perfekcjonizm 12.10.10, 08:56 Moja koleżanka, wygrzebała to w sieci i podesłała mi. Wiedzieliście o tym, że istnieje takie zaburzenie? Niesamowite. pl.wikipedia.org/wiki/Prokrastynacja Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
36.a Re: prokastynacja 12.10.10, 09:06 ja ja ja też na własny użytek nazywałam to zawsze "bycie kunktatorem", a tu patrz pan, takie określenie zgadza się wszystko co do joty. co do niepodawania antydepresantów - nie zgodzę się Odpowiedz Link
kara.mija Re: prokastynacja 12.10.10, 12:00 Prokrastynacja najczęściej dotyczy: nauki - moja starsza córka, życia zawodowego, życia codziennego - ja podejmowania decyzji - mój M Wszyscy jesteśmy chorzy Odpowiedz Link
chattetoutenoire Re: prokastynacja 12.10.10, 12:07 Tak tak, znam to zaburzenie, znałam wcześniej nazwę. Ciekawe tylko czy jest ktoś na świecie kogo ono nie dotyka w jakiejś sferze życia. Odpowiedz Link
sensi41 Re: prokastynacja 12.10.10, 13:59 chattetoutenoire napisała: Ciekawe tylko czy jest kto > ś na świecie kogo ono nie dotyka w jakiejś sferze życia. ja jestem zdrowa-u mnie czyste lenistwo Odpowiedz Link
tlenoterapia Re: prokastynacja 12.10.10, 20:46 A w jaki prosty i skuteczny sposób można to zaburzenie leczyć- "Można stosować metody psychologiczne: ...lub samoleczenie poprzez zmuszanie się do pracy i stopniowe przezwyciężanie trudności". I już po chorobie Odpowiedz Link
lolinka2 Re: prokastynacja 12.10.10, 21:04 i tu się CBT skutecznie sprawdza - piszę to ja, nietrawiąca tego nurtu terapeutycznego. Sprawdziłam na sobie - 8 tygodni, depresja wont, unikanie wont - człowiek (znaczy ja) działa jak nowonarodzony. Odpowiedz Link
xsenia Re: prokastynacja 17.10.10, 11:19 w podstawówce na j. rosyjskim przerabialiśmy czytankę pt. "Sasza nacinaju nowuju żizń" u Saszy występowała większość wymienionych objawów, miał zamiar to zmienić od poniedziałku.... Odpowiedz Link
awanturka Re: prokastynacja 17.10.10, 15:31 Dzięki za linka. To dla mnie bardzo ważne. Najwyraźniej to co ja (i mój lekarz też) przypisywałam depresji nie jest jej wynikiem. To jest to zaburzenie. Zawsze nie zgadzało mi się w tym wszystkim to, że kolejność jest taka - niemożność wzięcia się do zrobienia czegoś => spadek nastroju a nie odwrotnie. Zgłaszałam ten problem i moje wątpliwości i lekarzowi i psychologom, albo nie wiedzieli co to, albo przypisywali depresji (to drugie częściej) U mnie to o tyle kanał, że dotyczy to wielu dziedzin życia. Zaczęło się na studiach - dotyczyło nauki, pisanie pracy magisterskiej to był koszmar. może wtedy moja ciężka depresja była reakcją na niemożność przełamania tego oporu i bezradność wobec tego problemu. potem w pracy zawodowej ten opór dotyczył sprawdzania klasówek i uzupełniania dokumentacji i zaczęło obejmować też inne dziedziny życia (głownie obowiązki domowe). Mało pocieszające jest, że tego tak właściwie się nie leczy. To co piszą o próbach o zmuszaniu się jest w moim przypadku nieskuteczne - blokuję się jeszcze bardziej. Jeszcze raz dzięki, to mi wiele wyjaśniło.... Niestety na razie nie wiem co z tego co wiem powinno wyniknąć. Psychoterapia? Odpowiedz Link
xsenia Re: prokastynacja 17.10.10, 18:59 u mnie ten problem dotyczy przede wszystkim ZMYWANIA wydaje mi się, że to jest kontratak na kompulsywna dbałość o czystość kuchni przez moją Rodzicielkę odnośnie nieróbstwa przyczynę od skutku odróżniam przez odwołanie się do efektów; w depresji siedzę tempo przed kompem, robię max 25% tego co nie_w_depresji, zniechęcam się słabe efekty mnie zniechęcają i napędzają depresję, po kilku tyg. nie wstaję już wcale do kompa robota leży, jest jej coraz wiecej, więcej, więcej .... przychodzi dzień, że boję się nawet pomyśleć o obowiązkach, przestaje odbierać telefony, zaległości piętrzą się bez końca, grzęznę w tym jak w bagnie, klienci się wkurwiają, kasa przestaje spływać na konto. brutalny powrót do rzeczywistości nastaje gdy karta kredytowa przestaje działać ZONK w banku już się przyzwyczaili, 3 m-ce czekają bez awantur, windykacji itp., tylko dzwonią żeby zapytać co u mnie słychać - błogosławiony niech będzie mbank przez te 3 miechy zap*dalam jak szalona, zwykle ok połowy zleceń udaje mi się odzyskać, co jakimś cudem pokrywa mój 5-cyfrowy debet. odblokowują mi kartę. padam na ryj, śpię przez tydzień, po tym czasie zaczynam się nieśmiało interesować robotą, siedzę tępo przed kompem.... itd. strach pomyśleć jaką karierę zrobiłabym gdybym funkcjonowała w sposób zrównoważony, trzeba se jakoś utrudniać życie, co nie? Odpowiedz Link