Dodaj do ulubionych

Wigilijne myśli

24.12.07, 01:48
Wpisujcie tu, jeśli chcecie, takie swoje wigilijne przemyślenia i
myśli..Może to pomoże lepiej przyjrzeć się tej pustce , albo
bezsensowi, które nosimy w naszych sercach...A w konsekwencji
zaakceptować...
Może zacznę:

- Co roku mniej wierzę- chodzi o wiarę katolicką (bo do tej na
papierku należę)

- Pragnę jednak zasiadać przy wigilijnym stole z bliskimi- to jest
taki symbol zgody całorocznej

- Po co żyć? To ból. To gorycz...Nie zawsze jednak...Czy dla chwil
kilku przyjemności warto żyć?

- Czemu nie ma zgody na świecie? Po co wojny między państwami
religijne i cholera wie, jakie jeszcze?

- Czemu niektórzy ludzie spędzą samotnie święta?

- Czemu nie mogę adoptować całej gromadki dzieci?

- Czy bycie człowiekiem daje mi satysfakcję?

Wyszły z tych myśli pytania..Ale pytania też są swoistym rodzajem
myśli.
Jeśli chcecie, kontynuujcie, jeśli nie, wpadnę tu rano i wycofam ten
wątek. Swoją drogą, fajnie być sobie adminką- ten przywilej
wymazywania własnych choćby tekstów jest rewelacyjny smile

Dobranoc, bo zaczynam pleść bez sensu...
Obserwuj wątek
    • kajka68 Re: Wigilijne myśli 24.12.07, 04:06
      to fabjny wątek...nie kasuj...kurcze literówek narobię pewwnie...ale nic
      to...1.dlaczego nie potrafię być stanowcza?
      2.dlaczego tak łatwo przebaczam choć nie zapominam...3.dlaczego to tak boli?
      4.co zrobić ze swoim życiem żeby za kilkanaście lat nie powiedzieć tego co
      teraz...spieprzyłam swoją młodość?
      5.gdzie iczym jest miłość...skoro jej nie czuję?dlaczego mimo,ze jestem męzatką
      jestem tak cholernie samotna?
      6.chcę śniegu...oczyszczenia...bieli i czystości w jednym
      7. chcę znów beztrosko pośmiac się bez bycia ocenianym
      8.chcę wierzyc ,że życie ma sens...
      mi też wyszły pytania...na więcej nie mam siły...dobranoc...
      • maciusiko Re: Wigilijne myśli 24.12.07, 04:55
        Dlaczego czlowiek czlowiekowi wilkiem...
        Dlaczego tylu glodujacych mimo bogactw tego swiata...
        Dlaczego tyle chorob...
        I dlaczego tak s...m sobie zycie...
        • asiuniaa36 Re: Wigilijne myśli 24.12.07, 09:38
          Moje odwieczne pytanie-po co zyjemy? Czy po to,aby przekazac zycie dalej? Czy to
          wszystko? Jesli tak mam wyrzuty sumienia,ze urodzilam dzieci.Skazalam ich na
          bezsensowna gre w ktorej ma sie tylko jedno zycie,a po tem GAME OVER.Zycie to
          cierpienie,wiem,ze sa piekne chwile.Ale czy warto,az tak sie meczyc dla ulotnego
          momentu szczescia?
          Dzieci umierajace na raka...Staroscw samotnosci...Smierc anownimowa w
          szpitalu,przy bezdusznym personelu.
          Cholerne wojny,nie wiadomo o co.Ludzki glod,cierpienie,bezsilnosc.Obozy
          koncentracyjne...
          Zaraz ide na cmentarz do Piotra(zmarlego meza).Mam piekny znicz i stroik
          swiateczny.Nie bedzie Go z nami juz 10 rok...A przeciez tak bardzo chcial
          zyc.Nawet pogodzil sie z tym,ze do konca zycia bedzie kaleka na wozku."Chce zyc
          Asiu,dla Ciebie i dla dzieci"-mowil trzymajac mnie za szyje,tulac w szpitalu...
          Mateusz nie chcial pozwolic,zeby zakopano tate-mial wtedy 7 lat.Adrianna nie
          rozumiala niczego miala niespelne 4 latka.Dla mnie skaczyl sie swiat.Czesc mnie
          umarla na zawsze.
          Wiele razy probowalam sie podniesc...Podnosze po dzis dzien...Dla dzieci.Gdzie
          ja jestem? Nie wiem...
          Przepraszam jesli za smutno,jesli zbyt wylewnie,jesli nie taktownie.

          Wesolych Swiat...
          • czareg Re: Wigilijne myśli 24.12.07, 10:16
            To piękne myśleć w Wigilię o bliskich co odeszli. To prawdziwe Święta są. A że
            bardziej refleksyjne niż wciska nam TV, to chyba lepiej.
          • poetkam Re: Wigilijne myśli 24.12.07, 10:53
            > Wiele razy probowalam sie podniesc...Podnosze po dzis dzien...Dla
            dzieci.Gdzie
            > ja jestem? Nie wiem...

            Jestem, albo nie jestem? Tylko gdzie? Kiedy będziemy to wiedziały?
            Tego nie wiem.

            > Przepraszam jesli za smutno,jesli zbyt wylewnie,jesli nie
            taktownie.
            >

            No co Ty, Asiuniu! Dziękuję Ci za Twoje słowa. Nawet nie wiesz, ale
            chce mi się żyć dzięki takim słowom. Ty pamiętasz wciąż o swoim
            zmarłym mężu, dzieciach...Mimo choroby nadal żyjesz. Masz dla kogo.
            A próbowałaś dla: siebie? To chyba jest najtrudniejsze...Dla mnie na
            pewno. Spróbuję od tej pory: żyć dla siebie też. Asiu, spróbujemy?

            Trzymaj się! Będę myśleć o Tobie.
          • lolinka2 Re: Wigilijne myśli 24.12.07, 11:23
            Asiuniaa, personalnie nie trawię wątków świątecznych i się nie dopisuję. Teraz
            robię wyjątek, jakkolwiek precyzyjnie nie wiem, gdzie jesteś, to wiem, że dalej
            niż wtedy gdy zawitałaś na forum. Staraj się żyć zgodnie z tym co piszesz, bo
            słowo pisane w twoim wykonaniu pokazuje ogroooooomny postęp. To takie moje dobre
            życzenie na każdy kolejny dzień twojego (waszego, bo i dzieci) życia. Pzdr.
            • asiuniaa36 Re: Wigilijne myśli 24.12.07, 11:38
              Dziekuje kochani.
              Mam nadzieje sroga Lolinko,ze sie rozwijam.W koncu pracuje nad tym ciezko.Po to
              wstaje co rano,choc nie mam ochoty.Slyszec to od Ciebie to prawie jak zaszczyt.I
              balam sie odczytac Twojego posta.Wiem,ze nie cukrujesz i piszesz co myslisz-i
              bardzo dobrze.Tak samo Czarek.
              Zyc dla siebie...Widzisz Madziu jak pilam to "zylam" dla siebie...Teraz nadszedl
              czas splaty dlugow,zadoscuczynienia...
              Mysle o Was wszystkich z tego forum-Jestescie mi podpora.Poetkam nie ukrywam,ze
              o Tobie nawiecej wink))
              Dziekuje jeszcze raz.
    • matrioszka42 Re: Wigilijne myśli 24.12.07, 13:17
      Jestem niewierząca, ateistka. Święta to dla mnie okazja spotkań i
      jedzenia potraw, których na codzień nie ma. Myślę o tych, których
      nie ma... bliskich mi bardzo. Dla mnie śmierć to koniec wszystkiego.
      Chcę w Święta mieć chwilę na refleksję, na zastanowienie. Może na
      lekach przyjdzie mi to łatwiej. Z samego rana były prezenty, były
      chwile zaskoczenia (poczta polska dostarczyła prezentsmile), radości.
      Świat ma swoje złe strony, ale o wiele więcej dobrych. Łatwo mówić o
      biedzie 3 świata, trudniej gdy się to widziało: brak kontroli
      urodzeń, rasizm między ludźmi z różnych plemion, brud który im w
      niczym nie przeszkadza, brak dążenia do zmiany swojego bytu... to
      jest życie jakie oni sami wybrali. Nie mówcie, że zostało im to
      narzucone.
      Wesołych Świąt Kochanismile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka