tradycjafalenicka
16.12.08, 01:14
Małżeństwo 9 lat. Od początku (prawie) bez specjalnych uniesień w łóżku.Właściwie bez jakichkolwiek uniesień. poza seksem wspaniale wielka miłośc i pełne porozumienie.Wreszcie po 2 latach terapia małzeńska po niej jedno słownie zblizenie,"złoty strzał" i wreszcie upragnione przez obie strony dziecię.I znów długa coraz dłuzsza przerwa az upłynęło kolejne 4 lata bez jakichkolwiek zblizeń przytuleń. Ot brat z siostrą.W międzyczasie mąż raz czy dwa nagabuje ale moja urażona duma krzyczy nie. Wreszcie przełamuję się najpierw wewnętrznie przygotowuję na "spotkanie"(zewnętrznie cały czas jestem b. atrakcyjna)Znam męza wiem co moze mu się podobac.Pewnego wieczoru po kilku lampkach znika ta urazona duma jeden mój znak i okazuje się ze mąz tylko na to czeka.Robie tez coś o co mnie nawet nie podejrzewał jest wniebowzięty ja tez.Przez kilka dni prawie( bo dziecie) nie wychodzimy zs łózka. Od tego czasu jest cudnie ale poniewaz to świeza sprawa ciągle jest to czasem myślę ze to tylko sen.Tak tez moze być w życiu.Zycze tym, którzy czekają zeby kiedyś mogli tez podobny wątek załozyć.