Dużo się dzieje. Wynajęłam swoje, mieszkanie, sprzedałam samochód, znalazłam
jakąś tam pracę w Irlandii. Kot ma nową super Panią. 26 wylatuję, więc teraz
wielkie pakowanie, porządki. Trochę się smucę jak wyciągam jakieś pamiątki z
szaf. Pomimo wszystko mam nadzieję, że jak zmiana to tylko na lepsze. I co
brdzo istotne moja lekarka pomogła mi znaleźć w Irlandii lekarza, Polaka. Co
prawda dwie godziny samochodem od miejsca, w który będę mieszkać ale zawsze to
coś. Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i do przeczytania