eveline111
18.07.08, 10:33
Nie wiem czy trafilam na dobre foum ale jesli choc jedna osoba
przeczyta moj post bedzie dobrze.Zaczne od tego, iz jestem mezatka
od 2 lat. Ostatnio na imprezie troche przesadzilam z alkoholem.
Tanczylam ciut wyuzdanie, kokietowalam , flirtowalam i o pozwalalam
na flirt innym . Dodam ze maz spal w tym czasie wiec czulam pelna
swobode. Gorzej na nastepny dzien bo pojawil sie cholerny kac
moralny. To mialo miejsce 2 tygodnie temu a ja czuje sie nadal
idiotycznie. na codzien nie zachowuje sie tak a mam wrazenie ze
zachowywalam sie jak idiotka i dziwka. Do niczego nie doszlo z
zadnym facetem bo mialam nad tym kontrole. Ja traktowalam to wtedy
jak dowartosiowanie sie , sprawdzenie swojej atrakcyjnosci. Dodam ze
z mezem lacza mnie super stosunki, kochamy sie jestesmy dla siebie
przykaciolmi tylko ze juz nie ma miedzy nami tej tajemniczosci,
niepewnosci. Wtedy jakos na imprezie za bardzo sobie poluzowalam i
wyluzowalam sie. Wtedy wydawalo mi sie to smieszne bo traktowalam to
jako dobre zarty i zabawe.Dzis mam kaca moralnego i cholernego dola
z tego powodu. Nie wiem czy tylko ja tak mam, czy ja juz nie
dorosne. na codzien normalna a po alkoholu diablica. Wiem ze nie
powinnam pic bo zatracam kontrole nad tym co robie i inaczej wtedy
patrze na wiele rzeczy. Prosze pomozcie mi. Czy moge wrocic jakos do
rownowagi psychgicznej bo ja sama juz z soba nie wytzrymuje.