Dodaj do ulubionych

dzień pod ślimakiem

23.01.11, 15:35
Takiego Dnia Pod Ślimakiem dawno już nie było. Matulu moja, matulu, co za chandra na mnie przyszła. Życie bez sensu (większego), nic się nie chce, myśli czarne. Jak to przetrwać? Rozebraliśmy choinkę - coś się zadziało, ruchu było trochę przy tym, potem poodkurzać trzeba...
A potem znowu nuda-nie-nuda. I co z tym zrobić?
Obserwuj wątek
    • to.niemozliwe Re: dzień pod ślimakiem 23.01.11, 16:24
      Tez mam slimaczy dzien, ogladam ER, leze na lozku, forumuje, nic mi sie nie chce. Ale to dla mnie dobrze, bo ja zwykle cos robie wink
      • skwr2 Re: dzień pod ślimakiem 24.01.11, 12:26
        Niech się ślimaczy, kiedy musi.smile W takie dni doceniam pozytywy mojego samotnictwa.
    • lolinka2 Re: dzień pod ślimakiem 23.01.11, 17:08
      ja mam dzisiaj parapetówę - odsłona 2

      i NIC mi się nie chce... pogoda taka pewnie.
      • czubata Re: dzień pod ślimakiem 23.01.11, 17:23
        ja też miałam dzisiaj ślimaczy i nudny dzień,ugotowałam obiad,pozmywałam i leżałam.
    • 36.a Re: dzień pod ślimakiem 24.01.11, 02:52
      dla kontrastu: fajny dzień <nie chcę epatować dobrostanem, ot, nurtuje mnie pytanie: remisja?>
      adrenalina i stres <pilotażowe konkursy, więcej klientów> w pracy; uwielbiam, ale dziś było stresu aż do bólu głowy.
      myśl, że oboje z H. chorujemy, ale cieszyć należy się z każdego dnia - ostro: następnego dnia może już nie być.
      czuję, że żyję, pełna świadomość, tęsknię i kocham, ale nie jestem zależna/uwieszona. CZYTAM <jest mi z tym ge-nial-nie>, po nastu latach przerwy, zachwycam się głupotami typu piękne światło z żarówek energooszczędnych w moim królestwie, dobre jedzenie. wzrosła pewność siebie. spacer w kopiastym śniegu, mokre dżinsy, mokre buty.

      Czuję się bogata w Życie... <proszę o brak niedobrego>

      co zrobić? iść spać, a potem spróbować żyć
      • 36.a Re: dzień pod ślimakiem 25.01.11, 09:21
        dupa, a nie remisja. i boję się, że z uporządkowanego, ładnego znów się zrobi "przewróciłosięniechleży".
    • majagor Re: dzień pod ślimakiem 24.01.11, 10:29
      Ja cały weekend ślimakiem byłam.
      Albo inaczej - leniem big_grin

      Piątek + poranek soboty - odpoczywałam w spa, co mnie straaaasznie wymęczyło i wczoraj 3/4 dnia z M. przeleżeliśmy w łóżku smile
      On czytał książkę, ja oglądałam BBC - "dzień rosyjski" był - świetne programy.

      Wpadliśmy na chwilę do galerii. Ale nie udały się nam zakupy.
      Obejrzałam ze 100 walizek, żadna nie wpadła mi w oko. Nie kupiłam. A do wyjazdu coraz bliżej!
      M. chciał kupić sobie gadżet dla "30letniego faceta" - tablet do czytania ebooków lub playstation - czy jak to piszą - nie kupił nic, bo nie wiedział sam, co bardziej chce, co mu się bardziej podoba.

      Ba, nawet nikomu gotować się nie chciało. Lenie jedzą na mieście wink

      Ale ślimaczo-leniwy weekend się skończył. Więc trzeba ruszyć pupsko. M. do roboty. A ja w domu walczyć muszę z przygotowaniami do wyjazdu...

      Przyjemności dla wszystkich, na cały tydzień!
      • 36.a Re: dzień pod ślimakiem 24.01.11, 10:36
        Maja, nie wiem czy kupujesz przez net, ale obejrzyj, są fajne:

        www.highclass.pl

        Dzień ślimaka ma to do siebie, że się w końcu kończy. Gorszy jest...dzień świra. Wywalam język.
        • majagor Re: dzień pod ślimakiem 24.01.11, 10:54
          No właśnie niekoniecznie chcę on-line kupować.
          Chcę ją wcześniej pomacać, sprawdzić na własnej ręce, ile waży, jak się ją ciągnie itd. Ja już naprawdę sporo podróżowałam z wielką walizką, szczególnie za czasów pobytu DE i wiem, jaka torba będzie DLA mnie odpowiednia - ale muszę to na żywo sprawdzić, ocenić.
          Zresztą ja już za wiele czasu nie mam - wg mojej wiedzy, pod koniec przyszłego tygodnia nastąpi wyjazd.

          Walizka ma być:
          * ładna - bo kobietą jestem wink
          * niezbyt ciężka - aby za dużo kg mi w limicie nie zabierała
          * solidna - aby po jednym locie, się nie rozpierd... - taki los moją poprzednią spotkał
          * duuuuuża - bo ja z tych, co dużo spakować muszą wink
          * dodatkowe kieszonki powinna "od spodu" posiadać
          * fortuny na nią nie chce wydawać
          * i fajno by było, gdybym mogła do kompletu kupić torbę do laptopa - bo stara, którą aktualnie posiadam jest zbyt ciężka

          Jutro jedziemy ponownie pooglądać walizki. Może będę miała lepszy dzień i może coś mi się spodoba.
          • 36.a Re: dzień pod ślimakiem 24.01.11, 11:20
            Podałam Ci tę stronę światopogladowowink Przyznaję, że nigdy nie widziałam tylu kolorowych walizek, bo na pasie transmisyjnym na lotnisku zwykle "jadą" czarne, nieladne walizki...

            Kupiłam plecak Waxa (do laptopa) u nich i załamałam się kolorem podszewki w środku (potrafię się zachwycić jedwabną podszewką w spodnicy, czyli czymś czego prawie się nie ogląda, w subtelne kwiatuszki), ale plecak juz oswojony i go lubię. Nikt takiego nie mawink Standard to czarne torby, brrrrr.
            Obejrzeć w necie, kupić normalnie, tak to czuję. Albo potem kupić przez net, bo taniej.
            Ok, koniec off-topasmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka