Dodaj do ulubionych

O partnerkach.....

18.09.08, 16:42
Zainspirowana wątkiem Loppe pt: "Ile lat preferujecie", zaczęłam zastanawiać
się nad zagadnieniem – w jakim wieku kobieta jest najatrakcyjniejszą partnerką.

Z rozmyślań moich wyszło, że zdecydowanie bardziej odpowiadają mi młodsze
kobiety, a mężczyźni starsi (starsi ode mnie). Jednak nie kwestię mężczyzn
chcę tu poruszyć. Konfiguracja kobieta – mężczyzna – kobieta to jest to, czym
od niedawna żyje moja fantazja.

Jeszcze kilka lat temu kiedy próbowałam wyobrazić siebie w łóżku z inną
kobietą robiło mi się niedobrze. Zero jakiejkolwiek ekscytacji, podniecenia,
przyjemności – zwyczajnie odrzucało mnie. Stwierdziłam, że ten obszar seksu
jest, i już na zawsze będzie poza mną.

Czas mijał, a w mojej głowie nagle zaczęły pojawiać się dziwne sceny – ja, on
i ognista Włoszka. Sama jestem tym zaskoczona. Na swoim przykładzie widzę jak
bardzo mogą zmienić się nasze preferencje seksualne. Zawsze myślałam, że
biseksualnym trzeba się urodzić. Że pociąg do osób tej samej płci odczuwa się
od zawsze, a tu taka niespodzianka! ;)

Zastanawiam się, czy inne kobiety mają podobnie... Czy przechodziłyście
podobne fazy, czy do tego się z wiekiem dorasta, a może wręcz odwrotnie -
wyrasta się?


P.s. Panów z oczywistych względów o zdanie nie pytam, bo wiem że większość z
nich alergicznie reaguje na jakąkolwiek sugestię męsko – męskich kontaktów
seksualnych ;)
Obserwuj wątek
    • bi_chetny Re: O partnerkach..... 18.09.08, 16:48
      no może większość tak, ale nie wszyscy :)
    • kaachna1 Re: O partnerkach..... 18.09.08, 16:55
      No wiesz fantazje erotyczne ma każdy z nas,filmy porno też lubię sobie czasem
      pooglądać z dziewczynami,a widok wilgotnej ci...i jest dla mnie
      podniecający,pewnie dlatego,że wczuwam się w sytuację, ale nie czuję żebym była
      biseksualna, a przynajmniej nie mam potrzeby spróbowania z kobietą,
      • femme.fatale1978 Re: O partnerkach..... 18.09.08, 17:00
        Ja też nie czuję się biseksualna ale chętnie spróbowałabym z kobietą :) Nie wiem, być może na pierwszym razie by się skończyło... Może chodzi tylko o tzw. urok nowości, a może nie... trudno mi to ocenić... W każdym bądź razie z mężczyzn nie potrafię zrezygnować, więc lesbijką na starość nie zostanę ;)))
    • loppe Re: O partnerkach..... 18.09.08, 16:57

      kobietom łatwiej niż facetom, kobiety są takie ładne, cycate...
      • femme.fatale1978 Re: O partnerkach..... 18.09.08, 17:01
        Mężczyźni są tacy męscy, twardzi, wyrzeźbieni... też ładni ;)
        • asocial Re: O partnerkach..... 18.09.08, 18:14
          ja chyba bede odstepstwem od normy, poniewaz nie uwazam mlodziutkich
          kobiet za ladne. sama mam 24lata i uwazam, ze te -20 z 'dzisiejszych
          czasow' sa lafiryndowate i naprawde trudno o piekna nastolatke
          (chociaz oczywiscie istnieja).
          uwazam, ze kobieta staja sie KOBIETA po 25. najbardziej podobaja mi
          sie te po 30tce, swiadome swojej kobiecosci,sily, te zadowolone z
          zycia, zadbane, radosne, niepruderyjne, otwarte.
          wlasnie, mam wrazenie, ze pozadanie nie ma nawet 50% zwiazku z
          wygladem zewnetrznym, bardziej z zachowaniem, ze sposobem bycia,
          pogladem na zycie, postawa...
          :)
          uwielbiam patrzec na kobiety; rozniaste. biusciaste, plaskie,
          umalowane, bez makijazu, brunetki, blondynki. ;)
          • meela Re: O partnerkach..... 18.09.08, 18:49
            Znaczy się - koneser? :)
    • aandzia43 Re: O partnerkach..... 18.09.08, 23:17
      Byłam i jestem zdecydowanie hetero. Nie widzę siebie w sytuacji intymnej z
      kobietą. Chociaż próbowałam sobie niejednokrotnie to wyobrazić;-)Na samą myśl o
      dotykaniu kobiety, czuję wewnętrzny sprzeciw. Ale... uwielbiam patrzeć na
      kobiety. Czasem nie mogę się powstrzymać, by nie gapić się na niektóre pupy,
      uda, karczki i dekolty. Mam swoje ulubione typy, ulubione konkretne panie.
      Ciekawe, że często są to również ulubienice mojego męża. Myślę, że mój
      wewnętrzny mężczyzna jest od tej samej małpy, co jego mężczyzna;-)
      • femme.fatale1978 Re: O partnerkach..... 19.09.08, 10:27
        aandzia43 napisała:

        > Byłam i jestem zdecydowanie hetero. Nie widzę siebie w sytuacji intymnej z
        > kobietą. Chociaż próbowałam sobie niejednokrotnie to wyobrazić;-)Na samą myśl o
        > dotykaniu kobiety, czuję wewnętrzny sprzeciw. Ale... uwielbiam patrzeć na
        > kobiety. Czasem nie mogę się powstrzymać, by nie gapić się na niektóre pupy,
        > uda, karczki i dekolty. Mam swoje ulubione typy, ulubione konkretne panie.
        > Ciekawe, że często są to również ulubienice mojego męża.


        U mnie dokładnie tak się zaczynało ;)
        Typy z mężem też mamy podobne. Nawet doszło do tego, że ja częściej zauważam
        seksowne kobiety na ulicy niż on ;) Wtedy mówię - patrz na tą rudą niezły ma
        tyłek albo zobacz, zobacz jakie melony! On się śmieje, udaje że strofuje mnie -
        uspokój się, zachowujesz się jak facet ale wiem, że to lubi. Przynajmniej nie
        musi ukradkiem oglądać się za fajnymi laskami tak, żeby żona nie zauważyła ;)
        • songo3000 Re: O partnerkach..... 21.09.08, 22:28
          femme.fatale1978 napisała:

          > Przynajmniej nie
          > musi ukradkiem oglądać się za fajnymi laskami tak, żeby żona nie
          > zauważyła ;)
          Bo to zdrada przecierz i godności kobiecie odbieranie ;)
    • zonafranka Re: O partnerkach..... 19.09.08, 00:00
      Czesto mam sny erotyczne z kobietami w roli glownej. Musze przyznac, ze takie
      sny zdarzaja mi sie czesciej niz w wersji mesko-damskiej.
      Kiedys mialam krotka obsesje na tym punkcie i bardzo chcialm sprobowac czegos z
      kobieta, ale mi przeszlo.
      Zdarzylo sie cos takiego, ze wyczuwalam pewne napiecie erotyczne z pewna
      kolezanka (piekna brazylijka). Cos o tym wspomnialam mezowi, a on do tego
      dorobil cala historie. Mysli, ze uprawialysmy seks i strasznie go kreci ta mysl,
      a ja go nie wyprowadzam z bledu. Czasem prosi mnie o szczegoly. Czasem wymysle
      jakis szczegolik, ktory go jeszcze bardziej podkreca, ale nie uchylam rabka
      tajemnicy. Nie wyprowadzam go z bledu o jego urojeniach, wrecz przeciwnie...
      Wiele kobiet mi sie podoba. I czesto wychodze z zalozenia, ze one MUSZA sie
      rowniez podobac mojemu mezowi. Wtedy robie dziekie sceny zazdrosci, zupelnie
      nieuzasadnione, bo te kobiety po prostu nie sa w jego tylpie, ale ja zawsze sie
      orientuje za pozno...
    • blacky80 Re: O partnerkach..... 19.09.08, 12:47
      Masz rację, że facetów nie pytasz. Dla nas nawet seks w trójkącie 2M+1K jest
      trudny do zaakceptowania. Ale odwrotnie, czemu nie :P
      Byłem kiedyś z mocno zaborczą dziewczyną. Z każde spojrzenie na inną karczemna
      awantura i fochy przez kilka dni. Na dłuższą metę to było cholernie męczliwe. A
      wracając do twoich fantazji. Fantazje są po to by je realizować, więc go ahead!
      • kachna79 Re: O partnerkach..... 19.09.08, 12:54
        > Fantazje są po to by je realizować, więc go ahead!
        Czasem chyba warto zostawić sobie trochę złudzeń i fantazjować, ale
        nie przechodzić do czynów.
      • femme.fatale1978 Re: O partnerkach..... 19.09.08, 15:12
        blacky80 napisała:

        > Fantazje są po to by je realizować, więc go ahead!
        >


        Problem jest w tym, że chyba jestem zbyt wybredna ;) W codziennym życiu jeszcze nie spotkałam kobiety, o której pomyślałabym - o! tę to bym chętnie.... ;)
    • serp.enta Re: O partnerkach..... 19.09.08, 13:31
      femme.fatale1978 napisała:

      > Zastanawiam się, czy inne kobiety mają podobnie... Czy przechodziłyście
      > podobne fazy, czy do tego się z wiekiem dorasta, a może wręcz odwrotnie -
      > wyrasta się?

      Na co dzień interesują mnie mężczyźni, ale spotykam czasem kobietę, od której
      nie mogę wzroku oderwać... i wtedy właśnie miewam, jak to nazywasz, fazy. Moje
      fantazje o seksie z kobietą prawie zawsze dotyczą konkretnej, "namacalnej",
      spotkanej osoby. Nie są częste, bo choć lubię patrzeć na kobiety, nieczęsto
      widzę taką, która mnie pociąga. Podobają mi się kobiety mniej więciej w moim
      wieku lub starsze, na młodsze w ogóle nie zwracam uwagi. Trwa to już kilka lat,
      nigdy nie próbowałam fantazji zrealizować, choć miewam na to ochotę. Co ciekawe,
      mój partner nie przejawia żadnego entuzjazmu w tym temacie - dla niego byłaby to
      zdrada.
    • prosty_facet Re: O partnerkach..... 19.09.08, 13:47
      femme.fatale1978 napisała:

      > P.s. Panów z oczywistych względów o zdanie nie pytam, bo wiem że większość z
      > nich alergicznie reaguje na jakąkolwiek sugestię męsko – męskich kontaktó
      > w
      > seksualnych ;)

      EEEeeeee tam - nie przesadzaj :-)
      Tak to mają tylko Ci, którzy nie sa pewni swojej męskości np Giertych ;-)
      • renebenay Re: O partnerkach..... 21.09.08, 22:18
        Przed laty moj bardzo dobry kumpel hiszpan i zatwardzialy hetero rzucil rodzine
        i przepadl w ramionach faceta,fakt ten facet mial super figure,piekna twarz i te
        czarne dlugie wlosy.Dlatego nigdy nie wolno mowic,ja tego nie zrobie albo nie
        potrafie bo kazdy czlowiek jest zmienny i nigdy nie wiadomo jak
        zareaguje,zreszta w kazdym czlowieku istnieje jakis demon i wystarczy nie wiele
        aby sny i skryte mysli staly sie rzeczywistoscia.
        • femme.fatale1978 Re: O partnerkach..... 22.09.08, 11:20
          "Tyle wiemy o sobie na ile nas sprawdzono" :)
          Mój demon odzywa się, od czasu do czasu lecz ciągle jeszcze przegrywa w walce z
          aniołem stróżem ;) Jeszcze...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka