20.12.07, 10:15
Znowu idzie...czuje jak nadchodzi.Z kazda godzina czuje ja bardziej.P********ą
depe...
Byly ok 2 tygodnie super.Czy to grzech? Widac tak,a teraz czas zaplacic...na
same swieta.
Jestem tak wsciekla,ze chce mi sie wyc,klnac,rwac wlosy z glowy...
Ale dzieci patrza...bigos trzeba mi dzis ugotowac.
Dzis tez zaczynam kolejny etap terapi...rzygam tym-ale pojade wbrew sobie...
Wczoraj lezalam caly dzien...
Musze zrobic swieta do jasnej anielki!!!Nie moglo mnie zlapac po siwetach
nie?Trzeba zgnoic,zdeptac teraz juz.Po co takie swieta? Zmina meczennicy? Komu
to potrzebne?
Znowu udawanie...falszywy usmiech wbrew sobie...
Wiec teraz tak mam zyc...oto moje nowe zycie...to prezent na gwiazdke?
Naprawde mam k**** dosc.
Boli,boli,boli...
Obserwuj wątek
    • poetkam Re: Znowu??? 20.12.07, 11:24
      asiuniaa36 napisała:

      > Znowu idzie...czuje jak nadchodzi.
      > depe...

      Skoro nadeszła, to i odejdzie, zobaczysz.

      > Jestem tak wsciekla,ze chce mi sie wyc,klnac,rwac wlosy z glowy...

      A wyj sobie ile chcesz! Ja wczoraj o mało krzesłami nie rzucałam,
      ale pobiegałam po mrozie, porzucałam gałęziami, to mi przeszło.

      > Ale dzieci patrza...bigos trzeba mi dzis ugotowac.
      > Dzis tez zaczynam kolejny etap terapi...rzygam tym-ale pojade
      wbrew sobie...

      Na razie na siłę coś porób, a potem ochota do pracy i terapii
      przyjdzie sama z chęcią do Ciebie

      > Wiec teraz tak mam zyc...oto moje nowe zycie...to prezent na
      gwiazdke?
      A tam, prezent na gwiazdkę. Może to chwilowe załamanie, które minie.
      Spokojnie przeczekaj. Będą święta, wspólnie zasiądziesz ze swoimi
      bliskimi do stołu, odsapniesz trochę. Zrelaksuj się- mnie dobrze
      robi spokojny, głęboki oddech.
    • beatrix-kiddo Re: Znowu??? 20.12.07, 11:53
      Asiu, jak byłam na terapii bulimii to był moment, że wszystko wróciło ze
      zdwojoną siłą, czułam się podle, chciałam rezygnować. Powiedzieli mi wtedy, że
      to normalna reakcja która oznacza że terapia działa, że porusza emocje. I żebym
      nie rezygnowała.
      Może u Ciebie jest tak samo - terapia po prostu przynosi efekty, a wszystko co
      dobre rodzi się w bólach.
      Nie poddawaj się, trzymam kciuki za Ciebie.
      • asiuniaa36 Re: Znowu??? 20.12.07, 11:59
        A ja mysle,ze to CHAD.Czuje sie jak robot ktorego nie idzie
        zaprogramowac...Dobrze reaguje na chwile na podwyzszenie dawki
        antydepresanta,ale podwyzszany juz mam 3x...nie wiem czy bedzie mozna jeszcze
        podwyzszyc dawke...Jestem rozzalona...myslalam,ze dobry stan potrwa dluzej...
        • beatrix-kiddo Re: Znowu??? 20.12.07, 17:46
          Asiu, a jak długo bierzesz już ten antydepresant? Może organizm się przyzwyczaił
          i czas na zmianę? Bo ja np. tak mam niestety, że po kilku miesiącach organizm
          przestaje reagować i trzeba szukać nowego leku sad jutro np. w trybie pilnym idę
          do świrologa - od czerwca jestem na Anafranilu i niestety już nawet na końską
          dawkę nie reaguję, muszę zmienić lek bo oszaleję z depresji. Może i u Ciebie
          potrzebna zmiana leku?
    • vinci28 Re: Znowu??? 20.12.07, 15:36
      to wszytstko jest popieprzone jak nie mialem swiat bo ojciec wracal zalany i h...wszystko strzelil to kiedy zabral go los i nie ma go juz wsrod nas to wpieprzylem sie w cholernie ciazka depresje zalamnie i caly ten chory swiat i znow swieta do dupy a teraz mam pierwsze swieta z chad bo mam to od pol roku i niew wiem gdzie bylo lepiej kiedys czy teraz sam nie wiem jest pieknie sa udane cudowne szalone dni i sa dni ktore bym wyjeba.. z zycia do swiat kilka dni wiem ze nie bedzie mnie w domu na nich wyjezdzam i nie wiem czy dobrze robie ale jade tylko co bedzie w ten dzien w ten magiczny wieczor czy naprwade bedzie wyjatkowy i piekny czy spojrze na niego i w srodku zacisne zeby i bede klnol na chad na cale te skomplikowane gowno w ktore sie wwalilem ,ale wierze ze na te pare chwil bedzie tylko jasno a nie udawanie ze wszstko idzie jak po sznurku
      • beatrix-kiddo Re: Znowu??? 20.12.07, 17:47
        Vinci ty nie klnij na chad tylko idź do lekarza, niech Ci leki ustawi, ja Cię
        bardzo proszę. Musisz zacząć brać leki, człowieku bo się wykończysz!!!!
        • asiuniaa36 Re: Znowu??? 20.12.07, 22:09
          Bedac na terapii wstapilam do psychiatry.Mam brac 60mg bioksetinu
          przez tydzien i wrocic do 40mg,natomiast tegretol podwoic dawke z
          400 na 800mg.Ło matko!Az tyle?Ponoc jak nie pomoze to zmiana
          stabilizatora.Wciska mi depakine ale ja nie chce-tycie.Antydepresant
          biore od lat-najpierw mi dawali na depresje-pytalam o zmiane ale
          psychiara nie chce slyszec...
          Poznalam na grupie CHAD-owca.Namawi mnie na terapie dzienna.Ze po
          tym latwiej zyc z ta choroba.Ze p.dok nie ma takiego doswiadczenia i
          ze to co robi ze mna to traktowanie mnie jak krolika
          doswiadczalnego...
          I teraz juz calkiem glupia jestem...


          Vinci do lekarza marsz!!!!
          • 35.a Asiu, 21.12.07, 10:22
            800 mg tegretolu to raptem 4 tabletki, 2 rano i 2 wieczorem
            (albo w innych konfiguracjach). Biorę tyle już dłuższy czas
            plus inne stabilizatory. A do słów kolegi chadowca o
            eksperymentach podchodź ostrożnie. Nie jest specjalistą.
            Uściski. Niech Święta miną Ci spokojnie i pogodnie.
            • asiuniaa36 Re: Asiu, 21.12.07, 11:15
              35.a dziekuje Ci.Zycze i Tobie wszstkego co najlepsze.
              Jesli mozesz napisz mi prosze czy odczuwasz jakies skutki uboczne po
              tegretolu.Ja go biore 9 miesiecy...Kurcze lekarka mowi ze CHAD mozna
              stabilizowac lekami...ale jakos to nie wychodzi.Trace nadzieje...
              Co do kolegi-jak zwykle brak mi dystansu.Ale porozmawiam o tym z
              moja psychoterapeutka-sama nie podejme decyzji...
              W kwietniu konczy mi sie zasilek dla bezrobotnych(moze ktos wie,czy
              mozna go przedluzyc przez chorobowe?)Musze isc do pracy...boje
              sie.Teraz sobie nie radze z moimi stanami,a co dopiero kiedy bede
              miala sie sprawdzic???
              • i_am_the_army Re: Asiu, 21.12.07, 11:20
                <pocieszam> <pocieszam> <pocieszam> <pocieszam> <pocieszam> <pocieszam>
                <pocieszam> <pocieszam> <pocieszam> <pocieszam> <pocieszam> <pocieszam>
                <pocieszam> <pocieszam> <pocieszam> <pocieszam> <pocieszam> <pocieszam>
                <pocieszam> <pocieszam>
                Wiesz co masz trzymać do góry wink
              • maciusiko Re: Asiu, 21.12.07, 11:24
                Niestety Asiu-nie.Jesli dostarczysz do urzedu L4 to da Ci to tyle,ze nie
                bedziesz musiala sie stawic jesli w tym czasie wypada wizyta.
              • 35.a hm... 21.12.07, 11:51
                tegretol jest chyba w porządku, ale ja w miarę dobrze reaguję
                na większość leków...
                • asiuniaa36 Re: hm... 21.12.07, 12:05
                  Orki,wiem Gasieniczko wink))
                  • asiuniaa36 Re: hm... 21.12.07, 12:52
                    Czuje,ze cos mnie bierze-chyba angina...Czy to moze spowodowalo u
                    mnie dolek?
                    Lol na same swieta sad((
              • czareg Re: Asiu, 21.12.07, 17:06
                A nie chcesz wystąpić o rentę.
                Dobrze też wyrobić sobie orzeczenie o stopniu niepełnosprawności w Powiatowym
                Zespole do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności - daje to możliwość
                dofinansowania z PFRON, szczególnie dofinansowanie dla zatrudniającego Cię
                pracodawcy (choć tu dużo zależy od miejscowego rynku pracy czy taki pracodawca
                się znajdzie).
                Z CHAD najczęściej otrzymuje się odpowiednik starej 2 grupy inwalidzkiej -
                obecnie umiarkowany stopień niepełnosprawności.
                Z tym, że najpierw dają najczęściej na czas określony, jeden rok, rzadziej dwa.
                Porozmawiaj w temacie ze swoim lekarzem, to pierwsza osoba, która rozpoczyna
                całą procedurę (zaświadczenie o leczeniu).
                Renta to proteza, ale jeżeli miałabyś w ogóle zostać bez środków do życia, to
                lepszy rydz niż nic. No i masz ubezpieczenie.
                • asiuniaa36 Re: Asiu, 22.12.07, 09:38
                  Czarku naprawde uwazasz,ze dostalabym rente?W dzisiejszych czasach?
                  • czareg Re: Asiu, 22.12.07, 14:24
                    Tak, ale najbardziej miarodajny w tym względzie będzie twój lekarz.
                  • dalaj-lama Re: Asiu, 22.12.07, 14:44
                    Może dostaniesz ale byłoby wskazane być hospitalizowaną.Przynajmniej 2 razy.Wiem
                    co mówię bo swego czasu pracowałam w ćentrali ZUS w orzecznictwie lekarskim.
                    • poetkam Re: Asiu, 22.12.07, 14:53
                      Mój mąż obecnie ma rentę i orzeczenie o stopniu niepełnosprawności umiarkowanym
                      oba na 3 lata. Początkowo Zus nie przyznał mu renty. Odwołałam się do sądu-
                      przyznali na roko, potem znów na rok, a następnie na 3 lata. Moja mama od około
                      20 lat jest na rencie psychiatrycznej. Mąż był na oddziale całodobowym 1 raz, 2
                      razy na dziennym.
                      A Ty Asiuniu, byłaś hospitalizowana?
                  • i_am_the_army Re: Asiu, 22.12.07, 15:08
                    Spróbować zawsze warto - a nóż Ci się uda, czego z całego serca życzę.
                    Ja niestety nie dostałam renty, choć starałam się o nią z diagnozą ChAD będąc po
                    dwóch hospitalizacjach... Tak więc nie ma reguły.
                    • dalaj-lama Re: Asiu, 22.12.07, 18:42
                      A przepraszam ale zapytam: masz 5 lat pracy ze składkami ZUS i ile masz lat?
                      • i_am_the_army Re: Asiu, 22.12.07, 19:20
                        Ja się starałam o rentę SOCJALNĄ, spełniałam wszystkie wymagane przez ZUS
                        warunki. Ale ZUS uznał, że jestem zdrowa jak ryba... No comment.
                        • dalaj-lama Re: Asiu, 22.12.07, 20:18
                          Nie znam się na rentach socjalnych.Przypuszczam,że jesteś bardzo młoda i dlatego
                          ciebie odrzucili.Podstawą jest tz.dokumentacja.To znaczy,że trzeba chodzić do
                          psychiatry i kwękać.Nawet jak się dobrze czujesz.Na dzień dzisiejszy nie mają
                          rentgena co mamy w głowie.życzę powodzenia i wesołych świąt.Idę do ryb i
                          niedobrze mi się robi,ale to mój problem jest.
                        • maciusiko Re: Asiu, 22.12.07, 23:55
                          Gasieniczko,a Ty w ogole odwolywalas sie?
                          • i_am_the_army Re: Asiu, 23.12.07, 00:06
                            Tak - ale decyzja była odmowna. Lekarz dopingował mnie, bym jeszcze raz się
                            starała o tą rentę, gadał mi, że powinnam pójść na komisję w przetłuszczonych
                            włosach, ubrana jak szara mysz i zachowywać się jakbym była w makabrycznej
                            depresji, mówić b. mało, etc. Ale jak tego posłuchałam, to stwierdziłam, że mam
                            jeszcze do siebie szacunek i nie będę z siebie robić pajaca.
                            I tak się skończyła moja przygoda z ZUS-em.
                            • maciusiko Re: Asiu, 23.12.07, 00:11
                              Rozumiem,ale pamietaj,ze gdyby cos-to zawsze ponownie mozesz zlozyc wniosek.
                              • czareg Re: Asiu, 23.12.07, 08:16
                                Albo bądź gadatliwa, czuła, wszystkowiedząca, promieniejąca, grożąca na przemian
                                sądem lub ordynarnie próbująca wcisnąć łapówkę prosto z portfela, np. 20 zł.
                                Jednym słowem silnie maniacka.
                                PS. Z sądem to może być dobre wyjście - jak sąd raz rozstrzygnie sprawę na twoją
                                korzyść, to już muszą.
                                PS.2 U mnie za każdym razem sprawdzali wielkość brzucha, a że on to większość
                                mojej osoby, z przedłużeniem renty nie miałem kłopotu sad
                                • asiuniaa36 Re: Asiu, 23.12.07, 12:01
                                  A co ma brzuch do tego?
                                  • czareg Re: Asiu, 23.12.07, 12:06
                                    Mogę się jedynie domyślać, że chodzi o to by ocenić czy dbam o siebie, czy mam
                                    to w "dużym poważaniu" (inaczej mówiąc w du.... - jakoś dwuznacznie mi to wyszło).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka