30.08.11, 17:47
Czuję się dziś parszywie. Nie mam na nic sił. Muszę się do jutra wyprowadzić i nie mam pojęcia jak to zrobić, nie mam też sił, żeby o tym pomyśleć. Chcę tylko się położyć, zasnąć i nie wstawać już. Próbowałam wydostać się z domu rodzinnego, który jest przyczyną moich problemów i w którym kiedy jestem czuję się owiele gorzej i wszystko jest trudniejsze. Ale ponieważ nie byłam w stanie pracować sytuacja mnie zmusza do powrotu w tamto miejsce. Brak mi sił. Nie wiem jakto przeżyję, nie wiem jak to załatwić, nie wiem cobędzie ze mną dalej. Czuję siędziś jak z gumy.
Oczywiście znowu pojawiająsie myśli samobójcze, ale świadomość, że i tak nie będę miała odwagi pewnie nigdy tego zrobić jeszcze bardziej mnie dołuje i pogłębia uczucie beznadziejności.
Wiem że nikogo to nie interesuje, ale chciałam chociaż w taki sposób to z siebie wyrzucić, choć i tak nie zmieni to niczego.
Jestem wściekła że lekarz mi odstawił leki i po prostu mam z tym tako żyć. Nic go to nie obchodzi.
Obserwuj wątek
    • 36.a Re: brak sił 30.08.11, 18:40
      Jaki podał powód odstawienia?
      Spróbuj powoli się spakować.
      Lekarza można zmienić.
      • zakratka Re: brak sił 30.08.11, 19:10
        Powód: ponoć leki przeszkadzają w psychoterapii. Ja mam diagnozę - zaburzenie osobowości.
        Teraz mam od niecałych 2 tygodni Depakine, bo byłam nadpobudliwa, tylko nikogonie obchodzi to, że pod tą pobudliwością samopoczucie mam typowo depresyjne. Skoro tego nie widać znaczy, że nie jest ze mną źle.
        • dr.zabba Re: brak sił 30.08.11, 19:25
          I dlatego podejrzewasz u siebie stan mieszany... A kiedykolwiek ktoś rozpoznał u Ciebie ChAD?
          • zakratka Re: brak sił 30.08.11, 19:30
            Nie, wszyscy mówili albo nerwica, zaburzenia lękowe albo depresyjno-lękowe, zaburzenie osobowości. I ja też się tego trzymałam. Byłam pewna, że psychoterapia mnie "uleczy". Minęło ponad 1,5 roku i jakoś nie jest lepiej. Jast źle.
            • dr.zabba Re: brak sił 30.08.11, 19:40
              A brałaś antydepy? Jakie?
              • zakratka Re: brak sił 30.08.11, 19:52
                Przed terapią brałam paroksetynę, która została mi własnie odstawiona na początku terapii.
                Zaczynałam od 20mg (1. tydzień 10mg), ale nie byłorezultatów, potem 40mg - efekt był słaby,aż doszłam do 60mg- wtedy już byłotrochęlepiej i po kilku tygodniach tej dawki lekarz własnie zaczął odstawiać (najpierw zmniejszać dawki) i samopoczucie się pogorszyło.
                Choćw sumie nienajlepiej wspominam ten lek, myślę,że nie był dla mnie dobrze dorbany. Kilka lat wcześniej brałam jakieś 4 m-ce fluoksetynę 10mg i czułam jakąś tam poprawę (ale wtedy nie było ze mną tak źle).
                Lekarze i terapeuci wszystko, co się ze mną dzieje przypisują wpływowi psychoterapii - że niby proces terapeutyczny się z tym wiąże, że może być pogorszenie. I oczywiście to może się wydawać sensowne. Tylko jestem ciekawa skąd posiedli tę zdolność jasnowidzenia - że wiedzą na pewno, że to żadne z zaburzeń afektywnych. Jak są myśli samobójcze i jeśli samopoczucie wpływa znacząco na funkcjonowanie to ja osobiście nie jestem pewna czy to są normalne skutki uboczne psychoterapii..
                • dr.zabba Re: brak sił 30.08.11, 19:57
                  A jakie zab. osobowości rozpoznają - borderline?
                  • zakratka Re: brak sił 30.08.11, 19:59
                    osobowość unikająca (lękliwa)
                    • dr.zabba Re: brak sił 30.08.11, 20:18
                      Skąd to "pobudzenie" zatem?
                      • zakratka Re: brak sił 30.08.11, 20:35
                        no własnie.. kiedyś wydawało mi się ono naturalne (dla mnie) i postrzegałam je po prostu jako takie lepszy humor.. ale ostatnio zyskałotakie nasilenie, że miałam problem z tym,żeby się wypowiedzieć podczas terapii, miałam wrażenie, że się zaraz uniosę w powietrze i że poszczególne części mojego ciała chcą wędrować każde w osobnym kierunku.
                        I dopiero wtedy zaczęłam się zastanawiać nad ChADem, wcześniej niebrałam pod uwagę tej opcji,jeżeli już to depresję - ale przecież depresja to spowolnienie ruchowe itd więc też nie pasowało. Nie wiedziałam o istnieniu stanów mieszanych. Jak zaczęłam o nich czytać to jakoś poczułam, że to do mnie pasuje. Nie wiem tylko czy możliwe jest występowanie samych stanów mieszanych.
                        • dr.zabba Re: brak sił 30.08.11, 20:43
                          A spisz w nocy? Zachowujesz się niekonwencjonalnie? Apetyt?
                          • zakratka Re: brak sił 30.08.11, 21:08
                            Jeśli chodzi o sen to od dawna mam problemy z zasypianiem,ostatnimi czasy się nasiliły + budzenie się w nocy, kwiecień-lipiec też budzenie się nas ranem, ale bez problemów z ponownym zaśnięciem, w lipcu przestałamsię już rano budzić. Teraz po Depakine jest z tym trochę lepiej, ale różnie bywa.
                            Apetytodkilku tygodni mam osłabiony, ale wcześniej miewałam ataki napadowego obżarstwa, też połączone z pobudzeniem (np trudno mi było cierpliwie pokonać drogę ze sklepu do domu,kiedy wreszcie mogłamzacząć jeść to co w tym sklepie kupiłam, najchętniej bym ją "przefrunęła" albo się przeteleportowała), miałam potrzebę jedzenia (samej czynności) nawet jeśli w gruncie rzeczy nie czułam wyraźnego apetytu.. I okresy takich "napadów" zdarzały mi się też w przeszłości. Wtedy też mam potrzebę kupowania dużych ilości jedzenia,bojakjestemw jakimś markecie nie umiem sobie odmówić (potem zresztą czuję się z tego powodu winna).
                            Nie do końca wiem jakie to są niekonwencjonalne zachowania.. Mam dziwne wyobrażenia, myśli, takie oderwane od rzeczywistości. Np pisząc pracę mgr (której neudało mi się w końcu napisać) miałam takie wyobrażenia, że dokończę ją w jedną noc mimo, że miałam kilka czy kilkanaście stron bez żadnego składu i ładu i wiedząc, że już nierealne jest to że zdążę z nią przed obroną wmawiałam sobie takie idee, że dokonam tego mimo, że dla przeciętnego osobnika byłoby to niewykonalne (jeszcze w noc przed obroną chciałam ją "napisać" wierząc,że przyniosę ją rano i dopuszcząmnie do obrony) - nawet wyobrażałam sobie, że ta moja praca tak zachwyci czytelników, że zaproponują mi zostanie na uczelni czy coś.. chciałam stworzyć arcydziełosmile
                            Generalnie dosyć sporo miałamtakich myśli/wyobrażeń dotycących jakiejś mojej wyjątkowości, geniuszu, ale starałam się to poskramiać i trzymać w kategorii fantazji. Na działanie chyba nie miało to większego wpływu. Ale też nie powiem, że jestem osobą, która się trzyma konwencji.
                            Jeśli chodzi o pobudzenie i nadmiar energii to czasem mi się wydaje, że każdy dystans jestem w stanie pokonać pieszo ("połknąć"), o własnych siłach, po co korzystać ze środków komunikacji miejskiej.. jest to też jakaś taka dziwna idea, która dopiero ostatnio zaczęła mnie zastanawiać.

                            • jasminka28 Re: brak sił 02.09.11, 15:55
                              masakra ja tez mam
    • 36.a Re: brak sił 07.09.11, 13:18
      Udalo się spakować i przeprowadzić?
      • zakratka Re: brak sił 07.09.11, 15:04
        tak, udało się jakośsmile
        choć przyznam że się łamałam w dniu kiedy miało to nastąpić, trudno jest ogarnąć cały grajdol,
        kiedy się samego siebie nie da ogarnąć, tego co się z człowiekiem dzieje..

        dzięki za zainteresowanie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka