Dodaj do ulubionych

no i d*pa ;(

05.06.10, 19:38
A już myślałam, ze się pozbierałam. I właśnie się okazało, jak moje poczucie
pewności siebie i własnej wartości na glinianych nogach stoi.
Ostatnio pisałam pracę licencjacką. Promotorka jak u kamyczka - łaskę nam
robi, że się nami zajmuje.
Prace piszemy praktycznie sami, bo nic nie można się od niej dowiedzieć. No i
napisałam. Tak jak mi się wydawało, że jest dobrze, po swojemu. Oczywiście
baba całej pracy nie przeczytała, ale sporny był rozdział 4 (Analiza i
wnioski) który przeczytała prawie w całości na zajęciach.
Kobita była niezbyt zadowolona ale przyjęła i dopuściła mnie do obrony.
Stwierdziła, ze jak pisze z własną koncepcją to trudno, jej się to średnio
podoba, ale przyjmuje, obrona 19 lipca.
Super nie? Otóż nie sad Mój kolega ze studiów w skrócie stwierdził, że przyjęła bo:
a) się mnie boi,
b) mnie nie lubi,
i że:
c) udupi mnie na obronie, albo mi taką recenzję strzeli, że poza 3 nie wyjdę sad
A druga recenzentka jest bardzo wymagająca.
I co? Ano teraz siedzę i się zamartwiam.
I cały czas myślę, czy ja faktycznie jestem taka straszna, że się mnie ludzie
boją? Czy ja faktycznie jestem taka okropna?
Czy ona mnie naprawdę aż tak nie lubi? Dopóki on tego nie powiedział, jakoś
nie zauważyłam, a teraz nie mogę przestać myślę, ze on ma rację.
I że mnie na pewno udupi.
I myślę, czy tej pracy nie przerobić, chociaż niby ona przyjęła.
Naprawdę nie wiem co mam robić. Przerabiać, nie przerabiać? Już obsesyjnie nie
mogę przestać myśleć, jak przerobić sad
Oto jak można przekuć sukces w porażkę. Może pozorny sukces?
Czuję się okropnie, jak zbity pies. Chce mi się wyć i umrzeć. Masakra sad
Jestem kompletnie załamana crying
Obserwuj wątek
    • xsenia Re: no i d*pa ;( 05.06.10, 22:04
      Super nie? Otóż nie Mój kolega ze studiów w skrócie stwierdził, że
      przyjęła bo:
      a) się mnie boi,
      b) mnie nie lubi,
      i że:
      c) udupi mnie na obronie, albo mi taką recenzję strzeli, że poza 3
      nie wyjdę

      ten kolega ma szklaną kulę?
      wink

      będzie co ma być, wyluzuj.
      ocena na dyplomie do niczego nie jest potrzebna, w zasadzie to nikt
      dyplomu nie chce oglądać. nie warto się denerwować ani obroną, ani
      tym bardziej gadaniem jakiegoś wieszcza.
    • 36.a Re: no i d*pa ;( 05.06.10, 22:35
      Witaj.
      Nie zamierzam nigdy w życiu napisać jakiejkolwiej pracy tego typu bo to nudne jak flaki z olejem, mierzi mnie kompilacja dziełka ze 100 dziełek. I brrrrr - narażać się na tysiąckrotne poprawianie czegoś co nie ma sensu. I zwykle nie da się czytać crying

      Ad rem.
      Żaden normalny recenzent czy kto tam nie ryzykowałby zaakceptowania pracy, ktora jest ewidentnie do niczego. Wnioskowanie: poślij kolegę na bambus. Usciski.
      • lolinka2 Re: no i d*pa ;( 06.06.10, 18:25
        eeee, nie trzeba nic kompilować, możesz spłodzić własną pracę opartą na
        własnych badaniach....nikt nie zabrania.

        to takie trochę tłumaczenie charakterystyczne dla tych, co niewiele
        pokończyli, a sporo zaczęli....
        • 36.a Re: no i d*pa ;( 07.06.10, 08:59
          Nie. Zaczęte jedno. Nie przypinaj mi łatki.

          1 akapit wykazuje niezrozumienie problemu.
          Drugi wsparcie mimo wszystko.
          Przepraszam za łopatologię.
          I odbij ode mnie.

          I jeśli zaczęłaś studia na psychologii, bo z czytania forum cos pamietam, ze miałas zamiar --
          • lolinka2 Re: no i d*pa ;( 07.06.10, 09:06
            nie zaczęłam - nie zdążyłam, bo mnie wezwali do nauczania innych przez
            kolejne 2 lata zamiast smile

            ale zaczynałam raz coś innego, czego nie skończyłam, więc.... cóż smile
            chyba wiem, o czym rozmawiam.
            2 inne kierunki skończyłam dla równowagi.
            • 36.a - 07.06.10, 09:15
              Everybody klaszcze.
              Stop.
    • znowusensi Re: no i d*pa ;( 05.06.10, 23:48
      a kolega co? Sybilla?
      trzeba pozytywnie myśleć smile
      pozdrawiam kiss i na partyjkę czekam.
    • beatrix-kiddo Re: no i d*pa ;( 06.06.10, 19:36
      Kebli, jak już Cię promotorka dopuściła do obrony, to jest z górki, będzie dobrze, uszy w górę!
    • kebli Re: no i d*pa ;( 06.06.10, 21:00
      Dzięki dziewczyny smile
      Pogadałam dzisiaj od serca z moją koleżanką, bardzo rozsądną dziewczyną i mocno mnie podbudowała. Kumpele ze studiów też powiedziały, żeby się bzdurami nie przejmować, i ze najważniejsze, ze przyjęła smile
      Ja się za to wyspałam więc dzisiaj już trochę lepiej. Ostatni tydzień był bardzo nerwowy i ta praca przesłoniła cały świat dlatego tak się przejęłam.
      No i wykończona psychicznie też jestem trochę.
      Za to dzisiaj stawiam wszystkim wirtualną cole - zdałam część teoretyczną egzaminu dyplomowego na 5 big_grin 19 pkt na 20 smile Podbudowało smile Nie było to co prawda zbyt duże wyzwanie, bo pytania znaliśmy już wcześniej (losowali ze 100 pytań, które nam wcześniej udostępnili) ale to już zawsze coś.
      zauważyłam, ze strasznie w siebie nie wierzę. Cały czas mam wrażenie, że praca jest nie dość dobra uncertain Ale to chyba z braku pewności siebie właśnie wynika i ze słabego wsparcia promotorki.
      Tak na prawdę to nic nie pomogła i wszystko musiałam pisać sama.
      III rozdział napisałam tylko dzięki Mai (DUŻY buziak smile
      • majagor Re: no i d*pa ;( 07.06.10, 09:25
        Jak już szanowna pani dopuściła Cię do obrony, to nie ma czego się bać.
        Na obronie nie jest naprawdę źle. Dla mnie był to najłatwiejszy egzamin, z
        wszystkich jakie zdawałam na studiach. 5 min. rozmowy z trzema uśmiechniętymi
        paniami i po sprawie smile
        Jeśli pani owa chciałaby Tobie dowalić.. to by nie dopuszczała cię do obrony.
        Jeśli zaakceptowała pracę, to praca musi być O.K. i tyle!

        A III rozdziału nie napisałaś dzięki mnie, a dzięki sobie! Ja za Ciebie nic nie
        napisałam, ba nawet nie pomagałam przy pisaniu smile
        Dzielna jesteś więc potrafiłaś pewien wzór ładnie wykorzystać. Ot tyle.

        Powodzenia raz jeszcze życzę.

        P.S. I tak jak w mailu pisałam. Proszę ten "wzór", który Tobie przesłałam
        skasować z dysku. Nie chciałabym aby gdzieś tam, nie na moim dysku wisiało coś
        mojego smile
    • kamyczek_0 Re: no i d*pa ;( 07.06.10, 15:34
      mogę tylko łączyć się z Tobą w bólu uncertain Ja jestem przybita totalnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka