Dodaj do ulubionych

Samopoczucie

17.03.04, 10:42
Pomarudzę Wam, mogę?

Od jakiegoś czasu (1,5 miesiąca) czuję się dziwacznie. Na początku był duży
dół, jakoś podciągnęłam się na rękach, a teraz jest nijak. Lekarz skrzyczała
za niebranie stabilizatora (przyjmowałam wyłącznie Efectin ER 75). I
przepisała Depakine Chrono 300 (2x1). Plus Asentrę (przeciwlękowo i
antydepresyjnie). Przyjmuję. Czuję się jeszcze bardziej dziwnie. Tak jakbym
była postawiona na baczność i zamurowana.

Co to jest?
Słaba depresja?

Pomyślałam, że może będę brać wyłącznie Efectin, ale ...

Mętlik. Jasne, że wolę zamurowanie od depresji, ale...

Obserwuj wątek
    • empeka Re: Samopoczucie 17.03.04, 10:57
      No widzisz - uważasz, że sama wiesz ile czego brać.
      Się nie da.

      Co Ci jest - przecież nie możemy wiedzieć.
      Możemy Cię wesprzeć.
      Ja to robię:
      nie posłuchałaś konowała, to teraz posłuchaj smile))
      Spytaj co Ci jest i bierz co Ci zapisze.
      I daj znać jak idzie.

      Tel na priv do mnnie znasz, też możesz użyć.
      Buzi
      Marta
      • ne.la Re: Samopoczucie 17.03.04, 11:36
        Blue!!!! Czekam na jakiś mail czy tp. od Ciebie - wiesz o tym.

        Słuchaj lekarzy, proszę.

        Ściskam bardzo mocno.
        • blue_a spróbuję 17.03.04, 12:41
          Tylko wiesz? Ja mam teraz pustkę w głowie. W ogóle nie czuję tego, co piszę.
          Cholera.

          Ściskam mocno.
          Postaram się wziąć w garść, zadzwonić, napisać.
      • blue_a wiesz, Marta? 17.03.04, 12:37
        Ostatnio wyraziłam chęć przeczytania swojej karty "Historia choroby" czy jakoś
        tak. Powiedziała, że na końcu wizyty. Ktoś wtargnął i zapomniałyśmy, ale jestem
        zdumiona brakiem protestu.

        Myślisz, że ona wie, co mi jest?
        Na jakiej podstawie tak uważasz?

        Wiem, wiem. Takie pytania zadaje człowiek chory.

        A wiesz? Może Ty masz rację. Ona powiedziała, że "pani ma swoje zdanie, a tu
        chodzi, abu pani zaufała i zrobiła tak, jak mówię".

        Dzięki, że jesteś.

        blu zamurowana
        • ne.la Re: wiesz, Marta? 17.03.04, 15:06
          Rozumiem, o czym mówisz. Zwłaszcza, że jaką możemy mieć pewność, że lekarz jest
          kompetentny? Żadną. Ja jestem u trzeciego (na szczęście już dobrego - dzięki,
          Marta smile))) lekarza (co prawda nie psychiatry), przy czym po drodze już
          mogłabym się parę razy wybrać na tamten swiat; przypisywano mi leki potęgujące
          ryzyko zapadnięcia w śpiączkę itp.

          Rozumiem Twoją nieufność - może, żeby się upewnić, wybierz się kontrolnie do
          kogoś innego? Nie zaszkodzi.
          • empeka Re: wiesz, Marta? 17.03.04, 17:55
            ne.la napisała:
            >. Ja jestem u trzeciego (na szczęście już dobrego - dzięki,
            > Marta smile)))
            Miło mi, jeśli się przyczyniłam - jakoś nie pamiętam smile))
            >
            > Rozumiem Twoją nieufność - może, żeby się upewnić, wybierz się kontrolnie do
            > kogoś innego? Nie zaszkodzi.

            To można zawsze, ale z tego co Blu_e pisze to mi się Jej lekarka podoba. Głupia nie jest.

            Może jednak, dziewczyny, zdzwonimy się kiedyś?

            Buzi
            Marta
            • blue_a ja jestem za 19.03.04, 09:47
              Chciałabym Was poznać.
              Lubię poznawać mądrych, ciekawych, fajnych ludzi.

              Problem teraz polega na tym, że (banał) w depresji "nie chce mi się z nikim
              gadać". To trudne, nawet w głupim sklepie, jeśli muszę z kimś rozmawiać. Czasem
              nie da się podać karteczki z wypisanymi zakupami (żart).
              Mówienie boli.

              Znowu stosunkowo najlepiej czuję się wieczorami i nocą.
              I czuję się "mniej fajna", mniej mądra niż w hypomanii.
              Niby wiem, o co chodzi (zaniżona samoocena, spowolnienie myśli), ale to teoria.
              W praktyce cholernie się cierpi.

              Wiem, że wiecie.

              Znowu przyszłość maluje mi się czarno.

              Chyba pójdę do psychiatry, to chyba depresja wink

              Pozdrawiam Was, leki biorę, jak się poprawi, umówimy się gdzieś "na mieście".

              Ściskam Was bardzo mocno.

              • empeka Re: ja jestem za 19.03.04, 12:10
                Buzi
                Marta
              • miron17 Re: cierpliwości 19.03.04, 15:01
                Droga Blue_a,
                poczujesz się lepiej. To truizm, ale zawsze powtarzam to Żonie, kiedy ma nawrót
                choroby. A teraz właśnie czuje się fatalnie, ma myśli "s" itp. Zrezygnowaliśmy
                z prób poczęcia dziecka, włączyła sobie depakine, strasznie to przeżywa.
                Ale nie o tym chciałem napisać.
                Musisz jakoś przeczekać, przecierpieć, to minie. Wydaje mi się, że czas jest tu
                najważniejszy. Tylko nie poddaj się jakimś wrednym podszeptom depresji, żeby
                coś sobie zrobić. No i oczywiście idź do lekarza.
                Pozdrawiam Cię serdecznie, życzę udanego weekendu i zdrowia
                Miron
              • awanturka Re: ja jestem za 19.03.04, 18:52
                Witam - awanturka jestem.

                Chce powtórzyc po Mironie - trzeba pamiętac, że takie stany przechodza. I to jest w tym wszyskim jakis akcent optymistyczny, chociaż w depresji trudno to dostrzec.

                Nie jest mi łatwo Cię pocieszac, bo ja też w tej chwili czuję się podle. Zwiekszyłam dawkę leków, ale zrobiłam to trzy dni temu więc trudno spodziewac sie szybkich efektów. Jestem przestraszona koniecznościa chodzenia do pracy w tym stanie. Wszystko zaczyna mnie przerastac. Wszystko robi sie cholernie trudne i wymaga ogromnego wysiłku...
                Nie mam pojecia jaka głębie osiagnie tym razem moja depresja ani jak długo potrwa. Czuje sie troche jak skazaniec skazany na tortury, których żadnym sposobem nie da sie uniknac.... Boje się.... Ale powtarzam sobie dzielnie,że to kiedyś, prędzej czy później, minie. Tylko nie wiem na jak długo wystarczy mi tej "dzielności".

                - awanturka

                • empeka Re: ja jestem za 19.03.04, 21:24
                  > Boje się.... Ale powtarzam sobie dzielnie,że to kiedyś,
                  > prędzej czy później, minie. Tylko nie wiem na jak długo wystarczy mi tej "dzielności".

                  Właśnie, właśnie. Tego się boimy. Czy próbowaliście wyluzować? Coś takiego mam na myśli jak
                  ćwiczenia relaksacyjne, tyle że oprócz tych na mięśnie jeszcze żeby dodać takie psychiczne. Nie
                  wiem co, pewnie dla każdego coś innego.
                  Ja bym mogła wyobrazić sobie że pływam wciąż w brzuchu matki: ciepło, miło, przyjemnie
                  kołyszę się, niczego nie muszę...
                  Z takim nastrojem da się może wytrzymać do wieczora?

                  na razie
                  Marta
                  • blue_a co mi pomaga? 22.03.04, 11:47
                    Do bazy dorzucam:

                    - zapach olejku pomarańczowego z kominka
                    - kąpiel z solą z olejkiem (takie fajne, niemieckie torebki, ale to - cholera -
                    droga impreza, a ja się przyzwyczaiłam)
                  • blue_a a Awanturkę witam ciepło 22.03.04, 11:49
                    I dziękuję za wcześniejsze miłe słowa.
                    A Żonę Mirona wszyscy ściskamy.

                    A Mironowi dziękujemy za "schronienie" nas tutaj smile
                    • miron17 Re: a Awanturkę witam ciepło 22.03.04, 12:47
                      Dziękuję w imieniu Żony za uściski
                      Już ma się lepiej.
                      Podobno można przeżywać bardzo szybkie, gwałtowne i krótkotrwałe nawroty
                      choroby - nawet kilka razy w ciągu dnia... Być może u Niej tak teraz przebiega
                      choroba - w jednej chwili czuje się dobrze, w następnej planuje "s", a potem
                      przechodzi. Cały czas boimy się manii, a od jakiegoś czasu miewamy tylko stany
                      depresyjne.
                      A ja żyję jak we śnie, co też nie jest zdrowe. Ale żyję. I pozdrawiam
                      serdecznie.
                      Miron

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka