kilka jego zachowań też bardzo mi się ni spodobało...

          <wiem wiem co teraz myslicie, ja też jestem mężatką. ale ślubu
          kościelnego nie
          mam,

          extra, wszytsko jasne teraz przecież możesz w białej sukni przed
          ołtarzem przemaszerować tylko ten nowy też było by dobrze gdyby nie
          miał kościelengo nie..;) Pewnie, że przyrzekać coś przed urzędnikiem
          to nie to samo co przed księdzem w kościele no i fajnie jest tak
          przed ołtarzem a później koleżankom na NK się mozna pochwalić..


          <no i... nie robiłam tego dla seksu.

          pewnie, że nie, czy myślisz, że kto kolwiek z nas w to wątpi to było
          szczere romantyczne bzykanko...

          <w każdymm razie nie spotkam się z nim więcej, bo:
          -przyjemnośc mała (w zasadzie się zmusiłam po to żeby się
          psychicznie lepiej
          poczuć, że to ja zdradziłam męza po tym jak on mnie zdradził itd)
          -ma żonę
          - po poczułam, że znów zmuszam się do seksu, jak nie z mężem to z
          kochankiem. a
          ja naprawdę chciałabym się z kimś dziko kochać (mam chcicę:))), ale
          z kimś, komu
          bym ufała, a na razie nie ma w moim życiu takiego faceta.

          wszyscy wierzymy, że ktoś taki napewno się znajdzie kto zaspokoi
          twoją chcicę, będzie w dodatku księciem z bajki i już nikt nigdy nie
          zmusi cię do żadnego sexu bo to nie tylko będzie książe, ale w
          dodatku dzentelmen!

          <no cóż.
          -satysfakcje mam, że mąż rogaty
          -ale kochanka muszę sobie znaleźć innego

          <tylko strasznie boję się, że "przyciągam" damskich bokserów,
          alkoholików i
          psychopatów. normalni faceci nie podchodzą do ładnych kobiet, bo
          myslą, że są
          pierd.. (sorry za słowa), i podchodzą tylko tacy goście, którzy
          myślą o sobie
          "jestem gosc" (wiecie o co mi chodzi?)

          jasne, że wiemy tacy figo fago, cool goście, no tacy co to nie oni..
          ale kochanka to se musisz kurna fajnego wyhaczyć...

          <no nic, żałuję, że przespałam się z tym dupkiem. namolnym dupkiem.
          zaczął się
          wkurzać i robić mi fochy, że nie odbieram od niego telefonu.

          <gdzie znaleźć jakigoś miłego, normalnego, fajnego i przystojnego
          faceta koło 30
          bez żony, dzieci, bez toksycznej mamusi i żeby nie był gejem???

          <ps.może na siłowni znajdę jakiegoś uroczego kochanka? :)

          nie no wiadomo, że na siłce tacy super romantyczni, intelektualnie
          wyrobieni chadzają (super goście, ale gdzieś im się szyja zgubiła) w
          dodatku nie geje, tylko dlaczego ty jakoś dziwnie na bokserów
          trafiasz?


          wiesz słonko dzięki tobie dowcipy o blondynkach, będą miały się
          dobrze po wsze czasy - extra ;)

        • ciszaprzedburza mamdzidzie... 23.07.08, 09:35
          ...weź Ty się, dziewczyno, najpierw uporaj sama ze sobą, a później szukaj
          kochanków. Fajnie, że postanowiłaś odejść od męża psychopaty, ale to, co teraz
          robisz, to pakowanie się w kolejne bagno. Dlaczego, na miłość boską,
          postanowiłaś robić za "puchar przechodni"? Chcesz sobie zrobić jeszcze większą
          krzywdę?
      • petra77 Re: po dwóch razach.. 14.07.08, 15:18
        > tylko strasznie boję się, że "przyciągam" damskich bokserów,
        alkoholików i
        > psychopatów. normalni faceci nie podchodzą do ładnych kobiet, bo
        myslą, że są
        > pierd.. (sorry za słowa), i podchodzą tylko tacy goście, którzy
        myślą o sobie
        > "jestem gosc" (wiecie o co mi chodzi?)

        Hm... Czyli co, uważasz, że wszystkie ładne kobiety są w związkach z
        nienormalnymi facetami? Coś mi się wydaje, że jesteś typem jakiejś
        tipsiary, bo do takich faktycznie lgną faceci pokroju "którzy myślą
        o sobie
        > "jestem gosc" (wiecie o co mi chodzi?)"
        • kici10 Re: po dwóch razach.. 14.07.08, 19:48
          Hm... Czyli co, uważasz, że wszystkie ładne kobiety są w związkach
          z
          > nienormalnymi facetami? Coś mi się wydaje, że jesteś typem jakiejś
          > tipsiary, bo do takich faktycznie lgną faceci pokroju "którzy
          myślą
          > o sobie
          > > "jestem gosc" (wiecie o co mi chodzi?)"

          Wiesz, jakoś też tak obserwuję, że wyjątkowo ładne kobiety
          zdumiewająco częso wchodzą w relacje z wszelkiego typu popaprańcami.
      • merlotka30 Re: po dwóch razach.. 23.08.08, 11:48
        > tylko strasznie boję się, że "przyciągam" damskich bokserów, alkoholików i
        > psychopatów. normalni faceci nie podchodzą do ładnych kobiet, bo myslą, że są
        > pierd..

        I coś w tym jest.

        Porządnie zjechać to by należało tych co Cię leczyli, bo zdrowia na umyśle jak
        nie było tak nie ma.
    • aga0700 Re: Dziś zdradziłam męża i... 14.07.08, 18:31
      ja zrobiłam dokładnie to samo co ty i tez byłam bita poniżana i jak
      go zdradziłam to poczułam wielką satysfakcje zostaw drania i szukaj
      szczęscia w mężczyznie który ci to da pozdrawiam...
      • raqu46 Re: Dziś zdradziłam męża i... 23.07.08, 09:14
        jestes dzieckiem. poraża mnie twoja naiwność i głupota, nieumiejętne
        sposoby rozwiązywania swoich problemów.
        zwędziłaś mamusi cukierka z kredensu.
    • sweetty Re: Dziś zdradziłam męża i... 23.08.08, 10:27
      Potraktowała jakiegoś Bogu winnego, być może szczerego i porządnego
      mężczyznę jak przedmiot i narzędzie do rozładowania swoich problemów
      emocjonalnych i zaraz spotyka się z akceptacją wielu takich jak ona.
      A może któraś pomyśli co czuje ten trzeci??? Żadna nie pomyśli bo
      wszystkie to egoistki myślące tylko o zadowoleniu swojej d. nawet
      kosztem niewinnego człowieka
      nie pozdrawiam
      ps. nie jesteście też obiektywne, bo nawet nie zastanowicie się co
      druga strona tzn ten niedobry mąż ma do powiedzenia. Ale to chyba
      leży już poza waszym zasięgiem intelektualnym i moralnym
      ps2. nadal chcę wierzyć że na tym świecie są także kobiety mądre,
      szczere, z zasadami, które są w stanie znaleźć lepsze rozwiązanie
      trudnej sytuacji niż puszczanie się
      • raffi73 Re: Dziś zdradziłam męża i... 23.08.08, 11:52
        sweety,zgadzam sie z Toba calkowicie.Swoja droga czy to nie dziwne ze te
        egoistycznne i dominujace kobiety albo narzekaja ze ich maz to pupa ale jezeli
        ma juz swoje zdanie to bokser,bestia,ponizacz. Zawsze relacja takiej autorki
        szukajacej poklasku czy usprawiedliwienia swoich pozamalzenskich poczynan jest
        jednostronna.A przeciez kazdy spor czy konflikt ma dwie strony.A tu facet
        przekreslony przez wszystkich niemal,a tu z nim slowa nikt nie zamienil. Moja
        partnerka nie zaznala przemocy z moich rak ale trzeba przyznac ze z idiotka
        zadna dotychczas nie bylem.A takie sie zdarzaja i potrafia nawet spokojnego
        czlowieka wyprowadzic z rownowagi i posunac do rekoczynow.Moim zdaniem
        dobra,odpowiedzialna i myslaca o rodzinie a nie tylko o czubku wlasnego nosa
        kobieta nie zdradzi meza po to by zaraz na forum pisac ze jest z tego dumna.
        • merlotka30 Re: Dziś zdradziłam męża i... 23.08.08, 12:12
          A takie sie zdarzaja i potrafia nawet spokojnego
          > czlowieka wyprowadzic z rownowagi i posunac do rekoczynow.

          z g r o z a
          • renebenay Re: Dziś zdradziłam męża i... 24.08.08, 09:49
            To robi 90% kobiet i mezszczyzn i swiat sie nie zawalil
            • nicolettee Re: Dziś zdradziłam męża i... 24.08.08, 12:54
              renebenay napisał:

