Dodaj do ulubionych

Jak sobie radzicie z długami?

06.01.08, 09:21
No właśnie...Jak sobie radzicie z długami? W okresach podwyższonego nastroju
wydaje się dużo pieniędzy..Bierze kredyty, zaciąga długi. Instytucje finansowe
nie biorą poprawki na to, że ma to związek z chorobą. Jak potem udaje Wam się
z tego wybrnąć? Macie jakieś sposoby, aby się chronić finansowo przed skutkami
choroby?
Mój chłopak kompletnie sobie z tym nie radzi. Właśnie dostał kolejne pismo od
komornika i będą mu zabierać część renty. Potem będzie pewno szukał szybkich
pieniędzy. I tak w kółko. bez końca..Diabelski krąg, z którego nie może
znaleźć wyjścia.
Pozdrawiam Wszystkich
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: Jak sobie radzicie z długami? 06.01.08, 11:34
      Generalnie unikam długów jak ognia...

      Z kredytów spłacamy z małżem dwa komputery - nabyte zupełnie niemaniakalnie i
      jesteśmy posiadaczami karty kredytowej szt 1 z niewielkimi możliwościami smile)

      Natomiast zdecydowanie niefartownie współpracuje mi się z instytucjami
      państwowymi typu ZUS i US... Tam, owszem, długi są... W ZUSie na o 15 tys (1300
      spłacone so far a na kolejne 8 tys transzy doczekają się w kwietniu), natomiast
      ze skarbowym jeszcze nie gadałam, bo moja super sytuacja u nich bierze się z
      tego, że mam narąbane w ZUSie i to dopiero błędne koło.... smile)

      Tak czy inaczej, jeśli kupuję to za gotówkę i to za wyskąpioną, bo węża w
      kieszeni mam jadowitego nieprzyzwoicie.
    • poetkam Re: Jak sobie radzicie z długami? 06.01.08, 14:30
      ..Bierze kredyty, zaciąga długi. Instytucje finansowe
      > nie biorą poprawki na to, że ma to związek z chorobą. Jak potem
      udaje Wam się
      > z tego wybrnąć? Macie jakieś sposoby, aby się chronić finansowo
      przed skutkami
      > choroby?
      Ja też poproszę o takie sposoby...
      Łatwo jest wydawać kasę, kiedy to ładne, to potrzebne, to się może
      przydać, etc...Gorzej to potem spłacić. Najgorzej, że i ja i mąż
      mamy skłonności do takiego niepotrzebnego wydawania pieniędzy.
      Potem...Zaciskamy pasa. A co możemy innego?
    • vinci28 Re: Jak sobie radzicie z długami? 06.01.08, 16:18
      moze to dziwne ale ja dlugi narobilem w depresji tak cos bralem a
      potem myslalem ze i tak sie odtrzele nie widzialem sensu wiec
      latalem po pozyczki i na koncerty jeszcze cos chcialem przezyc
      przed smiercia a jak wpadlem w manie to w nic nie wpadlem i wyszlem
      z tego zostalo mi tylko dwa mandaty z 2007 roku razem pare stow i
      juz komornik byl ale moze gowno renta jest za niska nie podlega
      zadnemu komrnikowi tak jest ze mna nie wiem jak u ciebie ,ja za duzo
      mysle moze dlatego nie popadlem w dlugi ,z moze to moja dziweczyna
      mnie uratowala przed wejsciem na burzliwe wody ,jak sie ma to sie
      wydaje ,trzeba umiec wyloczyc chad na pare chwil i realnie
      spojrzec na swoje mozliowsci kazdy to moze,
      • asiuniaa36 Re: Jak sobie radzicie z długami? 06.01.08, 17:05
        Zupelnie bylo to poza moja kontrola.Teraz jest o wiele lepiej-ale i tak musze
        sie bardziej starac.Mam dlugi bakowe,komornika...ech...

        Wiecie co mi moja psycholozka zasugerowala? Ze mozna do sadu podac o
        niepoczytalnosc i jesli uda sie udowodnic ,ze bylam w trakcie manii to sad
        umarza...Slyszeliscie cos podobnego?
        • dziewczyneczka08 Re: Jak sobie radzicie z długami? 06.01.08, 19:12
          Brzmi sensownie...Może warto byłoby spróbować, jeśli wiesz, jak udowodnić, że
          byłaś wtedy w manii...
          • czareg Re: Jak sobie radzicie z długami? 06.01.08, 22:03
            Jakiś czas temu w mediach było sporo o upadłości konsumenckiej (bankructwie).
            Ale nie pamiętam czy weszło w życie.
            • czareg Re:Upadłość konsumencka 06.01.08, 22:12
              Zgooglowałem, wygląda na to, że nie weszła w życie sad
              • dziewczyneczka08 Re:Upadłość konsumencka 07.01.08, 20:28
                a na czym ta ustawa miała polegać?
                • czareg Re:Upadłość konsumencka 07.01.08, 21:39
                  Ogólnie polegało to na tym, że w zamian za spłatę części długu (mówiło się o
                  20%), bank (banki) zgadzał się na anulowanie reszty długu. Po upadłości przez
                  pewien okres czasu miało się zerową wiarygodność kredytową i nie można było by
                  brać kredytu w rzadnej formie od nikogo. Miało być chyba ograniczenie do jednej
                  upadłości w życiu. Były różne projekty, ale z rozwiązaniem poprzedniego sejmu
                  projekty spadły z wokandy.
                  • asiuniaa36 Re:Upadłość konsumencka 07.01.08, 21:51
                    Czarek to nie o to chodzi...Dzis sie pytalam jeszcze raz.Moja psycholozka
                    mowi,ze sprawe skalada sie w sadzie.Wtedy biegly sadowy bada i stawia
                    diagnoze-jesli bylam w okresie manii moge miec umorzony dlug.O szczegoly
                    polecila zapytac adwokata.Mowi,ze mase ludzi z tego korzysta i ze choc wlecze
                    sie w czasie warto sprobowac...Kurcze zaczelam sie powaznie nad tym zastanawiac...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka