anienis
05.04.06, 16:31
Czytałam to ze 2ie godziny, co napisaliście... ja biorę depakine 300 rano 500
wieczorem. nie wiem czy to duzo czy mało. najsmieszniejsze jest to ze wiele w
tej chorobie mi sie podoba. to ze jak poznaje kogos kto odbiera świat na
podobnych parametrach ( moze być zdrowy choć mam wrazenie że sie
przyciągamy...)to jestem dla niego/ej taką zagadką ze mnie to bawi. czasem
uprzedzam ludzi ze mam zmienne nastroje- jak są mi obojętni. a gdy się
zakochuje to szaleje sama siebie oszujuje ze kontroluje sytuacje. zawsze musi
byc tak jak ja chce i wpadam we wsciekłosć zrywam znajomosci. znikam i wtedy
ten biedny niesiadomy facet sie gubi. masakra... zawsze powtarzam ze nie
robie tego swiadomie ze nie chce nic zniszczyc ale z boku wyglada to inaczej.
teraz jestem sama to naczy mam 2och facetow. ale czuje sie sama. wiem ze to
glupie ale mam satysfakcje zawsze jak cos zakombinuje i teraz czuje lekki
dreszczyk ze to moze sie wydac. w ogole lubie stac pod murem i w ostatniej
chwili dzieki jakiemus przeblyskowi wyjsc z sytuacji... jak macie podobne
odczucia to prosze napiszcie. bardzo mi zalezy zeby wiedziec jak wygladaja
wasze zwiazki czy są "normalne" bo moje to przeciąganie liny i ciagla
adrenalina