              > To robi 90% kobiet i mezszczyzn i swiat sie nie zawalil




              Racja.Ludzie nie sa stworzeni do monogami.Monogamia to
              mit i jest wbrew naturze czlowieka.Jakies wmawianie czlowiekowi na
              sile,ze do konca zycia musi sypiac z jednym partnerem np.przez 40
              lat.To oszalec byloby mozna.Tylko wiekszosc zdradzanych nie wie,ze
              partner/ka romansuja.
              • blue_nights Re:Monogamia to mit 24.08.08, 13:00
                Zgadza sie.Nie oszukujmy sie,seks do konca zycia z jedna osoba nie
                jest zgodny z natura czlowieka.Lubimy wabic,kusic i urozmaicac sobie
                zycie.Seks bez dreszyku emocji po latach,bez namietnosci,nudny...
                A nowy partner daje zawsze ten dreszcz emocji,czujemy
                motylki,czujemy sie atrakcyjnie,zyc nie umierac.
                Faktycznie monogamia to mit.
                • kawitator Re:Monogamia to mit 24.08.08, 13:46
                  Zródło pierwsze
                  Ruch Prawniczy, Ekonomiczny i Socjologiczny, 1991, nr 4

                  PRZYCZYNY ROZWODÓW

                  Podsumowania przyczyn rozwodów w Polsce w oparciu o oficjalne dane za lata 1979-1982 dokonał E.Rosset[15]. Autor stwierdził, że na pierwsze miejsce wśród przyczyn rozwodów wysuwa się niewierność małżeńska (30.4%), następnie alkoholizm (27.3%) oraz niezgodność charakterów (26.7%). Wymienione 3 główne przyczyny rozwodów stanowią łącznie ponad 80% wszystkich przyczyn. Autor zwraca uwagę, że częstość występowania poszczególnych przyczyn w zasadzie nie ulega zmianie wraz z upływem czasu lub zmiany te są niewielkie.

                  W momencie wykrycia, wysypania sie, donosu życzliwej, motylki dreszczyk emocji zmieniją się w dreszcz przerazenia i niewczesne żale .

                  Masz ochotę na coś na boku to ludzkie ale najpierw zakończ to co masz teraz Taka podstwaowa zasada prezyzwoitości
                  Zreszta mówić o tak egzotycznych pojeciach jak przyzwoitośc , słowo honor, gronie kobitek powyżej to strata czasu
            • krissdevalnor100 Re: Dziś zdradziłam męża i... 25.08.08, 09:02
              renebenay napisał:

              > To robi 90% kobiet i mezszczyzn i swiat sie nie zawalil

              A skąd te dane? Niestety nie jest tak, ze "jeśli ja to robię, to
              robią to wszyscy lub prawie wszyscy". Jest grupa, która wychodzi z
              załozenia, ze jak ma ochotę na nowości, to gra fair i najpierw żegan
              sie ze "starociem" ze względu choćby na szacunek do niego. I do
              siebie.
    • zezez Re: Dziś zdradziłam męża i... 24.08.08, 16:37
      No proszę, pierwszy raz z kochankiem w łożku, było źle, a tu już
      decyzja o porzuceniu męża.
      Tempo teleekspresu.
      Powiedz o swej decyzji kochasiowi, to zobaczysz, jak szybko zacznie
      cię unikać.
      Jestes na dobrej drodze do samotności upstrzonej przelotnymi
      wypadami do łożka z przygodnymi facetami.
    • onka75 Re: Dziś zdradziłam męża i... 27.08.08, 20:44
      No to gratuluję. :) Przede wszystkim reakcji po. :) Gdybym wiedziała że po tym
      też tak zareaguję i będę go miała w nosie, zrobiłabym to samo. Pozdrawiam. :)
    • megazorda Re: Dziś zdradziłam męża i... 28.08.08, 15:52
      Zrobiłaś co zrobiłaś ale: Co by było gdyby było odwrotnie? Zdanie na ten temat
      mam jedno jest to...... najpierw trzeba było się rozstać, a potem droga jest
      prosta bo jesteś wolna.
    • femme.fatale1978 Re: Dziś zdradziłam męża i... 28.08.08, 16:20
      Aż 4 lata z facetem, który cię bił? Masz coś w sobie z masochistki kobieto.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka