36.a
23.07.10, 12:51
Już nie wiem, czy reaguję normalnie, tzn. jak 80% społeczeństwa, dla których temp. 36 st w cieniu jest nienormalna czy też faktycznie wpadam w depresję. Nie mam siły na nic. Od kilku dni idę na pocztę wysłać ważny papier i dojść nie mogę. Najchętniej bym spała, gdyby spać się dało. Wiem, że to najcieplejszy od 130 lat w Europie lipiec, że w De, w Italii jest jeszcze gorzej... Jak się czujecie? Matrioszce odbieram prawo głosu (buzi), wiem że kocha się pławić w takim słońcu