zakratka
30.08.11, 17:47
Czuję się dziś parszywie. Nie mam na nic sił. Muszę się do jutra wyprowadzić i nie mam pojęcia jak to zrobić, nie mam też sił, żeby o tym pomyśleć. Chcę tylko się położyć, zasnąć i nie wstawać już. Próbowałam wydostać się z domu rodzinnego, który jest przyczyną moich problemów i w którym kiedy jestem czuję się owiele gorzej i wszystko jest trudniejsze. Ale ponieważ nie byłam w stanie pracować sytuacja mnie zmusza do powrotu w tamto miejsce. Brak mi sił. Nie wiem jakto przeżyję, nie wiem jak to załatwić, nie wiem cobędzie ze mną dalej. Czuję siędziś jak z gumy.
Oczywiście znowu pojawiająsie myśli samobójcze, ale świadomość, że i tak nie będę miała odwagi pewnie nigdy tego zrobić jeszcze bardziej mnie dołuje i pogłębia uczucie beznadziejności.
Wiem że nikogo to nie interesuje, ale chciałam chociaż w taki sposób to z siebie wyrzucić, choć i tak nie zmieni to niczego.
Jestem wściekła że lekarz mi odstawił leki i po prostu mam z tym tako żyć. Nic go to nie obchodzi.