kmka
02.10.07, 07:45
Sniło mi sie dzisiaj że umieram. Czułam jak powoli słabnie moje
ciało. Jak gaśnie moja świadomość. Nie bałam sie. Wiedziałam że tak
naprawde każdy wczesniej czy później będzie musi przez to przejść.
Potem świadomość zgasła.
Kiedy obudziłam się byłam bardzo zdziwiona że żyję. To był znowu
tylko sen. To troche tak jak bym przechodziła kurs umierania.
A i nie ma to żadnrgo wpływu na tak zwany nastrój. Ten jest do dupy.
ale bez myśli "s"