Znowu dół

Mam dosyć tych wahań nastrojów,obaw,lęków. I to tak
dosyć,że oddychanie staje się ciężarem. Nie mam co liczyć na
bliskich- nie rozumieją,albo nie chcą zrozumieć (jak można nie
panowac nad własnymi odczuciami,myślami?).Wydaje im się,że jak
łykasz leki, to działają one jak tabletki na ból głowy. Może tu
znajdę zrozumienie i wsparcie.
Jak tylko wahnę się w druga stronę pomogę również.