dr.zabba
23.01.11, 15:35
Takiego Dnia Pod Ślimakiem dawno już nie było. Matulu moja, matulu, co za chandra na mnie przyszła. Życie bez sensu (większego), nic się nie chce, myśli czarne. Jak to przetrwać? Rozebraliśmy choinkę - coś się zadziało, ruchu było trochę przy tym, potem poodkurzać trzeba...
A potem znowu nuda-nie-nuda. I co z tym zrobić?