Dodaj do ulubionych

Przebudzenie

15.06.15, 16:18
Jak wyglądało wasze wyjście z manii? Czy może zdarzyć się nagle tak z dnia na dzień? Nagłe "bum" i "o cholera co ja zrobiłem??" ?? Czy po manii od razu przychodzi depresja? Czy dopiero po jakimś czasie? Szczególnie chodzi o te "ostre" manie.
Obserwuj wątek
    • kks87 Re: Przebudzenie 15.06.15, 19:53
      U mnie od razu po hipomanii była ciężka depresja z urojeniami. Mój lekarz twierdzi, że po każdej manii/hipomanii następuje depresja
      • ditta12 Re: Przebudzenie 16.06.15, 08:10
        Wyjście z manii to wzięcie leków u mnie w szpitalu albo w domu jak ktoś mnie dobrze namówi,potem depresja jest zawsze bo leki w nadmiarze mocno ściągają w dół niestety,chyba że cię lekarz dobrze poobserwuje albo sama siebie i obniżysz dawki by tej manii nie spowodowały.Trzeba regulować sobie umiejętnie.Mnie wczoraj psycholog zapytała jak się oceniam w skali 1-10,odpowiedziałam że na 6.To chyba dobrze a nawet bardzo bobrze?
    • obecna_xyz Re: Przebudzenie 16.06.15, 08:20
      Już świadoma choroby z manii wyprowadzam się szybko 20 Olanzapiny. Depresja jest nieuchronna, zazwyczaj powoli. Pozdrawiam smile
    • ultra97 Re: Przebudzenie 17.06.15, 07:45
      Chodzi mi jak to jest u kogoś kto nie bierze leków, ktoś kto nawet nie jest świadomy, że jest chory. Czy jak z dnia na dzień stał się innym człowiekiem, wręcz "potworem" to również tak nagle z dnia na dzień może się " obudzić" ??
      • obecna_xyz Re: Przebudzenie 17.06.15, 09:09
        Mała szansa.sad
        • ditta12 Re: Przebudzenie 17.06.15, 10:34
          Ja raz z dnia na dzień doznałam olśnienia i wiedziałam że koniec depresji.Brałam antydepresant.
          Myślę że należy sobie zmniejszyć samemu dawkę gdy zanadto się idzie w górę.Moja lekarz powiedziała:
          Tyle czasu się pani leczy i nie wie pani jak sobie wyregulować samej.
          • obecna_xyz Re: Przebudzenie 17.06.15, 14:13
            Mnie też depresja potrafi minąć natychmiastowo, np. tym razem ale ultra ma inny problem.
      • dzedlajga Re: Przebudzenie 17.06.15, 17:11
        Wątpię, czy znajdziesz tu osobę, która czekała aż mania jej przejdzie sama. Każdy a na pewno większość z nas ląduje wtedy w szpitalu a w najlepszym razie w przychodni. Modyfikacja leków lub powrót jeśli przerwał i powrót do rzeczywistości. I to wcale nie pstryk - wczoraj chora a dziś remisja, tylko jest to proces, który trwa (przynajmniej u mnie). Podobnie jak rozkręca się mania - nawet kilka miesięcy. Pierwsza to nawet kilka lat się rozkręcała. Konkretnie to były to fazy manii i depresji ale zaczęło się bardzo delikatnie i każda następna faza była silniejsza i dopiero teraz po czasie jestem w stanie ocenić co się wtedy ze mną działo. Wtedy zupełnie inaczej to widziałam. I nie potrafię Ci powiedzieć teraz jak następowały przeskoki bo po prostu kompletnie nie skupiałam się na tym
    • dzedlajga Re: Przebudzenie 17.06.15, 17:14
      A, i w tych pierwszych maniach większych głupot nie robiłam. Tzn niektóre rzeczy były może nieco lekkomyślne, ale jednak wszystko organizowałam tak, żeby mimo ryzykownych zmian samodzielnie się utrzymać, co mi się zresztą udało. Z perspektywy, żadnej z tamtych rzeczy z początkowego okresu nie oceniam negatywnie. Wręcz przeciwnie.
      • ditta12 Re: Przebudzenie 17.06.15, 18:47
        No właśnie.
        I co było manią?
      • dzedlajga Re: Przebudzenie 17.06.15, 22:59
        nie chcę o tym pisać
        • obecna_xyz Re: Przebudzenie 18.06.15, 07:58
          Ultra! Niewykluczone, że Twój partner ma psychozę a to już na pewno kończy się w psychiatryku. Trzymaj się
          • ultra97 Re: Przebudzenie 19.06.15, 15:53
            Psychozę???
            • kks87 Re: Przebudzenie 19.06.15, 23:54
              Czasami manii albo depresji towarzyszy psychoza. Z tego się wychodzi na normalnych ludzi - jestem na to dowodem. A pobyt w szpitalu to nie koniec świata. Można w nim się wiele nauczyć od współtowarzyszy niedoli. Szpital zmienia myślenie, przewartościowuje różne rzeczy, jest w nim czas na refleksje. Nie ma tego złego...
              • ditta12 Re: Przebudzenie 20.06.15, 04:14
                W moim życiu nie ma miejsca na szpital,ja tam nie chcę więcej.
                Panowie policjanci i sanitariusze,panie doktorze,proszę zostawić mnie w spokoju,plissssss.
                • ditta12 Re: Przebudzenie 20.06.15, 05:48
                  Jakoś nikt się nie budzi.Co Wy ludzie!Co Wy śpicie?Sobotnie poranki są najpiękniejsze o tej porze ")
                  • kks87 Re: Przebudzenie 20.06.15, 08:37
                    Pierwszy pobyt w szpitalu był dla mnie szokiem. Izolowałam się od innych i to był błąd. Gdy drugi raz trafiłam do szpitala, zawarłam sporo znajomości. Wiadomo, nie chciałabym tam już trafiać i nikomu tego nie życzę. Szpital traktuję jako ostateczność.W moim przypadku nie dało się wyleczyć bez pobytu w szpitalu, ale nie taki szpital straszny jak go malują
                    • ditta12 Re: Przebudzenie 20.06.15, 09:10
                      Ja to podeszłam na wstępie do palaczy i się przedstawiłam a oni mnie po kolei i tak zawarliśmy przymierze.
                      Nauczyli mnie jak parzyć kawę nocą gdy już nie wolno bo po 18.00.
                      Jak wydostać czajnik do herbaty o 4.00rano a można dopiero o 6.00.
                      Wiele skorzystałam potrzebnego do przeżycia w trudnych warunkach,taka swoista szkoła życia.
                      • kks87 Re: Przebudzenie 20.06.15, 11:17
                        U nas dostęp do czajnika był na szczęście przez całą dobę (szpital Babińskiego, Kraków).Personel nie ingerował za bardzo w nasze sprawy. Tak więc była wolna Amerykanka, budzili nas tylko o 7.00 na leki i na tym ich rola się kończyła. Lekarze i terapeuci mieli obchód i potem zapraszali na zajęcia. Nikt się nami za bardzo nie interesował. Mogłam spokojnie wychodzić do oddalonego ok. 300m Tesco i nikt tego nie zauważał, zwiać można było bardzo szybko - dla chcącego - nic trudnego
                        • obecna_xyz Re: Przebudzenie 20.06.15, 12:46
                          Ultra! Niechcący przeraziłam Cię tą psychozą ale one CHAD-owcom zdarzają się nierzadko. Mówiłaś,że on zmienił się w potwora więc tak pomyślałam. Trzymaj się. Psychozy mijają bez śladu, też miałam.
                          • ultra97 Re: Przebudzenie 22.06.15, 08:53
                            Nie , nie przeraziłaś... mnie już nic nie przerazi... od 3 miesięcy przeżywamy koszmar, to jak zły sen. Zostawił rodzinę nagle z dnia na dzień, nie interesuje się dziećmi, taktuje najbliższych jak największych wrogów, ostatnio nawet nagle się "zakochał" w innej. Ja czuję i wiem, że to " nie jest on". Tak jakby go ktoś zaczarował. Nie ma stwierdzonej żadnej choroby, nigdy nie był u lekarza. Ale wcześniej miewał drobne ataki "dziwnych humorów" . Czy on się kiedyś "obudzi" ?? Czy to wszystko minie?
                            • ditta12 Re: Przebudzenie 22.06.15, 10:09
                              Ciesz się że nareszcie masz spokój i poszukaj sobie innego najlepiej.Ten się zużyła jako stary grat i zardzewiał.Chłopów ci u nas dostatek.Wypaliło się i już.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka