Dodaj do ulubionych

weekend...

26.02.11, 10:32
kawa, papużki sobie rozmawiają, dostałam wczoraj wiadomość, na którą bardzo czekałam [nie jest dobra, ale jest], ojciec pomógł mamie w zakupach gdy jeszcze spałam, więc mam z grzywki, trzeba sobie w końcu po długim przeziębieniu zrobić porządny spacer, posprzątać też, "pomieszkać". życzę Wam spokoju i braku zawirowań.
Obserwuj wątek
    • majagor Re: weekend... 26.02.11, 15:44
      Ja dopiero ze dwie-trzy godziny temu rozpoczęłam weekend.
      Niby mogłam dziś dłużej spać, niby miałam luźny dzień - ale jednak pracowałam.
      Na koniec zjadłam obiad z szefostwem, tradycyjnie już dostałam bukiet tulipanów [co sobotę szef wręcza mi 7 tulipanów, abym miała w mieszkaniu wiosennie].
      Pogadałam już trochę na skype. Z Marcinem planujemy jego urlop u mnie. Jak wszystko dobrze pójdzie, już za 2-3 tygodnie mnie tu odwiedzi smile
      Popijam teraz przecudowną latte - kocham ciśnieniowy automat do kawy i szwajcarską kawę - lepszej kawy nie piłam nigdy!
      I powoli zbieram pupsko, by tradycyjnie także zrobić jogging po lesie. Biegam regularnie, nie palę papierosów [już 3 tygodnie!] i naprawdę coraz fajniejszą mam kondycję - tutaj bieganie wymaga szczególnie mocnej kondycji, bo wciąż biegnie się albo pod górkę, albo z górki - płaskich terenów brak wink Dodatkowo spaceruję także 2 razy w ciągu dnia.

      Tylko pogoda średnio dopisuje w ten weekend. Zimno nie jest. Mokro też nie. Ale tak szaro i ponuro. Więc aparat fotograficzny zostaje w domu...

      Aaaa... tutaj zaczęła się kulminacja karnawału. Wszędzie, w każdej miejscowości - w Niemczech, w Szwajcarii ulice są ustrojone, odbywają się pochody, zabawy, różne spotkania itd. Ja dokładnie za tydzień wskakuję w przebranie [chyba pszczoły - bo kim mogłaby być Maja ;p] i idę także świętować...

      Miłego weekendu dla Was. Przyjemności! I ciepełka trochę bo słyszę wciąż narzekania, że w PL taaak zimno...
      A sobie życzę, aby kolejny tydzień był równie miły, jak ten, który mija właśnie.
      Nadal mogę mówić sobie: "Chwilo trwaj.... " smilesmilesmile
      Pozdrawiam!
      • ergo_pl Re: weekend... 26.02.11, 21:03
        weekend do dooopy.
        za dużo wszystkiego jak na mnie.
        a tyle miałam zrobić...
        • 36.a Re: weekend... 26.02.11, 22:27
          jeśli już to sobotawink

          * suszarka ze środka pokoju sprzątnięta smile
          * praca wykonana
          * spacer też
          * no i się przeziębiłam, znów...tworzę chyba sobie symptom, potrzebuję ciepłego łóżka i wygrzania się, samosmile
          • ergo_pl Re: weekend... 26.02.11, 23:45
            sobota, ale jutro zapowiada się tak samo.
            oby nie gorzej wink

            • czubata Re: weekend... 27.02.11, 01:03
              U mnie był dziś nieco ważny dzień,jakiś krok do przodu w kierunku dalekosiężnych planów.Termin ustalony na załatwianie sprawy,mooooooże wypali,a jak nie to się inna opcja znajdzie,zawsze jakaś jest,pomysłów mi nie brakujesmile
              • ergo_pl Re: weekend... 27.02.11, 01:11
                a, jest jedna rzecz, która sprawiła mi dziś przyjemność.
                dostałam piękne zaproszenie z Niemiec. na chrzest. od przyjaciół. z opłaconym przelotem.
                obejrzałam właśnie ich ślubne zdjęcia, wróciłam wspomnieniami do tamtych lat (u mnie w domu krawcowa szyła suknię ślubną na miarę), a my wariowałyśmy smile
                długo nie mogli mieć dzieci i teraz jest. dziewczynka.
                ciotka, czyli ja, się cieszy smile
                • czubata Re: weekend... 27.02.11, 01:23
                  Znam radość ciotki,jestem nią po wieeeeeeelokroć.Ostatnio miałam dzieci gromadkę w domu,bo ferie-u kogo? U wariatki Czubatej,a co. big_grin No i były sanki,górki,zabawy na siarczystym mrozie.Wszyscy zadowoleni.Jedno mi się rozbiegunkowało,jak rzygało,to ja razem z nim.No i było ok.tongue_out
                  • ergo_pl Re: weekend... 27.02.11, 01:31
                    Czubatko, musisz być wspaniałą mamą i ciotką big_grin
                    • ergo_pl P.S. 27.02.11, 01:35
                      36a. - słucham bardzo często piosenki, którą mi niedawno dedykowałaś, na zmianę z tą (coś mnie naszło), którą dzisiejszej nocy dedykuję Tobie smile

                      www.youtube.com/watch?v=KvL0tXRmQw4
                      • czubata Re: P.S. 27.02.11, 01:50
                        O boszzzzzz. Ja chcem,niech on mnie tam zabierze big_grin Piękna piosenka. smile A on śpi, i mówią że to ja mam się leczyć tongue_out
                      • 36.a Re: P.S. 27.02.11, 14:52
                        uśmiech
                        jeszcze szerszy

                        to pierwsza piosenka, którą dostałam od H.
                        jest "silna".
                        niech się spełni.
                        buziaki.
                        • ergo_pl Re: P.S. 27.02.11, 15:25

                          niech smile smile smile
                          • 36.a Re: P.S. 28.02.11, 00:03
                            No i koniec weekendu, ale niestety jeszcze 2 dni wolne [kocham pracować, być zajęta, mocno, zmęczona]
                            powiedzmy, że posprzątane, spa też zrobione [zaparowalam łazienkęsmile
                            trzeba iść dalej
                            postanowiłam nie chodzić już spać o 4:00, ani nawet o 2:00.
                            zatem dobranocsmile
                            • ergo_pl Re: P.S. 28.02.11, 00:23
                              i słusznie.

                              ja nie biorę teraz kwetiapiny, bo muszę pilnie coś zrobić, a neuronki najlepiej mi się skupiają nocą.

                              ale jak skończę, będę się pacyfikowała o ludzkiej porze wink
    • majagor Re: weekend... 27.02.11, 10:53
      Jak tam niedziela u Was?

      Wczoraj zrobiłam sobie troszkę przyjemności dla duszy i ciała. Polecam wszystkim. Świetnie działa!
      Najpierw pobiegałam po lesie. Super-świeżo-mgliste powietrze było - naturalne nawilżenie dla skóry.
      Potem dłuuuugi prysznic z żelo-peelingiem. Następnie cudownie pachnący balsam. Na buźkę maska. Krem na stópki. I fotel. Mój wygodny fotel. Rozmowa na skype. Trochę Alanis Morissette w głośnikach.
      Niby tak mało, a tak dużo smile

      A dziś, teraz jestem już po kawie, po śniadaniu [bardzo słodkim śniadaniu - bo tu tylko słodkie śniadania bywają]. Słońce nieśmiało wychodzi zza chmur. Siedzę przy otwartym oknie i delektuję się świeżym, czystym powietrzem. Odetchnę trochę po jedzeniu i zrobię mój leśny jogging.
      A na popołudnie jestem zaproszona przez szefostwo na mały spacerek po jakimś szwajcarskim mieście. Będzie oglądanie wystaw sklepowych - teraz są one karnawałowo ustrojone, będzie kawa, ciacho.

      Przyjemności!
      • kara.mija Re: weekend... 27.02.11, 11:10
        Ja nie lubię weekendów - pospać dłuzżej się i tak nie da a wszyscy są w domu i jeden wielki jazgot ......
        • kamyczek_0 Re: weekend... 27.02.11, 11:25
          U mnie też nie bardzo. Za dwa dni do pracy uncertain
          • sensi41 Re: weekend... 27.02.11, 13:17
            kamyczek_0 napisała:

            >...Za dwa dni do pracy uncertain

            Kamyczku buźka Ci się pomyliła-powinno chyba być smile
            Od dzisiaj mam wolnebig_grin
            Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka