Dodaj do ulubionych

CHADowe dziecko

04.12.06, 17:43
Przypomnijcie sobie, z łaski swojej, swoje dzieciństwo. Czy zaistniało
cokolwiek co mogło być 'zajawką' obecnej choroby itp???
Odpowiedź pilnie potrzebna w jak największej liczbie egzemplarzy, ze względu
na moją Większą Córkę, która aktualnie z rozstrojem zupełnie zdrowego żołądka
leży na pediatrii i po raz kolejny pada pytanie: CHAD czy jeszcze nie.
Obserwuj wątek
    • ladaco23 Re: CHADowe dziecko 05.12.06, 12:39
      Treaz panuje grypa żołądkowa. Dobrze , że jest w szpitalu. W tej sytuacji leki
      dożylne i nawadnianie - są najważniejsze.
      Mój Chadowieć jako dziecko to było coś pięknego, ale był/a zamknięty, nie
      zamartwiał nas, nie miał problemów. Na zapytanie , chociaż wiem, że to nie było
      dobre odpowiadał z uśmiechem :" wszystko dobrze ". Szybko się uczył, troszczył
      się o brata, o nas. Sama słodycz. Problemy pojawiły się w okresie dojrzewania,
      np. zapisał się na wszystkie możliwe kółka zainteresowań, grę na gitarze, ale
      nic nie skończył. Przestał się uczyć, prowadzić zeszyty. W końcu próba ....
      Szpital, diagnoza. Dostał się na studia, ale nie jest możliwe , żeby je
      skończył ( szkoła średnia ukończona tylko dzięki wspaniałemu wychowawcy i
      naucz. indywidualnemu.Wcześnie zaczęło się popijanie. wszystko bez sensu.
      Ale kiedy to było. Ja mam w sercu tamto dziecko, a obecnie trudno mi
      zrozumieć... Nie widzę wyjścia, nie umię wspierać, najlepiej uciekłbym daleko,
      żeby nie widzieć tego upadku, tego ....ale to ma być forum wsparcia. Nie
      stygmatyzuj dziecka. Jeszcze za wcześnie.
      • lolinka2 Re: CHADowe dziecko 05.12.06, 15:09
        tiaa grypa żołądkowa... mamy zalecenie odwiedzania psychiatry przez przynajmniej
        rok... dzisiaj wyszła... załatwiłam jej wizytę w piątek za spore pieniążki,
        państwowo najwcześniej w marcu bym się dostała.
        ja wolę wiedzieć teraz i mieć sprawę czarno na białym niż w wieku dorastania
        spotkac w domu nie swoje dziecko z którym stracę kontakt, które będzie piło i
        robiło kilka innych głupot... przynajmniej n.podst. własnych doświadczeń jakoś
        jej pomogę, uchronię itp.
        • ladaco23 Re: CHADowe dziecko 07.12.06, 08:52
          Co innego Twoja diagnoza, a co innego obserwacja psychiatry. Przedstawiłaś tak
          sprawę lekarzowi, że polecił to zrobić. Swoją drogą dobrze by było, żebyś
          poczytała książki o wych . dzieci. Ja to zrobiłam dla młodszych dzieci.
          Polecam " Wychowanie bez porażek " - Tomasa Gordona. Przeczytaj koniecznie i
          zastosuj w życiu - działa niesamowicie !
          Chodziło mi tyko o to , że ..., np.: ja ze 2 razy wpadałam w panikę, że
          najmłodsze dziecko ma na pewno zapalenie wyrostka ( przepraszam za trywialny
          przykład), a okazało się co innego.
          Nie uprzedzaj się zbyt szybko, dokształć się jako rodzic - to nie zaszkodzi !
          Wcześniej nie miałam pojęcia , że są jakieś zaburzenia nastroju o chorobowym
          przebiegu ( oprócz depresji). A Ty stawiasz już diagnozę ! To mi się nie podoba.
          • lolinka2 Re: CHADowe dziecko 07.12.06, 12:53
            a zalecenie odwiedzenia psychiatry mamy od szpitalnego psychologa.
    • ladaco23 Re: CHADowe dziecko 07.12.06, 11:37
      I jeszcze jedno : macie drugie, malutkie dziecko . Nawet nie zdajesz sobie
      sprawy , jaki to dramat dla starszego ! My poszliśmy kiedyś w podobnej sytuacji
      do psychloga . Stwierdziliśmy, że na pewno to nie jest zazdrość. Potem wszedł
      synek ( ten starszy), zadano mu narysowanie rodziny : narysował nas troje
      mamę , tatę i jego ( bez młodszego braciszka, który miał już 2 latka !).
      Później były pytania dodatkowe, ale sprawa się wydała.
      • lolinka2 Re: CHADowe dziecko 07.12.06, 12:52
        tę część diagnostyki mamy już za sobą akurat: od strony pojawienia się małej,
        pytania dodatkowe, rysunki itp, to już za nami...
        A z takich książek mądrych to zaliczyłam Wychowanie Bez porażek, Jak mówić żeby
        dzieci...itp itd (cała seria), Spocka, i kilka obowiązkowych podręczników
        psychologii rozwojowej i pedagogiki (z racji posiadanego wykształcenia).

        To co mnie martwi najmocniej to fakt, że w życiu Dużej pojawia się lustrzanka
        moich doświadczeń z dzieciństwa (chociaż ona o nich nie wie, nikt jej nigdy nie
        opowiadał itp), tj. ja też byłam wiecznie chora na wszystko, też o mnie mówiono
        że jestem zbyt inteligentna żeby to była choroba psychiczna, też szalenie mocno
        przeżywałam każdą porażkę, nie bardzo szło mi odnalezienie się w grupie, bo
        jakiekolwiek krzywe spojrzenie interpretowałam w kontekście nienawiści koleżanki
        czy kolegi na całe życie itp itd... A z książek właśnie (o ironio losu) wiem
        teraz, że są to tzw objawy prodromalne czyli wskazujące na ogromną możliwość
        wystąpienia CHAD a poprzedzające rzeczywistą fazę afektywną o 9-12 lat. Na mnie
        się sprawdziło.
        • ladaco23 Re: CHADowe dziecko 07.12.06, 13:36
          Pamiętaj, że dzieci mają gumowe uszy. To, o czym piszesz było u jednego z
          dzieci - tego najstarszego. Przyszła deprecha po wyjściu z domu.Wcześniej były
          jakieś lęki ( przed wychodzeniem z domu). Krótko brał leki, a potem racjonalnie
          z pomocą internetu ( jakieś porady, wyjazd na sesję radzenia sobie z emocjami,
          ma też jakieś nagrania na CD ), regularnego życia , uprawiania sportu nie
          robienia czegoś na siłę , radzi sobie. Też boję się, że to wróci. Potwierdzam
          rys genetyczny. Ich prababcia nieźle narozrabiała w życiu - myślę teraz, że
          miała CHAD. Ale nasz CHADOWIEC główny jako dziecko : koleżeński, współczujący,
          bardzo zdolny, uczący się szybko i wszystkiego od ręki, zarówno w szkole , jak
          i w domu. Lubił pomagać. Tylko do kochania. Żadnych syndromów , o jakich ty
          piszesz.
        • ladaco23 Re: CHADowe dziecko 07.12.06, 13:39
          Ale na leki to chyba za wcześnie !
          • lolinka2 Re: CHADowe dziecko 07.12.06, 13:49
            i nawet mi leki nie w głowie, chcę dostać przybliżony obraz problemów; tj. co
            to, jak może wyglądać potem w starszym wieku i dostać w prezencie te kilka lat
            na przygotowanie jej do życia, cobym babcią nie została za 10 lat... tyle, że od
            każdego speca słyszę niezmiennie 'proszę pani, nie ma żadnych objawów
            niedorozwoju umysłowego, dziewczynka jest bardzo kontaktowa, inteligentna,
            rozwój poznawczy zdecydowanie wyprzedza wiek życia, pięknie mówi o swoich
            emocjach, ja tu nie widzę problemu'. Kurka siwa, gdybym ją miała raz jeden na
            pół godziny, to też bym nie widziała problemu. Kobitka-psycholog ze szpitala
            potrzymała nas powyżej godziny i wzięła Dużą na nudę: pokazało się parę rzeczy,
            wzięła ją na zakaz - też trochę zobaczyła, czy inni tak nie mogą???
        • awanturka Re: CHADowe dziecko 08.12.06, 20:41
          Ciekawe jest co piszesz o objawach prodromalnych. Nigdzie się na to nie natknęłam. Czy mogłabyś podać literaturę?

          Do mnie pasuje jak ulał (no, może z całkiem niewielkimi modyfikacjami) wszystko co napisałaś o swoim dzieciństwie.

          awanturka
          • lolinka2 Re: CHADowe dziecko 09.12.06, 02:28
            prelekcja prof. dr hab. Jolanty Rabe-Jabłońskiej z Łodzi ze zjazdu jakiegoś
            psychiatrycznego nt chorób afektywnych z 2004 roku, ona się tam powołuje na
            jakieś amerykańskie źródła (nie sięgałam głębiej, powyżej poziomu języka
            polskiego, nie bardzo miałam kiedy ostatnio...). Z angielskojęzycznych łatwo
            dostępnych jest gdzieś program "Keeping your kids healthy" omawiający konkretne
            przypadki CHAD u dzieci, na google video bodajże widziałam, oczywiście z
            udziałem psychiatry dziec., z jakiegoś szpitala uniwersyteckiego.
    • lolinka2 Re: CHADowe dziecko 09.12.06, 10:16
      do psychiatry dziecięcego, co napisałam powyżej, skierował mnie pediatra z
      psychologiem. Dużą wiecznie coś boli, wmawia sobie każdą możliwą dolegliwość i
      chorobę, z której nota bene jest w stanie wyzdrowieć w ciągu ułamka sekundy i
      które to dolegliwości nie mają ŻADNEGO potwierdzenia w badaniach (a sporo ich
      wykonano).
      Duża twierdzi (co nijak się ma do naszych obserwacji i opinii wychowawczyń) że
      nikt jej w grupie nie lubi. Duża miewa doły, gdy siedzi tylko na łóżku i słucha
      radia albo kartkuje książki bo wszystko jest 'be' i ją nudzi oraz męczy.
      Duża pyskuje notorycznie jak zbuntowana nastolatka co najmniej, mimo że należy
      do tzw dobrze wychowanych dzieci i często się spręża żeby być super itp.
      Duża nie słyszy co się do niej mówi o ile się nią nie potrząśnie.
      Duża nie jest w stanie chwili w miejscu usiedzieć przez większość czasu (chyba
      że ma doła).
      Duża jest ortodoksyjnie religijna (białe-czarne, tolerancji zero).
      Duża ma pewien charakterystyczny sposób rozkładania się nastrojów w ciągu dnia,
      powtarzający się niemal codziennie: trudno jej wstać (albo z krzykiem wstaje
      albo leje się przez ręce), w południe jest super, 4-5 zaczyna się nakręcać,
      kłócić, biegać, chichotać jak wściekła, normalnie jakby się szaleju najadła i
      nie może zasnąć do późnej nocy. Zmiana jej przyzwyczajeń sennych nijak wpływa na
      łatwość wstawania czy zasypiania.

      A do tego wszystkiego Duża jest obłędnie inteligentna i ma niespełna 5 lat.

      Więc czy ktoś mi uprzejmie odpowie na pytanie zasadnicze tj. jak wyglądało wasze
      dzieciństwo, czy z każdej strony będę słyszała że coś dziecku wmawiam???
      • avoid Re: CHADowe dziecko 09.12.06, 10:26
        z tego co wiem to raczej trudno stwierdzic u tak malego dziecka Chad.
        Przeciez wiadomo, ze najlepszym wiekiem sa poczatki adolescencji.
        Zorientuj sie czy mala nie ma symptomow ADHD lub czy cos zlego jej w zyciu nie
        spotkalo.
        A moze tu sprawdza sie troche syndrom nadopiekunczosci?
        I przy okazji chec zwrocenia na siebie uwagi?
        Do tego dochodza kontakty z rowiesnikami.
        Mnie to wyglada na jakies zaburzenia osobowosci.
        I ile w koncu ona ma lat?
        Kilkanascie czy 5?
        • avoid Re: CHADowe dziecko 09.12.06, 10:33
          Aha i nie wiem czy moze to Tobie pomoc ale zajrzyj na forum ADHD i tam
          skonfrontuj objawy Twojego dziecka + zapytaj innych o opinie.
          Mysle, ze w ten sposob mozesz rozwiac watpliwosci.
          • lolinka2 Re: CHADowe dziecko 09.12.06, 10:47
            wiem że CHAD bywa mylony z ADHD i zaburzeniami zachowania oraz paroma innymi...
            ale tylko w fazie maniakalnej, natomiast współistnienie depresji sugerowałoby
            coś ponad to...
            pod kątem ADHD była oceniana, nie do końca to podobno, teraz czeka nas
            diagnostyka SI.
            • avoid Re: CHADowe dziecko 09.12.06, 11:37
              depresja przy ADHD tez wystepuje.Jest czesto efektem nieleczonego ADHD i takie
              cos wlasnie wystepuje u doroslych (podobno skutkiem tego jest wlasnie chad).
              Niemniej nie mozna wykluczyc kilku rzeczy naraz.
              Ale skoro mowisz, ze byla badana i nic to moze sprobuj z innym psychologiem tak
              na wszelki wypadek.
              W Wawie jest centrum CBT i to dosc dobre miejsce na diagnoze (psychiatrzy tez
              zdaje sie tam sa) tylko niestety to zdaje sie troche kosztuje.
              NIemniej sprobowac warto.
    • ladaco23 Nic na pewno. 11.12.06, 14:29
      Lolinko martw się z rozwagą, nie wmawiaj, obserwuj.
      Mam sporo kontaktu z dziećmi w tym wieku ( wysyp w rodzinie ) i uważam, że Duża
      jeszcze nie ma objawów choroby, ale w wieku dojrzewania może coś wyniknąć.
      Uważam, że :
      1. Pojawiło się młodsze dziecko i to jest dla niej problem.
      2. Jest inteligentna i za wszelką cenę chce zwrócić na siebie uwagę, zaborczo
      walczy o waszą miłość, czas, uwagę, którą musi teraz z kimś dzielić, a
      wcześniej i tak miała Was ciągle za mało.
      3. Naśladuje mamę - to moja teoria, Ty masz zmienne nastroje (?) - ona cię
      naśladuje.
      4. Mamy takiego chłopca w rodzinie, którego pierwsze słowa brzmiały : "zabiję
      cię" ( środkowe dziecko ). Był nieznośny, ale rodzice potrafili dać mu dużą
      dawkę miłości i będzie OK .
      5. Najmłodszy (3 latka) okropnym krzykiem manifestował swoje niezadowolenie ,
      potrafił przez godz. - dwie domagać się "czegoś ", ale pomału się przełamuje.
      6. Dzieci te są zdrowe, rywalizują między sobą , o miłość rodziców, o pozycję w
      grupie ( to bolesne , jak się jest I w domu, a w przedszkolu, czy na podwórku
      trzeba być 4- tym albo dalej, jak wymyśla się piękną zabawę ( ja będę
      królową ), a nikt nie chce się bawić.
      7. Nuda. A może dużej się nudzi. Mama zajęta domem lub młodszym dzieckiem, tata
      w pracy i ... sama widzisz .
      Podsumowanie : nic nie można powiedzieć na pewno. Ja syndromy, o których
      piszesz widzę u zdrowych dzieci.
      Acha , mamy też ciągłego malkontenta , często jest niezadowolony , coś mu się
      nie podoba. Trzeba mu wtedy poświęcić trochę czasu ( tylko bez : " jesteś
      nieznośny , okropny, nie mogę z tobą wytrzymać", a raczej : " jesteś smutny,
      coś cię zdenerwowało, itp" ) i twarz dziecka jaśnieje, zaczyna opowiadać itd.
      • lolinka2 Re: Nic na pewno. 11.12.06, 18:01
        Mama zajęta domem lub młodszym dzieckiem, tata
        w pracy i ... sama widzisz .

        chyba na odwrót smile) mama w pracy a tata dziecku gacie zmienia...
        • jagoda16 CHAD w dziecinstwie 12.12.06, 23:37
          polecam wyczerpujacy kwestionariusz chad u dzieci:
          www.jbrf.org/cbq/thank_you.html
          wersja min. polska
          jak we wszystkim w tych sprawach przoduja Amerykanie.
          Ja jak sobie wypelnilam ten kwestionariusz biorac pod uwage moje wspomnienia z
          dziecinstwa czy okresu adolescencji to raczej nic lub niewiele wspkazywalo,
          potem oczywiscie prawie wszystko, no a teraz jestem juz nieco "utemperowana"
          lekami
          Wypelnialam ten kwestionariusz tez majac na mysli moja corke ( lat 18)
          wiekszosc objawow zblizala sie do moich wynikow w syanie chorobowym . Bylam z
          corka u bardzo doswiadczonej i madrej psychiatry mlodziezowej, byla
          powsciagliwa w wydawaniu sadow, skierowala ja najpierw na pelne testy
          osobowosciowe i wtedy zobaczy sie co dalej. W tym wielu za wczesnie jednak na
          pewne diagnozy, mozna chyba mowic o pewnych czynnikach ryzyka czy zwiastunach
          • jagoda16 Re: CHAD w dziecinstwie 12.12.06, 23:57
            ojej , doczytalam, ze twoje dziecie ma 5 lat! Daj sobie spokoj, w tym wieku
            wiekszosc problemow dzieci jest pochodna problemow rodzicow (niejadki,
            nadpobudliwosc, hipochondria itp., itd) najwyzej moga byc objawy ADHD lub
            nerwicowe, np. chce zwrocic na siebie uwage i odciagnac ja od mlodszego nawet
            kosztem tego ze bedziecie na nia wsciekli, bedzie w szpitalu, ale bedzie
            widziala, ze sie nia interesujecie, martwicie, krzyczycie, poswiecacie czas, ze
            jest dla Was wazna. CHAD ujawnia sie najwczesniej w okresie dojrzewania, u mnie
            ok. 15 roku zycia, a i wtedy trudno cos jednoznacznie zdiagnozowac.
            Zreszta jak powiedziala lekarka, ktora badala moja corke : kazdy z nas ma w
            sobie rozne czesci i ta nerwicowa i psychotyczna i zdrowa, jest kwestia
            proporcji i tego, ktora dominuje czy tym wszystkim rzadzi.
            Niemniej poniewaz nasze dzieci sa obciazone dziedzicznie i w grupie
            zwiekszonego ryzyka ja tez czuje sie bardziej odpowiedzialna, bo wiem co moze
            byc dalej, choc nie musi, wiem o czym pewne objawy moga swiadczyc
    • veritas8 Re: CHADowe dziecko 04.01.07, 16:04
      Witaj,
      mogę mówić oczywiście tylko w swoim imieniu, ale doskonale się odnajduję w
      Twoich opisach. Moje problemy zaczęły się w wieku 5-6 lat - nadwrażliwość,
      wszystko czarne albo białe, jakiś nadrozwój intelektualny przy ewidentnym
      niedorozwoju emocjonalnym, okresowe doły itd. A CHAD rozwinął się kilkanaście
      lat później. Nie ma co się oszukiwać - ta choroba jest dziedziczna.
      • fla Re: CHADowe dziecko 11.01.07, 19:04
        ja miałam podobnie smile
        moja matka działałą jak w manii, a ojciec jak w depresji, przy czym ani jedno
        ani drugie nie ulegalo calkowicie tym stanom
    • poetkam Re: CHADowe dziecko 12.01.07, 15:36
      Witaj Lolinko!
      Tak sobie czytam Twoje wypowiedzi o starszej córce i myślę.
      Wiesz, jesteś przewrażliwiona na punkcie tej choroby, boisz się, że Twoje
      dzieci przejmą ją po Tobie i mam wrażenie że masz z wiązku z tym wyrzuty
      sumienia, że przekazałaś genetycznie małej tę chorobę.
      Ciężko powiedzieć, czy na pewno są już jej pierwsze syndromy, możesz mieć
      obawy, ale myślę, że powinnaś mieć do tego większy dystans.
      Tak się zastanawiam nad swoją córką-4latką, czy jest obciążona genetycznie tą
      chorobą. Mój mąż ma zaburzenia schizoafektywne, a moja mama od ponad 30 lat ma
      CHAD. U mnie takowej choroby nigdy nie stwierdzono-a co będzie dalej, nie wiem,
      życie pokaże. Mam rodzeństwo-brata i siostrę , każde z nas jest zdrowe, mimo
      choroby naszej mamy.
      Kiedyś pytałam psychologa co sądzi u wystąpieniu tej choroby u mojej małej,
      powiedział, że na razie trzeba ją otaczać miłością, obserwować i nie szukać na
      siłę objawów. A faktycznie, ja też często obserwuję u niej chwilowe napady
      agresji, po której potrafi godzinami płakać. Uspokajam ją, rozmawiam, pytam,
      czemu płacze, czemu jest smutna-odpowiada, że lubi.
      No nic, czas pokaże, na razie staram się bardzo zajmować moimi "dziećmi" aby
      nie czuły się samotne, zaniedbane.
      Pozdrawiam Cię, Magda
      • lolinka2 Re: CHADowe dziecko 12.01.07, 17:29
        bez szukania objawów na siłę to ja u Nutelli obserwuję chwilowe objawy
        normalności... mamy takie przetańczone dni ze aż dziw bierze... ze skrajności w
        skrajność...
    • drkien Re: CHADowe dziecko 06.01.16, 21:14
      Co prawda spóźniłam się z odpowiedzią o 10 lat - ale z własnego doświadczenia wiem, że małe dzieci mogą mieć chad. Bardzo jestem ciekawa, jak sobie teraz radzicie?
      • za_mszowe Re: CHADowe dziecko 06.01.16, 21:22
        Lolinka czasem zaglada, diagnoza chyba nie do końca potwierdzona u corki (?!)
        • lolinka2 Re: CHADowe dziecko 09.01.16, 12:19
          Obecnie rozpoznane: autyzm wysokofunkcjonujący, ADHD, zespół lęku uogólnionego, zaburzenie opozycyjno-buntownicze i zaburzenie obsesyjno-kompulsywne. Jest po 2 próbach samobójczych (przedawkowanie leków). Przyjmuje arypiprazol i melatoninę, wcześniej była na sertralinie w ramach łagodzenia stanów lękowych, ale od momentu przedawkowania w/w i spędzenia na tę okoliczność 4 dni w szpitalu z objawami zespołu serotoninowego we wrześniu ub. r., ma ją odstawioną. Niedługo kończy 14 lat, pod każdym innym względem jest jak zwykła nastolatka, tylko te 'dylematy egzystencjalne'.... Uczy się rewelacyjnie, czołówka w roczniku, ma koleżankę, b. szeroki wachlarz zainteresowań, ambitne plany na przyszłość (chce być lekarzem, a jeśli to nie wyjdzie, to straż graniczna - patrol z psem, albo komornik big_grin), ostatnio się pasjonuje makijażem i rewelacyjnie jej to wychodzi (na samej sobie i innych). Tu, gdzie mieszkamy, ma świetne wsparcie praktyczne w szkole (nauczyciele wiedzą, co jej jest i dostosowują działania do tego, np. nie obrażając się, jeśli Duża do nich przemówi w sposób normalnie uznawany za bezczelną pyskówkę; powtarzając polecenia; przypominając o koncentracji etc; ma mentora do którego może zawsze iść, gdy czuje się źle i tzw. sensory room jako miejsce wyciszenia), z okazji niepełnosprawności również wsparcie finansowe dość znaczne. Generalnie da się żyć.
          • za_mszowe Re: CHADowe dziecko 09.01.16, 12:50
            O, to w UK mają chyba dość hmmm liberalne podejście do diagnostyki zaburzeń ze spektrum autyzmu (pewnie mnie jako trzydziesto-plus-latce tez by zdiagnozowali wstecznie co najmniej asperger's syndrome). Bo w PL rzeczywistości (znam osobiście przypadek synka mojej koleżanki z podstawowki) autyzm (podobno)wysokofunkcjonujący wiąże się z całkowitą rezygnacja jednego rodzica z pracy zawodowej na rzecz ostrej walki o cokolwiek dla dziecka. I ten chłopiec nigdy nie będzie prawdopodobnie nawet w 50% taki jak Twoja córka. Pomimo że wykryli zaburzenia zanim skończył niecałe półtora roku (teraz kończy 8 lat). A może po prostu lekarze i inni specjaliści z całego sztabu pracującego nad dzieckiem nie chcą dolowac matki.
          • za_mszowe Re: CHADowe dziecko 09.01.16, 13:16
            hej, sorry jesli piszę zbyt obcesowo. naprawdę bardzo podziwiam Twoją determinację, jak i determinację wszystkich polskich rodziców dzieci z najprzeróżneiszymi niepełnosprawnościami, którzy emigrują celem m.in. zapewnienia lepszych warunków funkcjonowania swoim dzieciom (bo czesto jest to tylko jedna z wielu składowych motywacji). Ciebie też ( a może przede wszystkim) podziwiam, jak dajesz sobie radę pomimo.

            • lolinka2 Re: CHADowe dziecko 09.01.16, 16:27
              No bez przesady - ja chyba obcesowością na tym forum przewyższam resztę razem wziętą big_grin więc nie rusza mnie jeśli ktoś do mnie uderza w tonie identycznym. Mój mąż zrezygnował z pracy teraz, żeby być "na wezwanie", bo wezwania bywają - do szkoły nagle, bo się źle poczuła (somatycznie lub psychicznie, i nie ogarniają), bo zapomniała (dowolne wstawić, prawie że z własną głową włącznie... ostatnio były to podpaski i tampony) itp., do odprowadzania/ przyprowadzania (na początku reżim ścisły był, teraz ponieważ jej zależy na odzyskaniu zaufania, chodzi z koleżanką; niewykluczone, że jak się jej gorzej zrobi, to znów tatuś będzie dyndał), do nadzoru ogólnego etc.

              Sama diagnoza autyzmu jak najbardziej uczciwa, w oparciu o uznany w całym świecie (w tym w Polsce) test ADOS-2 i wywiad rozwojowy. Btw, ja się być może z ADOSa też będę certyfikować w najbliższej przyszłości (2016/2017). Kwestia tego, że autyzm u chłopaków jest inny niż u dziewcząt, dziewczyny się komunikują werbalnie i są bardziej lękowe niż agresywne, wielu zachowań społecznych uczą się z książek, telewizji i przez naśladowanie rówieśników, stąd trudniej też zaburzenie u nich rozpoznać. Poczytaj Tony'ego Attwooda - to bezkonkurencyjny autorytet w tej dziedzinie (tłumaczyłam go na żywo 2x - naprawdę świetny facet i charyzmatyczny mówca!).

              Co do radzenia sobie pomimo, to ja po paru latach poczucia, że "jadę na oparach", złapałam poczucie, że już nie jadę... od czerwca wojuję z dużą depresją, biorę 200mg sertraliny codziennie, od października jestem na zwolnieniu, tłumaczę tylko dla podbudowania się (błąd, ale z tego głównie wywodzę swoją wartość) i rozruszania intelektu. Do tego sypnęło mi się zdrowie fizyczne, przyplątały jakieś oporne na leczenie infekcje wszędzie, gdzie się da, więc jak babcia starowinka chodzę do lekarza co 5 dni, robię tony badań i nic z nich konkretnego nie wynika... Oby do wiosny wydobrzeć.
              • za_mszowe Re: CHADowe dziecko 09.01.16, 17:55
                zachowań społecznych uczyłam sie przez obserwację i to dosc pozno, nawet do kilku lat pozniej niz rowiesnicywink w SP mialam przez rok nauczanie indywidualne (klopoty ze zdrowiem somatycznym ale i relacje spoleczne), na tle klasy za bardzo nie odstawałam, sporo tam trafiło ludzi z różnymi dysfunkcjami rozwojowymi. moi rodzice postawili na zimny wychów i nie hodowanie wtornej kaleki, miałam kilkoro wyrozumiałych nauczycieli w SP i koleżankę z ławki która mi częściowo matkowała ( np nosiła większość podręczników oraz śrubokręt w plecaku, bo rozwalał mi się cudowny gorset ortopedyczny, a ja akurat zapomniałam przyrządu do skręcenia). w LO masowym, elitarnym, byłam pogardliwie czasem nazywana"zdolnym dzieckiem specjalnej troski" (nie ujawanialam się oficjalnie z niczym w obawie przed stygmatyzacją, szkoła miała raczej profil mocno antypedagogiczny, słabości piętnowano i pogardzano - przynajmniej wśród mojej kadry nauczycielsko-wychowawczej). pedagog szkolny zaraz na początku do mnie z tekstem "a ty w ogóle co tu robisz, tacy jak ty idą zwykle do szkoły najbliżej domu, jak ich dyrekcja zechce". obecnie też nie wyglądam całkiem OK i wg niektórych (jeżeli ze mną dłużej poprzebywają) mam coś z Austina Powersa, dodajmy do tego wtórne zakręcenie poznawcze przy leczeniu objawów psychiatrycznych. żeby zrozumieć siebie, wyrobić uprawnienia i poczuć ew instynkt macierzyński, byłam jakiś czas temu na podyplomówce z pedagogiki dla przyszlych nauczycieli, sporo własnie pedagogiki specjalnej i znalazłam naprawdę dużo odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. prawdopodobnie gdyby rodzice mieli sami przygotowanie pedagogiczne albo jakikolwiek background tego typu i wychowywaliby dziatwę świadomie, a nie na zasadzie przytrafiło się to jest, to miałabym odpowiednie wsparcie wczesniej a nie dopiero sama sobie to wypracowawszy jako osoba dorosła.

                dzięki za polecenie lektury, sprawdzęsmile
                dwa razy przebranzawialam sie i czeka mnie pewnie teraz trzeci. bliscy dawno mnie okrzykneli hipochondrykiem (gdzies przy probach diagnozowania CRPS i odysei po neurologach i ortopedach), ale np. partner też zaczął brać duże dawki wit d3, kwas l-asorbinowy lewoskrętny i heksahydrat magnezu (ostatnie doustnie+zewnętrznie). mam w mieszkaniu zestaw małego chemika. koresponduję z CRPS-owcami z całego świata i sporo się dowiaduję o suplementacji i powstrzymywaniu nawrotów. to nie zawsze jest "for life", miałam dwa rzuty, w tym drugi lżejszy, bez zmian w strukturze kości (po obrazie kostnym w RTG i MRI mi to rozpoznali po raz pierwszy). pewnie jakaś mieszanka szczypty szczęścia w nieszczęściu z determinacją, znam historie ludzi z prawidłowym postawieniem rozpoznania po kilku latach a nie miesiącach - wtedy to już konkretne i drogie zaopatrzenie ortopedyczne i cewniki z morfiną w kręgosłup. w polskich realiach to chyba tylko to leczenie przeciwbólowe w jednym jedynym szpitalu na cały kraj, z kosmicznymi terminami oczekiwania.

                Tobie (i wszystkim) życzę zdrowia.
              • drugikoniecswiata Re: CHADowe dziecko 27.01.16, 18:33
                Co to znaczy, że się będziesz certyfikować? Do wykonywania testów? I czy jak już mi zdiagnozujesz ten autyzm wysokofunkcjonujący, to jakieś eldorado da pieniążki? Last but not least, czy sobie go też już oficjalnie zdiagnozowałaś? łiflaf tongue_out
                • za_mszowe Re: CHADowe dziecko 29.01.16, 18:58
                  drugikoniecswiata napisała:

                  > Co to znaczy, że się będziesz certyfikować? Do wykonywania testów? I czy jak ju
                  > ż mi zdiagnozujesz ten autyzm wysokofunkcjonujący, to jakieś eldorado da pienią
                  > żki? Last but not least, czy sobie go też już oficjalnie zdiagnozowałaś? łiflaf
                  > tongue_out
                  >

                  dodatkowe kwalifikacje czynnego zawodowo pedagoga, nieprawdaż?

                  • lolinka2 Re: CHADowe dziecko 30.01.16, 20:02
                    Do certyfikatu przesiewówki mi niewiele brakuje (konkretnie 2 małych dzieci do nagrania), a w tym roku robię ADOS-2 szkolenie (i daj Boże do końca 2017 certyfikat). Certyfikat = uprawnienie do wykonywania testów. Eldorado nie wiem czy da, bo ja nie z Eldorado smile Się nie zdiagnozowałam oficjalnie, oficjalnie to ja mam nawracającą depresję.
          • drkien Re: CHADowe dziecko 13.01.16, 14:18
            Dziękuję za odpowiedź. Zanim zadam pytanie, napiszę tylko, że jestem tu nowa (jakieś 7-8 lat temu się tu zalogowalam, ale byłam przez moment). Przeczytałam wiele wpisów archiwalnych, żeby się tu trochę zorientować. Bardzo pomocne forum, nawiasem mówiąc. Sama mam chad, zdiagnozowane w wieku 23 lat (o ile dobrze pamiętam), czyli 14 lat temu. Ale choruje wczesnego dzieciństwa. Sama też mam córeczkę. na razie wszystko z nią ok. W mojej rodzinie (z tego, co zaobserwowalam) chad występuje raczej co drugie pokolenie. Chciałam Cię zapytać, Lolinko, o książki na temat chad u dzieci. Słabo się orientuję w tym temacie. Znalazłam tylko coś takiego: "Dzieci z zaburzeniami łączonymi. ADHD, trudności w nauce, zespół Aspergera, zespół Touretta, depresja dwubiegunowa i inne zaburzenia", Martin L. Kutscher, Tony Attwood, Robert R. Wolff, tł. Robert Waliś. Nie miałam jej jednak jeszcze w ręku. Co do Twojej córki - myślę o Was.
            • drkien Re: CHADowe dziecko 13.01.16, 14:28
              Właśnie się zorientowała, że właśnie Attwooda polecasz i znalazłam to: www.nieprzeczytane.pl/Dzieci-z-zaburzeniami-laczonymi,product627496.html
              • lolinka2 Re: CHADowe dziecko 15.01.16, 22:41
                Dokładnie smile Tę książkę mi polecił psychiatra N. jeszcze w Polsce, natomiast samego Attwooda poznałam jakieś 2 lata później, co było niezwykle inspirujące.
                • drkien Re: CHADowe dziecko 14.08.18, 22:20
                  Drugi raz odgrzewam wątek. Jeszcze dwa lata temu wydawało mi się, że z córką wszystko ok, teraz już nie jestem taka pewna, wręcz przeciwnie - myślę, że ma chad. Chciałam zapytać Lolinkę, jeśli jeszcze się tu odzywa (dawno nie czytałam żadnych jej postów), czy jest jakaś szansa na polskie wydanie "The Bipolar Child". Właśnie kupiłam sobie wydanie angielskie, ale mój angielski nie jest najlepszy. Przeczytałam już "Dzieci z zaburzeniami łączonymi. ADHD, trudności w nauce, zespół Aspergera, zespół Touretta, depresja dwubiegunowa i inne zaburzenia", bardzo przydatna książka. Czy ktoś zna jeszcze jakieś ciekawe i wartościowe publikacje na temat chad u dzieci? Czy ktoś wie, co słychać u Lolinki?
    • przedszkolanka84 Re: CHADowe dziecko 13.05.16, 08:37
      a takie objawy - czy to chad? forum.gazeta.pl/forum/w,15184,161546057,161546057,Badanie_neurologiczne_a_Chad.html
      • za_mszowe Re: CHADowe dziecko 13.05.16, 16:23
        Skierujcie tego ucznia na obserwacje psychologiczną, do psychiatry dziecego oraz zrobcie cos na ksztalt wywiadu srodowiskowego z osobami z ktorymi mieszka. Ludzie napisali tam kilka postow w tamtym watku. Rozumiem ze wszyscy z Waszej placowki sa zatroskani o dziecko, ale forum na serio nie ma kompetencji wystawic rzetelnej diagnozy. Podalam ze to moze byc naprawde sporo chorob lub zaburzen, jakos objawow typowej pediatrycznej manii (w chad) tam nie ma.
        • klaudia1508 Re: CHADowe dziecko 15.05.16, 22:22
          Zapytam z innej strony. Czy mając chad świadomie zdecydowaliście się na dzieci bądź czy zdecydowałybyście się? Marze o dzidziusia ale wątpię że kiedykolwiek mi się uda. Jest we mnie tyle strachu do tego ta choroba nie daje za dużych nadziei.
          • za_mszowe Re: CHADowe dziecko 15.05.16, 23:45
            Masz do tego kilka baaardzo powaznych, naprawde drastycznie inwalidyzujacych niepelnosprawnosci somatycznych? (Wiem ze jestes osoba ktora mnozy problemy i je wyolbrzymua,wiec pewnie Twoja perspektywa jest jeszcze inna).
            Po wlasnej skutecznej psychoterapii, w okolicach 30tki,tak (jest/bylo na forum naprawde mnostwo osob w identycznej sytuacji);
            niestety ze wzgl na zdrowie somatyczne-nie,najprzenigdy,w zadnym wypadku. Po prostu nie bedzie mnie stac i na moja rekonwalescencje i na poniesienie kosztow /oddelegowanie opieki nad dzieckiem(i na kolejne dlugotrwale wykluczenie mnie z zycia lub nawet zagrozenie zgonem). Adopcja nie wchodzi w gre ze wzgl formalnych, mamy wszyscy mocno przekichane z tym.

            Jakich nadziei nie daje choroba? Chetnie poczytam Twoje przemyslenia

            • klaudia1508 Re: CHADowe dziecko 16.05.16, 20:00
              Chodzilo mi o to ze mając chorobę psychiczną mamy mala szanse na dzieciątko. Po pierwsze choroba i życie z nią po kolejne genetyka i kwestie moralne. Pytam o to co wy uwarzacie na ten temat czyli decydowania się na dziecko mając chad.
              • za_mszowe Re: CHADowe dziecko 16.05.16, 21:00
                Wyniki badan naukowych,itp? Konkrety?
                Dziecko nie dziedziczy w 100% wszystkiego,ale "wychowywanie"przez bardzi ciezko zaburzonych rodzicow(bez terapii,nie radzacych sobie) robi swoje.
                Moja tesciowa ma chad, zadne z czworga jej dzieci nie ma problemow ze zdrowiem psych., a wnuki sa jeszcze bardzo male. Wiec w sumie nie ma reguly,ktos tu pisal ze symptomy moga objawiac sie -u niego w rodzinie - co drugie pokolenie.

                UwaRZam, RZe to naprawde indywidualna kwestia i wiele zalezy od tego, jak samoswiadomy jest rodzic, i czy dziecko ma tez odpowiednio duzo (ze tak sie wyraze) kontaktu/eskspozycji na inne osoby/otoczenie niz chorujacy rodzic. Na tym forum kiedys troche takich matek tu pisywalo. Ale oczywiscie Ty mozesz miec swoje wlasne zdanie, i bedzie najTwojszesmile ja np. nie decyduje sie na dziecko ze wzgledow somatycznych (ale np jeszcze 3 lata temu chcialam miec dziecko i nie bylo az takich przeciwskazan,po prostu rekordowo pozno ogarnelam sie zyciowo i moj "termin przydatnosci do zycia/sprawnego rodzicielstwa"juz minal).
                • klaudia1508 Re: CHADowe dziecko 16.05.16, 22:29
                  Rozumiem. Tez uważam ze terapia jest bardzo wazna i świadomość choroby. Moja mama jest w 100% zdrowa a za to totalnie nie nadawała się na matkę. Za to babcią jest do dzieci brata świetną. Może nie ma tam obowiazku... Masz rację wychowanie to bardzo ważna kwestia. Gratuluję skoro piszesz że masz już teściową.
                  • za_mszowe Re: CHADowe dziecko 17.05.16, 00:02
                    U mnie malzenstwo to swieza sprawa,faktycznie(w sensie instytucja malzenstwa jako formalizacja dlugotrwalego zwiazku).
                    Dżedlajga stwierdzila kiedys,ze powinien istniec egzamin na rodzica (tzn bywaja "niezdiagnozowane" osoby,ktore wyrzadzaja dzieciom krzywde).

                    Zbyt duzo roznych zmiennych w tym calym procesie rodzicielstwa chorujacych osob,zeby stwierdzic jednoznacznie i w kazdym przypadku "tak" lub "nie".
    • grzegorz_rzeszow Re: CHADowe dziecko 16.05.16, 18:35
      a przyczyny tego stanu rzeczy....
      CHAD-owe dziecko ? czy może bodźce, których doświadcza powodują takie a nie inne objawy objawy.
      Przyczyny, przyczyny......
      • za_mszowe Re: CHADowe dziecko 17.05.16, 00:05
        Witam,gdyby zadal sobie Pan minimum trudu na wnikniecie w temat dyskusji (btw bywalo na tym forum sporo trolli,samozwanczych nosicieli kazdej mozliwej choroby psychicznej), wiadomo by bylo, ze chodzi o dziecko chorujacych na chad rodzicow,i o czujnosc tychze rodzicow. No ale trzeba natluc postow nie wiedzac nawet o co chodzismile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka