madziara344
03.03.09, 20:05
Po przeczytaniu pewnego postu zdecydowałam że też opisze mój problem.
Nie wiem zbytnio jak zacząć gdyż mam podobny problem jak
przedmówiczyni w innym wątku.Może i przesadzam ale źle mi z tym i
musze sie wygadać.Otuż mój mąż ogląda sie za innymi
kobietami,patrząc na inne potrafi powiedzieć ale ta to ma
tyłeczek,ale bym "...." i tu ucina ,podobnie oglądając filmy nonstop
słysze ale ładna ale ma figure itd.. Gdy rok temu poznał moje
kuzynki to oczywiście komentarze w stylu ale ciastka itd..Gdy byłam
kiedyś w ubikacji siedział u nas znajomy(nie znałam mojego męża od
tej strony) opowiada mu jakie to mam śliczne słodkie kuzynki jedna
to ma takie jedrne cycuszki itd... Zdaje sobie z tego sprawe że
rozmowy z kumplami to przebiegają inaczej ale nuż sie w sercu
otwiera jak sie to słyszy.Nie należe do brzydkich kobiet,raczej
ładna ze mnie babka no ale taki też ideał jak Pamela Anderson nie
jestem..Dziś naprzykład usłyszałam że po trzech latach naszego
związku niczym go nigdy nie zaskoczyłam w łużku.Gdy już troche zła
zapytałam czemu niczym zaczoł mi opowiadać sceny jak z filmów
porno.Jak to on przychodzi z pracy ja polana czekoladą naga czekam
na niego albo jak mu robie z striptis i takie tam... Zawsze
chętnie ekperymentowałam w łużku i troche przykro jak sie słyszy że
nigdy nie miał żadnej niespodzianki.. Wiem że kiedyś chętnie oglądał
filmy porno, mówił mi że marzeniem każdego mężczyzny jest trójkącik
z dwoma kobietami i że by chciał spróbować ze mną i z jakąs no ale
jak niechce to nie ma problemu itd... Wiecie mam wrażenie że on
marzy o sexie z taką sex bombą i że może mnie wkońcu zdradzić.
Kiedyś czytałam w jakiejś książce nie wiem czy czasem nie
w "dlaczego mężczyzni kochają zołzy" o tym jak kobieta sie powinna
zacząc cenic co mówić by facetowi wydawała sie bardziej
atrakcyjniejsza itd.. no i kiedys tak sobie z mojim rozmawiam i mu
mówie że mi to niczego nie brakuje że fakt faktem to niezła laska ze
mnie a zaraz komentarze ze to mam nie takie tamto mam nie takie
itd... Przez to wszystko mam kompelks niższości ,czuje że np.
spełniając jakaś jego wymaginowaną fantazje (np. striptis)nie
spełnie jego oczekiwań , nie będe taka piękna jak te jego gwiazdy
porno że sie mu do reszty przestane podobać itd.. Co o tym
myślicie?? WIem że napisałam to jak rozgoryczona nastolatka ale nie
wiem co już myśleć...