kateoz
05.10.08, 09:58
witam serdecznie.
w zasadzie czytajac niektore posty nie mam az tak wielkiego jakby
sie wydawalo problemu.jestesmy razem 4 lata.jest chemia,jest
namietnosc,podobny temperament ale ...no i wlasnie to ale..
zauwazylam ze moj maz w ogole nie garnie sie a wlasciwie odpuscil
sobie uprawianie milosci francuskiej.ja natomiast uwielbiam ten
rodzaj milosci.
z poczatku sex oralny uprawialismy niemalze zawsze kiedy dochodzilo
miedzy nami do zblizenia.stopniowo bylo go mniej i mniej az doszlo
do tego ze pojawial sie on od wielkiego dzwonu i to jeszcze
odnosilam wrazenie iz czesto byl on przeze mnie sugerowany a nawet
wymuszany.tzn ja do nieczego nie zmuszalam i nie zmuszam.przeciez
mam swoja dume ale zaangazowanie z jakim zabieral sie do dziela
bezzaprzeczalnie wskazywalo na to ze spelnia powinnosc malzenska i
tyle.niestety osiagniecie oragazmu zajmuje czasem troche czasu i
poswiecenia.kilka razy zdarzylo sie ze maz zniecierpliwiony badz
znudzony konczyl niedokonczone dzielo i przechodzil do nastepnego
etapu lozkowych igraszek.
coz zrobic z tym problemikiem ktory jak widac urosl do roli dosc
frustrujacego mnie problemu??
jak zachecic ,przekonac meza do tego typu milosci??czy w ogole sa
jakies szanse???czy jest jakis sposob ?metoda?
maz bardzo duzo pracuje,do tego ma dosc stresujaca prace.mysle ze
lenistwo (niekiedy z pewnoscia zmeczenie) jest tu glowna przyczyna.
co radzicie?
pozdrawiam