02.01.08, 11:51
ludzie jak mnie nosi
koszmar zupełny
od euforii do dygawy takiej że nie jestem w stanie pióra w ręce utrzymać i nie
rozumiem co czytam
Chciałam popracować żeby odwrócić myśli ale nic z tego chyba kolejne 3 mg
lexotanu i spać
Niech ktoś coś pocieszy bo wysiadam...
to jest szybsze niż rapid cycling! Podobno rapid cycling to ok. 5-6 zmian na
dobę, u mnie już tyle zdążyło być od rana!!!!
Kiedyś Lolinka pisała o jakimś czymś co jest jeszcze szybsze i nazywa się
ultra-coś-tam, nie mogę zapamiętać nazwy ale to chyba to dzisiaj mam
KOOOOSZZZZZZMMAAAAAR
Obserwuj wątek
      • beatrix-kiddo Re: Nosi mnie 02.01.08, 11:58
        35.a napisała:

        > Pies, jak to zwał. Zadzwoń do lekarza. Ode mnie uspokajające
        > myśli.

        Nie mogę zadzwonić, kochana, chociaż wiem, że masz 100% racji! Bo boję się
        usłyszeć: proszę przyjechać na oddział.
        Bo wiem, że będzie to racja.
        A jest kurwa koniec semestru i ja nie mogę odejść teraz z pracy!!!!!!! Na
        oddział mogę pójść dopiero po 23 stycznia! Kurwa żesz jego mać nie wyrabiam!!!!!
        mam kolegom zwalić na łeb kolowkwia i egzaminy?! Sprawdzanie 200 prac? Poprawki?
        Nie zrobię tego, nie mogę.....
        Ale jeśli to się nie zmieni do 22 stycznia (wizyta) to oficjalnie obiecuję na
        forum że idę do szpitala. Niech mi zrobią lobotomię i niech wreszcie będzie
        święty spokój. Chcę zostać warzywem, przynajmniej nie będę nic czuć.
        • 35.a Re: Nosi mnie 02.01.08, 12:23
          Wystopuj. Jesteś teraz sama w pokoju, prawda? A w takim stanie
          nie powinnaś...Kładź się na podłogę i spróbuj się zrelaksować.
          Autogenny pewnie znasz: moja prawa ręka ciężka, lewa też etc.
          Włączaj muzykę, tej dobrej masz sporo i się nie daj. W dalszym
          ciągu płynie do Ciebie spokój.
    • poetkam Re: Nosi mnie 02.01.08, 13:09
      Beatrix, a może też zażyj ziołowego uspokajacza, tak jak ja?He he
      Ale tak na poważnie: pomogło mi trochę, serio. Wyciszyłam się
      trochę...Może spróbuj? Nic nie stracisz.
      Tulę kapkę uspokojona.
    • dr.zabbon Re: Nosi mnie 02.01.08, 13:14
      Kochanie,
      też Ci ślę spokoju jak najwięcej.
      A poza tym: jeśli jestem na bieżąco, to bierzesz Noveril.
      Takie mogą być jego działania niepożądane...
      Co masz do tego stabilizującego?
      Może nie bój się zadzwonić do lekarza, albo chociaż odczekaj i jeśli nie minie,
      zadzwoń.
      Ktoś Cię, do jasnej cholery, na tej uczelni zastąpi przecież, gdyby co.
      • beatrix-kiddo Re: Nosi mnie 02.01.08, 17:58
        dr.zabbon napisała:

        > Hej, jak się czujesz? Co słychać? Jest już lepiej?

        Lepiej, dzięki Żabonku...
        tylko na jak długo?
        Wypadki dnia dzisiejszego dowodzą niezbicie że to typowa depresja reaktywna, a
        na to siły nie ma, jak ktoś nadwrażliwiec to tak ma sad

        No ale mimo wszystko będzie o czym gadać z lekarzem, niestety sad
        • dr.zabbon Re: Nosi mnie 02.01.08, 19:27
          Cieszę się, że już Ci lepiej. Trzeba wierzyć, że na długo.
          Jak przy każdym huśtnięciu nastroju mdleję ze strachu, że depresja wraca. Ale
          tendencja jest korzystna: dziś przeżyłam dzień sama z dziećmi i żyję smile Byłam
          spokojna i nie chciało mi się ryczeć. Zobaczymy jak uda się wieczór...
          Niech Noveril działa!

          > Wypadki dnia dzisiejszego dowodzą niezbicie że to typowa depresja reaktywna

          No właśnie: ja w głowę zachodzę czy ChAD może być reaktywny. Mój doktor mówi, że
          to czynniki biologiczne i tylko aktywują się w wyniku zewnętrznych zdarzeń. A
          czy te czynniki biologiczne to właśnie nadwrażliwość?

          Pozdrawiam.
          • beatrix-kiddo Re: Nosi mnie 02.01.08, 20:00
            dr.zabbon napisała:

            > Cieszę się, że już Ci lepiej. Trzeba wierzyć, że na długo.

            Teraz mnie walnęło w górę i to jak...
            na szczęście standardowo wieczorem pakuję w siebie neuroleptyk. Powinno zaraz
            pomóc...

            > Jak przy każdym huśtnięciu nastroju mdleję ze strachu, że depresja wraca.

            Oj, rozumiem Cię świetnie, deprecha to g.. jakich mało sad

            Ale
            > tendencja jest korzystna: dziś przeżyłam dzień sama z dziećmi i żyję smile Byłam
            > spokojna i nie chciało mi się ryczeć. Zobaczymy jak uda się wieczór...
            > Niech Noveril działa!

            Niech działa! Dobrze, że Ci się udało i trzymam kciuki za wieczór.

            >
            > No właśnie: ja w głowę zachodzę czy ChAD może być reaktywny. Mój doktor mówi, ż
            > e
            > to czynniki biologiczne i tylko aktywują się w wyniku zewnętrznych zdarzeń. A
            > czy te czynniki biologiczne to właśnie nadwrażliwość?

            Nie wiem, może? Poza tym co do siebie to mam paskudne podejrzenie, że poza
            chadem mam nerwicę i to ta nerwica jest reaktywna. Bleeeee..

            > Pozdrawiam.

            Wzajemnie smile))))

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka