Dodaj do ulubionych

Udany seks po 50???

22.09.08, 13:46
Mamy z mężem już blisko 40 i o życiu erotycznym zapomniałam już 5 lat temu. Po
prostu iskierka zgasła gdzieś po drodze. Może jej nie pielęgnowaliśmy i tyle
ale jakoś nam to chyba nie przeszkadza. Nadal się szanujemy i kochamy a
namiętność gdzieś po prostu odpłynęła. Trochę mnie to dziwi, bo mam parę
sąsiadów już po 50 i z nich seks po prostu kipi…takie prawdziwe pożądanie.
Miło popatrzeć.
Obserwuj wątek
    • krzysztof-lis Re: Udany seks po 50??? 22.09.08, 13:49
      A gdzie tu problem? Zazdrościsz?
    • kachna79 Re: Udany seks po 50??? 22.09.08, 14:10
      Mam nadzieję, że seks po 50-tce nie jest jakimś niezwykłym
      zjawiskiem. Czekam na wypowiedzi doświadczonych...
      • killarney5 Re: Udany seks po 50??? 23.09.08, 18:33
        Z wypowiedzi Kachny79 wynika, ze ona i mąż zrezygnowali z seksu, gdy miała ona
        mniej niż 35 lat. I to właśnie jest niezwykłe, a nie seks po 50-tce. Dla mnie
        akurat w wieku niecałych lat 50 zaczął się nie tylko udany, ale fantastyczny
        seks - co prawda nie z własnym mężem :-) I po 10 latach trwa nadal. Ale seks był
        dla mnie zawsze bardzo ważny i nie wyobrażam sobie żadnego związku bez niego -
        zakończyłabym go bardzo szybko.
    • geisto Re: Udany seks po 50??? 22.09.08, 14:23
      Ty albo twój mąż macie jakiś poważny problem. Dziś ludzie nie rezygnują z seksu
      ot tak. Może jest jakiś problem między wami.
      • krzysztof-lis Re: Udany seks po 50??? 22.09.08, 14:47
        > Ty albo twój mąż macie jakiś poważny problem.

        Po czym wnioskujesz?
    • aandzia43 Re: Udany seks po 50??? 22.09.08, 14:49
      Nie wiem, jak jest po pięćdziesiątce.Mogę za to powiedzieć, że seks miedzy
      czterdziestką a pięćdziesiątką jest nie tylko możliwy, ale też bardzo
      satysfakcjonujący. Ale jako że "duch nie spadł z nieba", to i udane relacje
      małżeńskie też same na pniu nie rosną.
      • mylla Re: Udany seks po 50??? 22.09.08, 15:01
        Znam kilka par po 50, które prowadzą aktywne życie seksualne. To jest właśnie
        normalne. Dlaczego mieliby rezygnować z tak ważnej części swojej miłości?
        Widzisz zdrowy związek to połączenie duchowości i cielesności. Taka całość daje
        dopiero pełne spełnienie. Zgadzam się z przedmówcą – coś może być nie tak w
        waszym małżeństwie. Może menopauza Cie odtrąca…albo on ma problemy z męskością.
        Może Ci o tym nie mówi.
    • realistka2008 Re: Udany seks po 50??? 22.09.08, 15:01
      moi tesciowie sa po 60 i z nich seks tez kipi!
      az milo popatrzec :P

      nie wnikam w szczegoly techniczne, ale otwarcie mowia ze po pierwsze
      jest to dla nich bardzo wazne w zwiazku, po drugie teraz moga
      cieszyc sie tym do woli: koniec strachu przed nieplanowana ciaza,
      nie musza czekac az dzieci pojda spac ani obawiac sie ze dzieci
      pobudza, oboje sa na emeryturze wiec czasu maja mnostwo na igraszki.
      No ale oni wciaz sa w sobie zakochani wiec moze dlatego im sie
      chce...
      • yookia Re: Udany seks po 50??? 22.09.08, 15:37
        : Nie trzeba patrzeć na starszych tylko samemu szukać tej namiętności. Jeśli się
        prawdziwie kochacie to to jest gdzieś w Was. Trzeba odkurzyć i do dzieła.
        Postaraj się spojrzeć na męża tak jak patrzyłaś 20 lat temu, przypomnij sobie co
        was wciągało do łóżka i obudź to w sobie  powodzonka
    • weisefrau Re: Udany seks po 50??? 22.09.08, 15:47
      Moja teściowa minęła dawno 70-tkę i radośnie korzysta w tej dziedzinie z życia.
      My do 50 -tki się zbliżamy i też nam sitowiem nic nie porasta. To trzeba robić,
      a nie tylko gadać...
    • julka116 Re: Udany seks po 50??? 22.09.08, 16:05
      Ja miałam podobnie ale seksuolog nam pomógł, bo trzymaliśmy rękę na pulsie.
      Okazało się nawet, że mąż ma zaburzenia erekcji ale i z tym sobie poradziliśmy,
      przepisali nam jakiś lek, i teraz możemy znowu to przeżywać. Jest super bo to
      tak jakbyśmy się poznawali na nowo. Bardzo odświeżające dla związku. Znajoma w
      pracy, taka jajcara, śmiała się ze mnie, że chyba się kochałam bo wyglądam jakby
      mi odjęli ze 30 lat…
      • kogoot2 Re: Udany seks po 50??? 22.09.08, 16:17
        Brawo Julka :):):):)
        • winkoo Re: Udany seks po 50??? 23.09.08, 10:17
          Szacunek dla wszystkich, którzy potrafią odnaleźć to w partnerze po tylu latach.
          Dla mnie to nie do pomyślenia. Myślę że największym problemem w związkach w
          dojrzałym wieku nie są zaburzenia potencji, bo na to można kupić maxigrę w
          każdej aptece ale właśnie wygaśnięcie tego czegoś. Tego się nie przywróci
          tabletkami i często jest to jednostronne.
          • cassten Re: Udany seks po 50??? 23.09.08, 11:18

            Ale czasem najpierw trzeba wziąć tabletkę żeby móc przypomnieć sobie to
            uczucie. Taka magiczna moc sildenafilu przy naprawianiu związków..;)
            • jakarta2 Re: Udany seks po 50??? 23.09.08, 12:29
              dlatego chcą to refundować…chodzi między innymi o „wartość terapeutyczną” dla
              osób starszych ;)….sounds true
              • warmlot Re: Udany seks po 50??? 23.09.08, 13:15
                ja nie wierzę w reanimowanie takich związków. Jak to cuś zgaśnie to można to
                odnaleźć z innym partnerem. Można się kulturalnie rozstać i obydwoje poszukać
                szczęścia z kimś innym.
                • ulterak Re: Udany seks po 50??? 23.09.08, 13:27
                  Tak się zachowują Ci którzy mają protezy psychologiczne zamiast uczuć.
                  • warmlot Re: Udany seks po 50??? 23.09.08, 14:00
                    Albo ci którzy cenią sobie wolność…
                • aandzia43 Re: Udany seks po 50??? 23.09.08, 13:58
                  Póki co mamy wolność wyznania i nie musisz w nic wierzyć. Nie musisz
                  nawet udawać, że wierzysz;-)

                  Sugerujesz, że szczęście w związkach, które miały tak poważny
                  kryzys, że pewne sfery padły, jest niemożliwe do odzyskania?
                  Ponieważ doświadczenia wielu par dowiodły, że jest to możliwe, ty
                  możesz napisać najwyżej, że ty osobiście, nei jesteś w stanie w
                  takiej sytuacji reanimowac własnego zwiazku. Nie wypowiadaj się w
                  iminiu innych. Ponieważ jestem agnostyczką, można powiedziec, że nie
                  wierzę w Boga. Ale na podstaei tylko własnych doświadczeń w tej
                  materii nie posuwam się do stweirdzenia, że szczęścia płynące z
                  wiary jest niemożliwe. Nie mówiąc juz o tym, że nie posuwam się do
                  twierdzenia z całą pewnością, że Bóg nie istnieje.
        • katja70 Re: Udany seks po 50??? 23.09.08, 10:20
          Aja zamierzam bzykać się do późnej starości:) a jak zdrowia
          zabraknie to też, ale wtedy będę aktywna leżąc:)
          • kaachna1 Re: Udany seks po 50??? 23.09.08, 20:01
            katja70 napisała:

            > Aja zamierzam bzykać się do późnej starości:) a jak zdrowia
            > zabraknie to też, ale wtedy będę aktywna leżąc:)

            ja zamierzam to samo:)
    • nawrocona5 Re: Udany seks po 50??? 23.09.08, 10:32
      Seks w tym wieku ? jak najbardziej, w dodatku tak samo szalony jak u młodych.
      Z mężem? Też możliwe.
      Ale nie z własnym...


      Witam, jestem nowa, pozdrawiam.
      Moj nick mówi o mnie:))
    • loppe Re: Udany seks po 50??? 23.09.08, 10:36
      Jest to wyzwanie któremu stawię czoła (czy ...) - oby mężnie!
      • loppe Re: Udany seks po 50??? 23.09.08, 18:02
        tak myślę że dam radę jak ci tutaj, a może nawet jak ten perkusista:

        pl.youtube.com/watch?v=LjkF7M3qpFs
        • aandzia43 Re: Udany seks po 50??? 23.09.08, 23:15
          Z częstotliwością i mocą perkusisty;-)

          "Współczuły raz sąsiadki pani koliberek:
          Pani mąż to ma raczej mały kaliberek?
          Owszem - odrzekła żona nie wstydząc się zwierzeń -
          lecz za to na sekundę do dwustu uderzeń!"
          • loppe Re: Udany seks po 50??? 24.09.08, 12:35
            Noo:) Zwróć też uwagę na wiele mówiący gest 50-latka wokalisty ok.
            60 sekundy, gdy śpiewa o swoim "fire" -

            Silent woman in the night, you came
            Took my seed from my shaking frame.
            Same old fire, another flame, And the wheel rolls on.
            • aandzia43 Re: Udany seks po 50??? 24.09.08, 13:08
              Życzę z całego serca. I oby serce wytrzymało taką ostrą jazdę;-)
              • loppe Re: Udany seks po 50??? 24.09.08, 13:10
                i żeby ta shaking frame wytrzymała:))
    • mimozynka Re: Udany seks po 50??? 24.09.08, 17:47
      Nie macie nawet 40- stki ? A twój post brzmi jakby to pisała staruszka ,jakie to
      smutaśne (((
    • asdaa Re: Udany seks po 50??? 09.01.09, 17:12
      Nawet bardzo udany. Oboje mamy 50+ ale seksimy się z większą częstotliwością niż
      niejedna młodsza para. No i nie trzeba myśleć o zabezpieczaniu się. Suuper!
      • sloo54 brak seksu po 50 + 11.01.09, 12:22
        z przyjemnościa czytam wypowiedzi moich rówieśników. Świetnie i
        szczęśliwie dajecie sobie radę. Mam białe małżeństwo od 17 lat.
        Zapomniałem już o co chodzi.
        Może wrócę do pasji życia w Warszawie.

        Jestem tutaj nowy.
        pzdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka